Co do wscieklych pieskow, to juz nie pijam od czasu kiedy z kumplem urzadzilam sobie calonocny maraton takich drinkow 8) pozniej nie moglam mowic przez 4 dni
moj ulubiony alkohol to:
Martini z lodem (uwielbiam) wszystkie 3 kolory , wypijam hektolitry tego
Co do wscieklych pieskow, to juz nie pijam od czasu kiedy z kumplem urzadzilam sobie calonocny maraton takich drinkow 8) pozniej nie moglam mowic przez 4 dni
moj ulubiony alkohol to:
Martini z lodem (uwielbiam) wszystkie 3 kolory , wypijam hektolitry tego
pozdrawiam
Pscolka
Ojej, to Ty naprawdę musisz wtedy łatać jak pszczoła
gdzie Ty mieścisz te hektolitry Pszczółko:?:
A ja np. wódki czystej nie cierpię, od czasu jak z Filipem obaliliśmy 2 flaszki brzoskwiniowej wódki hihi nie powiem co się działo, ale na drugi dzień ul. Świętojańska była cała nasza
A co do Martini, to my właśnie te hektolitry żeśmy wypili na promie do Helsinek a później paliliśmy cygara i największy z nas (kulturysta mega) po pierwszym machu odpadł hihihi, ale była zabawa, dobrze, że nie bujało za bardzo i morze było w miarę spokojne
Pomg: 10 razy Doczy: 23 Lis 2004 Skd: Warszawa-praga
Wysany: 2006-03-27, 00:13
J E L I T O napisa/a:
Menel czasami trzeba się odchamić i sponiewierać czymś innym
no ja tak lubie ten nasz spirytusik bo jakos nie ma po nim kaca. i nie sam to zauwazylem a reszta innych ktorzy ze mna to pija tak samo. na drugi dzien ile sie tego nie wypije zawsze usmiech na twarzy i dzien bardziej kolorowy co nie mozna tego powiedziec po naszych wódkach ze sklepow. po nich po paru setkach bania nawala przez caly nastepny dzien.
po dzisiejszym wieczorze mogę śmiało powiedzieć, że kilka leszków + Baur (i jego kilka leszków) do towarzystwa + E12 w idealanym stanie ... i żaden drink nie podskoczy
po dzisiejszym wieczorze mogę śmiało powiedzieć, że kilka leszków + Baur (i jego kilka leszków) do towarzystwa + E12 w idealanym stanie ... i żaden drink nie podskoczy
Pomg: 4 razy Doczy: 21 Sie 2005 Skd: Mińsk Mazowiecki
Wysany: 2006-03-27, 17:11
kazdy bimber jest lepszy od wodki(oczywiscie ten sprawdzony nie od ruskich)
teqila+gin+wodka i stwierdzilem ze ide do domu bo jakby blanty przyszly to bym sie chyba nie pozbieral.... a spalem po tym ze hoho
p.s. moze zalozymy Beemka-Klub AA ja bede pierwszy na liscie:D
1. duzy garnek
2. 0.7 l wodki
3. 0.7 l szampana
4. 3 redbulle (torra rosso:D) lub inne energetyzery
5. owoce w skladzie: pomarańcze, cytryny, ananasyi brzoswinie z puszki, kiwi, mogą być jabłka
6. trochę wody jeśli okaże się za słodkie
7. zostawiamy na parę godzin
pijemy.
jest rewelacyjne w smaku i rzuca całkiem mocno.
a tak poza tym to ZAWSZE kamikaze, tequilla, i sześcioletnia whiskey
heh moj rekord to wsciekly pies zrobiony na dnie 0,7 bolsa tak moze z 6 cm bylo wodki + sok + tabasco ......
skonczylo sie na tym ze popilem to czeskim rumem ...:D
jeszcze jak mieszkalem w akademiku ......w Cieszynie
a wszystko skonczylo sie tym ze przespalem 14 godzin, 14 grudnia przy otwartym oknie ... z powodu smrodu .... jaki zasiałem w przejsciowce i pokoju ..... :D
a spawałem 14 razy ! :D
hehe do dzis jestem z siebie dumny ...
ale dzis wole pic "teraz polska"
pol literatki soku (czerwonego) i na to wodka
Pomg: 1 raz Doczy: 06 Sty 2006 Skd: Królewski Kraków
Wysany: 2006-03-28, 17:49
To o czym pisał Mr Krychu to jest moj ulubiony alkohol "uboty" zwane równierz "nurkami" , po takich dwóch wypitych duszkiem jeden po drugim naprawde juz jest nienajgorzej