I wydaje mi się że jak nie opłacisz skarbówki to urząd komunikacyjny nie będzie chciał Ci zarejestrować pojazdu.
jeżeli na umowie jest wartość samochodu niższa niż 1000 zł to samochód jest zwolniony z opłaty skarbowej...
jeżeli chodzi o inne przypadki to nie wiem
guzik prawda.jak nie masz opinii rzeczoznawcy to niechca uznac kwoty na umowie i wpisuja normalnie tak jak maja w swojej ksiażce .kilka raz próbowałem ale nic z tego nie wyszło
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
I wydaje mi się że jak nie opłacisz skarbówki to urząd komunikacyjny nie będzie chciał Ci zarejestrować pojazdu.
jeżeli na umowie jest wartość samochodu niższa niż 1000 zł to samochód jest zwolniony z opłaty skarbowej...
jeżeli chodzi o inne przypadki to nie wiem
guzik prawda.jak nie masz opinii rzeczoznawcy to niechca uznac kwoty na umowie i wpisuja normalnie tak jak maja w swojej ksiażce .kilka raz próbowałem ale nic z tego nie wyszło
nie zgodzę się z Tobą, zrobiłem tak już dwa razy
i wcale nie ma tu znaczenia, że moja ciotka pracuje w urzędzie skarbowym
żarty, żartami, ale pewnie gdyby to nie moja ciotka to może mogło by być tak jak mówisz....ale ostatnio ona coś sprawdzała w swojej magicznej książeczce no i sie okazało że kwota odpowiada tej z umowy (poniżej 1000zł) więc już sam nie wiem....
też dobry patent, żeby zaniżyć wartość samochodu (oczywiście na umowie) i żeby się nie przyczepili w skarbowym to wpisać w uwagach np. uszkodzony silnik...albo zły stan techniczny, coś takiego... wtedy powinno się udać
na opłacenie skarbówki masz 2 tygodnie od daty kupna na umowie i lepiej się z tym nie spóżniać... moja beemka też z zagranicy, więc na umowie nie ma za dużej kwoty, a pojazdy do 1000zł są zwolnione z podatku
jeśli auto ma więcej niż 15 lat
_________________ Pozdr. Łukasz
Renault Espace 2.0dci '07
Peugeot Partner 1,9d '99
Fiat 126 '99
Baur TC2 '86
I wydaje mi się że jak nie opłacisz skarbówki to urząd komunikacyjny nie będzie chciał Ci zarejestrować pojazdu.
jeżeli na umowie jest wartość samochodu niższa niż 1000 zł to samochód jest zwolniony z opłaty skarbowej...
jeżeli chodzi o inne przypadki to nie wiem
guzik prawda.jak nie masz opinii rzeczoznawcy to niechca uznac kwoty na umowie i wpisuja normalnie tak jak maja w swojej ksiażce .kilka raz próbowałem ale nic z tego nie wyszło
No jak przeginasz tzn. auto 95r np. a ty walisz kwotę 900 zł to się przyczepią (nie mówię to o łupach z 95r które faktycznie tyle mogą kosztować).
pany ja wpisałem wlasnie 900zł za swoje obecna 22 letnie auto ze niby uszkodzony silnik i nie zdolne do jazd itd. powiedzmy ze to byla prawie pradwa ale jakby tego bylo malo to mialem poprzednia nie opłacona umowe od poprzedniego własciciela tez na 900zł i od jednej i od drugiej musiałem płacic kazda z umów płacilem u innej babki bo myslałem ze sie własnie chociaz z jedna umowa uda ale sie nieudało.najsmiejsniejsze jest to ze mimo to ze płaciłem w tym samym urzedzie od tego samego auta, zaplacilem dwie różne kwoty a teoretycznie powinienem zapłacic dwa razy tyle samo.jedna udało sie uprosic i zapłaciłem chyba 1/3 mniej niz na wczesniejszej .oczywiscie ona nie byla swiadoma tego ze mam wczesiejsza umowe za która wiecej zapłaciłem
pani mi powiedziala ze jesli pokaze jej opinie rzeczoznawcy to wtedy mi uzna kwote z umowy i tyle w temacie w us w piotrkowie
_________________ Jak Ci powiedzą ze lejesz wode to powiedz ze temat jest jak rzeka
no to w sumie dziwna sprawa.... bo jeżeli już Ci uznała kwotę 900zł to nie powinni Ci żadnej opłaty pobierać... bo nie mogą tak w sumie... dziwna sprawa... ja bym sie z nimi kłócił, pieniądze nie duże...ale tak dla zasady