Za przykładem z innego forum chwalcie się, osiągi i osiągnięcia nie tylko waszych samochodów, ale i wasze i oczywiscie nie tylko motoryzacyjne proszę, mam nadzieję, że będzie wesoło
III miejsce w klasie aut powyżej 1500 ccm w KJS organizowanym przez AutomobilKlub Dolnośląski
Pojazd: Fiat 125 p
i mniej chwalebny:
siusianie z 18 pietra (chyba)akademika kredka i ołówek (łazienka zajęta pilna potrzeba) podzas imprezy studenckiej ( 3 w nocy, nie było żadnego zagrożenia życia osób trzecich)
pojemnościowy:
11 osób w Daewoo Tico Van (4 z przodu 7 na "pace") wyjazd na impre 9 km hie hie
pozdr
_________________ gg: 2692158 E34 525iA Touring
Ostatnio zmieniony przez Kosa 2005-07-14, 14:17, w caoci zmieniany 1 raz
8 litrow pepsi (po pol z kumplem)w pizza hut za rotunda dzien przed egzaminem na UW.
strzal rowerem w drzewo (jedna srubka sie odkrecila przy kierownicy)
3 razy skrecona kostka (ta sama) w prawie dokladni9erocznych odstepach 8)
pol litra soplicy w 15 minut
bieganie po rakowieckiej o 3 rano (tam i z powrotem) -po pitce
To ja też się pochwale a wlaściwie to za kolegę Novaka. Otóż akcja miała miejsce 3 lipca czyli w dniu powrotu do wawki z toronto. W okolicy Sierpca wpadl nmam do głowy głupi pomysł Jako że imreza w toruniu była git niektorzy trzeźwieli przez całą drogę
A że od pomusłu do realizacji krótka droga więc....
Kolega Novak przez resztę trasy co jakiś czas wystawiał gołą dupe przez okno. Oczywiście pasażera Powaga jest film
ja mam dwa rekordy pojemności ludnosci w BMW i jeden w Golfie 2:
1) rekord:
5 osób w E30 coupe, niby nic:P ale 2/5 z nich to karki, mój ojciec (ok 105kg),brat (też nie mały) i ja (185cm/95kg)
2) rekord:
6 osób w E28 w pościgu za dłużnikiem
3) rekord:
7 osób w Golfie 2 GTD z tego 5 na tynym siedzeniu
inne rekordy - mój siostrzeniec:
- miał 14 lat,brak prawa jazdy: w nocy wychodził przez okno z wysokości około 3 metrów GOŁY (w majtkach), wcześniej kradnąc klucze od wspomnianego juz Golfa 2 GTD i jezdził tak co dzień, co dwa przez dwa lata... nigdy nie zatrzymany
- 3 komplety tylnych opon w 3 miesiące
(co miesiąc komplet zuzyty w ciągu kilku minut)
-slicki BRIDGESTONE załatwione w 2 minuty
5 razy w ciągu 3 lat rozstawałem się z moją ukochaną i zawsze do siebie wracaliśmy-nadal razem,
wcześniej miałem dziewczyne z którą byłem 12 razy (albo 13-niepamietam dokładnie) - miałem wtedy 14-15 lat
- 3 razy pod rząd z jedną kobietą
- miałem kiedyś dwie dziewczyny - chodzilismy w trójkę - miałem wtedy jakies 12 lat , one po 10
jak mi sie cuś przypomni dodam
_________________ Airbrush Studio
Łukasz Łukasik
ul. Witosa 18
76-251 Kobylnica k/Słupska
tel. 693 98 13 60
# lakiernictwo artystyczne (airbrushing)
# polerowanie, chromowanie etc...
# przeróbki mechaniczne (kolektory, wydech, dolot, inne...)
# przygotowanie aut do sportu: drift, street, 1/4mili, offroad w kategorii przeprawowow-turystycznej oraz sprawnościowej w klasie turystycznej i wyczynowej (doświadczenie poparte osiągnięciami w obu klasach)
# car-audio - pełna oferta na usługi montażowe i inne - przygotowanie aut do zawodów zgodnie z przepisami Emma i PASCA
Buduje FatRabita czyli Golf MK2: silnik po drobnym tuningu i remoncie dostał nowy dolot, pełen wydech przelotowy, zawieszenie Monroe + SPAX -60/60, felgi Rondell 225/16",wnętrze przygotowywane jest pod Mistrzostwa Polski CAR AUDIO i wiele innych - w ciągłej przebudowie... - zamienie na E30 325i
To ja też się pochwale a wlaściwie to za kolegę Novaka. Otóż akcja miała miejsce 3 lipca czyli w dniu powrotu do wawki z toronto. W okolicy Sierpca wpadl nmam do głowy głupi pomysł Jako że imreza w toruniu była git niektorzy trzeźwieli przez całą drogę
A że od pomusłu do realizacji krótka droga więc....
Kolega Novak przez resztę trasy co jakiś czas wystawiał gołą dupe przez okno. Oczywiście pasażera Powaga jest film
yo!
to wy staiscie koło brunera i z rana myliscie paździocha bo był zakurzony a ty jestes ten koło w okularkach?? serdecznie podzrawiam i dzieki za pozyczenie stołka na samym poczatku imprezy bo sie zmęczyłem rozstawianiem namiotu
pozdro
To i ja sie pochwale.....
9 kompletow opon jednego dnia......a 26 odkad kupilem betke (drifty:)...
dwa litry wodki w ciagu poltorej godziny (w ten weekend, dodam ze zle sie czulem jescze tej samej nocy, na szczescie nie bylem osamotniony bo pilismy we dwoch:), spalanie mojej niuni 38 litrow na 100 (240 non stop przez sto kilometrow - bedzie filmik), kiedys sie zalozylem o zingery zKFC ze zjem 12, a wygrana mialo byc fundowanie mi wlasnie zingerow przez tydzien, oczywiscie wygralem ale nie skorzystalem bo mialem obrzydzenie , 10 dziewczyn w ciagu 2 tygodni 2 lata temu w ustce:) i ogolem ...... 48 kobiet w moim krotkim marnym zywocie
aaaaa i w poniedzialek jak wracalem z gor.....betka zapakowana bagazami, 4 osoby, 4 rowery na bagazniku (dodam ze begaznik mial homologacje do 90 a ja mu ja zmienilem na 170:) i drifty na broniszach.... musialo to fajnie wygladac jak cos mi sie przypomni to dopisze.....o wlasnie przypomnialo mi sie w weekend w gorach jak sie napedzilismy na rowerach z gorki, licznik wskazywal 79km/h nawet nie nadazalem pedalowac, wylatuje na luku a tu......sarna sie chciala przejechac na ramie, ale naszczescie zmienila zdanie i w ostatniej chwili uciekla.......musnalem ja tylko pedalem po tyleczku....chyba... pozdro
"miszcz" kolonii letnich w lapaniu szerszeni golymi rekami-3 sztuki w 7 minut-Darlowo '89.
Pozniej nadleciala reszta ula i kolonie dokonczylem w szpitalu
...jak to przeczytałem to już miałem łzy w oczach i atak śmiechu.
dla mnie number one...
_________________ Jest piękna, cudowna, wspaniała i szybka, lubi jak naciskasz przyśpieszając wtedy wie jak ciągnąć..............paliwo ze zbiornika...to twoja beemka.
Godzina bladzenia po mokotowie w nocy w Jettcie z zerwana linka sprzegla w wieku 15 lat. Siostrze pekla linka a nikt nie mogl jej sholowac
albo wizyta w rowie z gosciem ktory nie mial prawka kadettem karawanem w dieslu i powrot do domu z tylko 3 i 4 biegiem i zapowietrzonym ukladem hamulcowym. aha bylem bez pasow.
Albo chociazby ostatnio jak targalismy z plocka dla lukasza motor hartge na przyczepie razem z tylnym zawieszeniem Dracka i kupa gratow, ze mna,lukaszem, baurem i drackiem na pokladzie. moj trumniak m40 zagazowany i z rozwalona glowica (odcina przy 4500-4700 rpm) polecial 150km/h
_________________ ZIP SKŁAD
Anonymous Go
Wysany: 2005-07-18, 23:46
Przejechanie 2700km z prędkością 80-90km/h bez odpoczynku, tylko tankowanie i dalej........ po prawie 4 dniach postanowiłem się przespać
Kolejną rzeczą jaką moge sie pochwalić to przejechanie granicy Rumuńsko - Ukraińskiej bez żadnego suwenira ( co prawda trzymali mnie za to bardzo długoooo ale się nie dałem )
I chyba ostatnia rzecz to spalanie mojej e30 316 m40 spalanie na trasie wyszło 22l benzyny prędkość max, obroty 6000tyś -6200 do odcięcia non stop dla porównania przy 110 po trasie pali 6.5l
Anonymous Go
Wysany: 2005-07-19, 10:04
To ja mam przyklady z czasow szkoly...a dokladnie z jednego roku wszystkie....
Przyklad 1) wylalem mleko na glowe dyrektorki(dalej sadze ze to byl wypadek):):):)
Przykald 2)ukradlem dziennik tydzien przed koncem roku szkolnego, do dzis nie wiedza kto...:):):):)
Przyklad 3)Na zyczenie kolegi podpalilem jego kurtke w szatni ( spalilo sie jeszce 5 innych przypadkiem) :):):):)
A szczyt glupoty po imprezie---zamiast sikac do wc to poszlem do szafy rodzicow i sie odlalem....MAMA byla szczesliwa...TATA skomentowal nastepnego dnia to tylko zdaniem...GDZIES tak pochlal....
nie bede gorszy w koncu jak wiekszosc to wiekszosc..:
-pozny wieczor,ciemno na drodze,ja jako pasazer malucha cabrio(robiony kątówką ze zwyklego oczywiscie) bez elektryki, i z problematycznymi hamulcami, przednie zawieszenie przy kielichu trzymalo sie na desce, bo wczesniej go wyrwalo, predkosci byly znaczne 8) czasami bylo groznie, szczegolnie gdy wyprzedzal ale co tam
-pogotowie alkoholowe,czyli noszenie kilku kumpli kilka km do domu po kolei, na plecach i roznymi innymi pozycjami, ciezko bylo
-odnalezienie flaszki wodki w kilkudziesiecio cm sniegu na przestrzeni kilkuset metrow, ktora kumpel wczesniej zgubil i nie wiedzial gdzie, flaszka miala isc na straty ale ta opcja szybko zostala przeze mnie odrzucona..trwalo to kilkadziesiat minut i bylo juz po kilku ale co tam, warto sie dobic..
-rzucenie samolotem z papieru na lekcji matmy, przelecial Pani nauczycielce 2 cm przed okularami
-wypicie wina 'komandos' 0.7l na eksa,chwalebny czyn niepokonany do dzisiaj przez nikogo znajomego
-hattrick z 1 dziewczyna na imprezie,czyli 3 imprezy 3 razy ta sama
-8 miesiecy z dziewczyna ktora miala faceta i nie palilo sie jej do tego zeby z nim skonczyc, on do dzis nic o tym nie wie,ale nie ma tak nas jak i ich 8) i rozbicie kilkunastu innych zwiazkow, ale nie uwazam tego za powod do dumy... 8)
dzis spalilem lacza WIELORYBEM !!!! hjundaj lantra 1,5 na gazociagu ... uuuuuaa hyhy to byl wyczyn
8 osob w astrze - wracalismy z ogniska (na przodzie 3 a z tylu 5 - bylo milo )
kumple rozwalili seata toledo jakos ok 12 w nocy, oszlismy do nich z buta na drugi koniec maiasta zobaczyc co sie stalo (urwane zawieszenie na prawym przodzie - nie do jazdy) siedzielismy przy samochodzie w deszczu do 4 w nocy, caly czas lal ostry deszcz byl mega wygwizd (jakos na jesieni) my przemoczeni (bylo nas 5 ) kombinowalismy lawete i ok 3 udalo sie i koles mial przyjechac za godzine i zabrac auto ... czekamy czekamy, w koncu poszlismy na krzyzowke dalej co by nas lepiej mogli znalezc i przejezdzal polonez z tajniakami, raz drugi przejechali i obcinali ja sie wkurzylem podszedlem i pytam "panowie sa mechanikami ?", fajna mialem mine jak koles pokazal mi blache
spanie w 8 osob w 2 osobowym namiocie - niepolecam ... chyba ze ty jeden a ich 7
W 8 klasie podstawówki podpaliliśmy z kolegami zabytkową wieżę ciśnień podkładając stos desek na jej pierwszym piętrze, wieża miała pięter 5, była z cegły, na górze miała basen ogromny z wodą i "dzięki" naszemu wybrykowi kompletnie spłonęła.
Było o nas głośno w gazetach i w radiu, na szczęście ominął mnie i moich kolegów poprawczak, jakimś cudem nigdy nie wykryli kto to....
tak iszecie o ilosci osob w samchodzie.. co powiecie na 9 osob w TICO??
2 w bagazniku
Eeeee, cieniutki ten rekord - bagaznik sie nie liczy, to oszustwo Kiedys pracowalem na stacji benzynowej. Sobota, godzina 23, zajezdza maluch. Patrze i sie zastanawiam co on tak siedzi, taki zglebowany, czy co? Otwieraja sie drzwi i wysypuja sie ludzie, wysiadaja i wysiadaja i konca nie widac 8 osob w kaszlaku - 3 z przodu i 5 z tylu Co prawda 3 to byly dziewczyny, ale jestem pod wrazeniem. A zeby bylo smieszniej, zrobili zrzutke, daja mi kase i sie pytaja ile za to bedzie najtanszego piwa. Licze, i mowie ze 24 sztuki i zostanie reszta. Wzieli piwo, a za reszte zatankowali - za cale 1 zl 20 gr (wtedy benzyna byla po 3,30 czy cos kolo tego)