łomatko...ja nie mówię o tym co miało być, tylko o samym fakcie winiety na płatna autostradę.... kiedyś miałem w pospisie takie zdanie: Zanim napiszesz że miałem na myśli coś czego nie miałem na myśłi, to wiedz że jakby miał to na myśli to bym to napisał. Nqprawdę nie nalezy się zastanawiać, co autor miał na myśli... to nie lekcja polskiego, to forum....
Jak to jest, ze cokolwiek napiszesz to wszyscy rozmieja to odwrotnie? Moze zacznij jasniej formulowac mysli? Temat jest o winietach, czyli oplatach za korzystanie z drog, a nie o nowych pomyslach na pozbycie sie korkow przy bramkach wjazdowych na "autostrady", wiec nie dziw sie ze ktos mog Cie zle zrozumiec.
KUJON : ale biorac pod uwage to gdzie byles (przynajmniej tak wnioskuje z twojego opisu - hajduszo) to tam chyba nie trzeba zadnych winiet bylem w zeszlym roku i zadnych winiet nie kupowalem - slowacja owszem bocznymi drogami - prawie 100km blizej niz glowna, natomiast po wegrzech juz normalnie .. chyba ze cos tam w tym roku pozmieniali ..
Węgry rok temu a dziś to całkiem inna bajka i jakies 100km autostrady prawie do Hajduszo :d
Te korki to byl, powiedzmy, srodek wyrazu artystycznego
Rozmowa byla o winietach, pytasz skad ten opor, to Ci napisalem ze ludzie rozumieja slowo winieta raczej na zasadzie skojarzenia z wiadomymi pomyslami poprzednich ekip rzadzacych. Winieta w rozumieniu ryczaltu za wjazd na autostrade (taki, nazwijmy to "bilet miesieczny") - jak najbardziej. Winieta jako kolejny podatek drogowy (a taka definicja chyba caly czas funkcjonuje w swiadomosci wiekszosci ludzi) - zdecydowanie nie.
Węgry rok temu a dziś to całkiem inna bajka i jakies 100km autostrady prawie do Hajduszo :d
ja pamietam tylko ze mnie trafialo na dziurach (a jechalem na 17") .. ale wtedy na zadnej autostradzie nie bylem ..
no i wlasnie widzimy szybkosc budowania drog w polsce i na wegrzech ... ehh .. ciekawe kiedy w koncu bede jezdzil ta autostrada z kraka (pewnie odcinek krakow - rzeszow bedzie kosztowal z 50 zeta) ..
_________________ prowadzisz pizzerie
masz kogos znajomego ktory prowadzi
Węgry rok temu a dziś to całkiem inna bajka i jakies 100km autostrady prawie do Hajduszo :d
ja pamietam tylko ze mnie trafialo na dziurach (a jechalem na 17") .. ale wtedy na zadnej autostradzie nie bylem ..
no i wlasnie widzimy szybkosc budowania drog w polsce i na wegrzech ... ehh .. ciekawe kiedy w koncu bede jezdzil ta autostrada z kraka (pewnie odcinek krakow - rzeszow bedzie kosztowal z 50 zeta) ..
powiem ci tyle drogi na węgrzech są teraz poezja można jechać i jechać, gleba -80 felga 18 cali i "Froude am Faren"
co do winiet to na busa tez mozna kupic... znajomy tak robi jak jedzie po auto... ma busa podczepia lawete i kupuje winietke... i ma za friko wtedy polskie autobany mowil ze jak jedzie lublin-niemcy to mu sie na mase oplaca.... a co do winiet to OK ale jak beda na autostrady (poki co nie mialem jeszcze okazji jechac krajowa) a nie tak jak kiedys kombinowali ze na wszystkie drogi (wojewodzkie i powiatowe czy jakos tak)....