Wysany: 2005-12-19, 09:33 Technika jazdy na lodzie
Witam serdecznie,
Wczoraj w P-niu spadło troche śniegu.
Nie wytrzymałem i postanowiłem trochę pojezdzić.
Jadąc na prostej zarzuciłem troche tyłem. Nawierzchnia - lód + śnieg.
Po kontrze troche mnie zarzuciło i straciłem panowanie nad autem. Obróciło mnie o 270 stopni.
Całe szczęście, że nie zatrzymałem sie w rowie (mało brakowało )
Co robić w takiej sytuacji??
Dodać gazu, czy odjąć? Może za mocno kontrowałem?
Przy odjęciu gazu będzie zarzucał, także kontry kierownicą muszą być zdecydowane, ale muszą równoważyć wychylenie auta, więc nie mogą być za mocne, raczej spokojne. Przy zbyt mocnej kontrze samochód zarzuci w drugą stronę za mocno i już go wtedy nie wyprowadzisz z poślizgu. Domyślam się, że tak własnie było w Twojej sytuacji (poprzedniej zimy podczas "ćwiczeń" miałem identyczną sytuację i tez skończyłem w rowie - to była first zima z tył napędem).
Moim zdaniem unikaj wciskania sprzęgła, redukowania biegu na zakręcie, ujmowania gazu na zakręcie, dodawania nagłego gazu w zakręcie, spokojnie zaczynaj manewry (np. wyprzedzanie), nie ruszaj nerwowo kierą i powinno być dobrze.
Powodzenia.
a ja zawsze robie kontre i dodaje gazu. Podstawa to zajebiste zimowki i przynajmniej 40 litrow paliwa w zzbiorniku ;d inaczej zapomnij o zabawie RWD bo :cenzura: bedzie latala tam gdzie chce.
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-19, 11:22
też mnie tak kiedyś majnęło - ostatnio bawiłem się w takie poślizgi i wyszło na to, że jak tyłek za bardzo ucieka, to trzeba ująć gazu... ale nie do końca, bo cię przekręci w drugą stronę
poza tym koła powinny być cały czas na wprost do kierunku jazdy (więc czasem trzeba się trochę nakręcić) - jeśli samochód wróci na prostą, a koła będą nadal skręcone jak przy kontrze, to Cię odmajtnie w drugą stronęi wtedy już jest duż trudniej wyprostować auto, bo trzeba się więcej nakręcić kierownicą... i można stracić rachubę w jakim są położeniu
generalnie w teorii wygląda to tak, że (wiem, że najłatwiej się to pisze, a gorzej jest w praktyce) koła powinny być skierowane cały czas do kierunku jazdy, a kąt wychylenia samochodu reguluje się gazem
... i na koniec chciałbym obalić mit, że ze szperą jeździ się w zimie gorzej - jeździ się o wiele łatwiej i przyjemniej
To juz wiem jaki bład popełniłem.
Przy kontrze odkrecałem koła na maxa w przeciwnym kierunku i tak chyba z 3 razy zanim mnie obróciło.
Musiałbym gdzies ze spokojem potrenować i wyczuć co i jak.
Dzięki za odpowiedzi.
Pozdro
Pomg: 46 razy Doczy: 03 Lip 2004 Skd: Walcz/Londyn
Wysany: 2005-12-19, 11:37
Pioter_W napisa/a:
... i na koniec chciałbym obalić mit, że ze szperą jeździ się w zimie gorzej - jeździ się o wiele łatwiej i przyjemniej
tylko trzeba na gaz uwazac bo odrazu zapina sie bok
co oczywiscie jest super sprawa, moim zdaniem latwiej wyjechac z posligu ze szpera delikatna kontra i lekko gaz
_________________ <table border="0" align="left" width="636"><tr><td><a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=8526&start=60">Moja BMW e30 345i power'ed by KKK K27 turbo</a><br>
<img border="0" src="http://i53.photobucket.com/albums/g44/slawo123/bmw/IMG_0248s-1.jpg" width="210" height="158"></td>
<td>- Klubowicz -
<p>GG: 1041<br> e-mail: <a href="mailto:slawo@antserwis.pl">slawo@antserwis.pl</a>
<br>e-mail: <a href="mailto:slawo@beemka-klub.pl">slawo@beemka-klub.pl</a><br>
Jest <a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=16540">328i e36 M-TECH</a>, bardzo szybka eta
<font color="#FF0000">z 40% 2.93 sperre by Szeszkin Motorsport <br>
</font>oraz piekielnie szybkie<font color="#FF0000"> <a href="http://beemka-klub.pl/forum/viewtopic.php?t=33804">e39 M5</a></font></td></tr></table>
Też mi się wydaje, że bajki o niebezpiecznej szperze zimą wydają się przesadzone i dzięki niej łatwiej wyjść z opresji - oba koła dostają napęd.
A cóż chciałbyś przeczytać Piotruś? Bajkę o zaklętej żabie i złym czarowniku K..k-u? Wszystko w swoim czasie.
_________________ Weteran
duchPW [Usunity]
Wysany: 2005-12-19, 13:18
na razie czytam ciągle Twój podpis.... bo zajmuje więcej miejsca niż treść postów, więc na początek jakaś bajeczka była by całkiem na miejscu - wierzę, że się znowu rozkręcisz
ja mam letnie oponki i jest MASAKRA
zawsze w opresjach wciskam sprzeglo ! za kazdym razem tyl lekko lapie przyczepnosc i tzreba wtedy tylkko dobrze skontrowac ... dzis sie nie udalo i z kontrolowanego poslizgu wjechalem na lod gdzie tyl zaczal masakrycznie uciekac i stanalem w poprzek ... ehh nie fajnie
ale musze sie pochwalic ze jestem juz z siebie zadowolony i dzieki duzej ilosci jazdy po sniegu caly czas wymuszajac jakies poslizgi sie spooooro nauczylem i nie panikuje !
ja jzu jezdze drugą zime na rwd tym ze jest to 126p beemka narazie stoi i niemiałęm okazji ale jak narazie nauczyłem sie nie przesadzać z kontrą ... wbrew pozorom takze nie przesadzać z gazem moze brzmi to smiesznie bo czy mozan dac za duzo gazu w maluchu .. ? hyhy owszem tak i nie jest problemem kręcic w miejscu piruety z maxymalną kontrą
nauka nie poszła w las teraz po śniegu jezdze odrobine pewniej z zapasem doswiadczenia
Zima i maluch to najlepsza zabawa, przy małej prędkości oczywiscie
_________________ Weteran
duchX [Usunity]
Wysany: 2005-12-19, 16:39
Szpera + zima (lud ,deszcz) piekna zabawa niestety w tej E30 jeszcze nie mam szpery ale bedzie napewno zeszla zime przejezdzilem ze szpera 3,73 i bylo super
(bez urazy to nie jest zlosliwe z mojej strony .........jak obliczyles ze majdlo cie akurat o 270 stopni )
Wszystkim, którzy chcą nauczyć się jazdy poślizgami, polecam "Szybkość bezpieczną" Sobiesława Zasady. Jest to książka, którą według mnie każdy kierowca powinien przeczytać i nauczyć się stosować wiele zawartych w niej rad w praktyce.
_________________ Liczba dachowań - 2
Liczba zniszczonych opon - 464
Łukasz
Pomg: 11 razy Doczy: 19 Mar 2004 Skd: Warszawa Skorosze
Wysany: 2005-12-19, 20:12
Panowie a ja chciałbym wam przypomniec jaki jest temat tego topiku.
Każdy mniej lub bardziej wie jak się zachowac na śliskiej nawierzchni;deszcz,szuter,śnieg,nawet śnieg na letnich kapciach
ale lód to jest supełnie inna sprawa ... na lodzie nic juz nie zrobisz więc trzeba miec świadomośc że on się gdzieś czai i reagowac z wyprzedzeniem ... inaczej będzie za późno ... i pamiętajcie lepiej walić przodem bo bedzie najbezpieczniej
pozdro
_________________
This post was sponsored by letter ///M like Maciek
A macie może tak w czasie jazdy, że na prostej drodze jadąc normalnie (np. z mamą swojej dziewczyny ) tył chodzi na boki i co chwilę trzeba lekko kontrować. Ja tak mam Co chwilę czuję na prostej drodze, że tył ucieka i trzeba zrobić minimalną kontrę. Strasznie to uciążliwe i trochę stresujące bo nie zawsze jest pusta droga.
może masz krzywy tylny wahacz lub tylną belkę bo wtedy nie ustawisz zbierzności na tylnych kołach i bedzie auto myszkowało, ale to już pod dział "techniczny" podchodzi.....
_________________ Marcin
Klubowicz
GG 6271263
------------------------------------------------------
nawet Papież jeździ BMW > Bóg powiedział ludziom co dobre :)
mi zabawa na lodzie i śniegu wychodzi ładnie, ale najbardziej boje się sytuacji gdy jadę już tak ok 80 km/h po długim ale łagodnym łuku i wyprzedzam coś ( przyśpieszam ), a autko mi idzie bokiem, to czasem aż mi się gorąco robi
Ale tylko lekko odpuścić gaz i jest ok
Pomg: 17 razy Doczy: 12 Maj 2005 Skd: TrójkątTrzechCesarzy
Wysany: 2005-12-20, 00:25
Grzesiek czy Ty masz szperę, bo już nie pamiętam? może dlatego idzie Ci
bokiem na łuku - szpere znam tylko z opisów, ktoś gdzieś wspominał, że w zimie ciężko utrzymać prostoliniowy kierunek jak się ją ma...
Najgorszy w zimie jest poślizg na prostej, z reguły łapie się go przy sporej
prędkości - muszę wrocić do "Szybkości bezpiecznej" tam jest opisane,
jak z tego wychodzić...
Sporo ciekawych info jest w książce "Sportowa jazda samochodem"-
polecam...
_________________ Ile można zainwestować w swoją PASJĘ? Z czego można zrezygnować... jak bardzo można się w tym zatracić...
Ta książka Sobiesława Zasady jest rewelacyjna, polecam kto nie czytał Łopatologicznie wszystko jest w niej wyjaśnione. Kupe zdjęć, wykresów i historii z życia wziętych. dostałem ją kiedyś na urodziny od kolesia z 6 lat temu, ale gdzieś mi ją wcieło, komuś pożyczyłem
Z chęcią i przyjemnością bym ją jeszcze z 5 razy przeczytał (co mi się bardzo żadko zdarza, żebym co kolwiek czytał )