BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Rzucam palenie !!!

Domel - 2006-09-19, 10:00
Temat postu: Rzucam palenie !!!
Mam dość, chce z tym skończyć...
Dzisiaj spaliłem 2 ostatnie papierochy.... i od 2 godzin juz nie zapaliłem... Chociaz zaczynam czuc się dziwnie...
Mam nadzieje ze uda mi sie rzucić to G***
3majcie za mnie kciuki...
Na razie jestem przy pierwszym punkcie...

Po 20 minutach
Tętno obniża się oraz ciśnienie tętnicze krwi powraca do normy.

Po 8 godzinach
Poziom tlenu we krwi wzrośnie, a tlenek węgla znika.

Po 24 godzinach
Ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego znacznie się zmniejsza.

Po 48 godzinach
Zmysły smaku i węchu zaczynają działać normalnie.

Po 2 - 12 tygodniach
Układ krążenia ulega wzmocnieniu, polepsza się kondycja fizyczna.

Po 1 - 9 miesiącach
Wydolność układu oddechowego poprawia się, ustępuje kaszel, duszności, zmęczenie.

Po roku
Ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną mięśnia sercowego zmniejsza się o połowę.

Po 5 latach
Ryzyko zachorowania na raka płuca, jamy ustnej i krtani, przełyku zmniejsza się o połowę; obniża się ryzyko wystąpienia udaru mózgu.

Po 10 latach
Ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca będzie podobne, jak u osoby która nigdy nie paliła.

Po 15 latach
Ryzyko zachorowania na raka płuca będzie podobne, jak u osoby która nigdy nie paliła.


Pozdro

korzuch - 2006-09-19, 10:28

yo!
trzymam kciuki za to!! :mrgreen:
aloha :mrgreen:

emaloo - 2006-09-19, 11:54

gud lak! :mrgreen:
mnie udało się rzucić.....





..... na miesiąc :?
pozdr.

Domel - 2006-09-19, 12:11

4 godziny bez fajki.... w pracy.... jest coraz gorzej... ale nie ma *** dam rade....
emaloo - 2006-09-19, 12:24

Po 4 godzinach kryzys - jest ciężko :wink:
Adi - 2006-09-19, 12:52

dasz rade! trzymam za Ciebie ,mi się udało bez większych problemów
może zamiast palić zjedz coś :wink:

emaloo - 2006-09-19, 13:46

Adi napisa/a:
dasz rade! trzymam za Ciebie ,mi się udało bez większych problemów
może zamiast palić zjedz coś :wink:


Długo już nie palisz, ile przytyłeś? :twisted:
pozdr.

Domel - 2006-09-19, 13:52

zjadłem juz wszystko co mialem pod ręką... nawet specjalnie zabralem dzisiaj wieksze sniadanie...
Nie chce za bardzo przytyc... i tak juz waze 90 kg

duchPW - 2006-09-19, 13:58

Kiedyś jak Rafał rzucał palenie, to zażywał jakieś piguły - bardzo szkodliwe (skutki uboczne widać do dziś - najbardziej podczas rozmowy :lol: )... ale chyba mniej szkodliwe niż fajki - do dziś nie pali - niech Ci napisze co to był za specyfik

organizm będzie się domagał nikotyny, więc moze warto wspomóc silną wolę jakims specyfikiem i go trochę oszukać - trzymam kciuki - mi się nie udało - wszystko przez piwo :wink:

Adi - 2006-09-19, 14:22

emaloo napisa/a:
Adi napisa/a:
dasz rade! trzymam za Ciebie ,mi się udało bez większych problemów
może zamiast palić zjedz coś :wink:


Długo już nie palisz, ile przytyłeś? :twisted:
pozdr.


Nie pale już 4 lata :) i nie przytyłem ani grama :D rzuciłem z dnia na dzień może to dziwne ale miałem dosyć konkretną motywację i się udało. Wtedy jednego dnia rzuciłem wszystkie używki. I tak juz mija czwarty rok, czasem mam jeszcze ochote sobie zapalić.
pozdro

Rafał - 2006-09-19, 14:49

specyfik to zyban
wydaje sie (najczesciej) z przepisu lekarza

zyban nie zawiera nikotyny i dziala bezposrednio na muzg
opakowanie starczajace na 3 tygodnie kuracji kosztuje 200 zł

ni pale juz 22 miesiace

3 piersze dni sa straszne,potem kryzys przychodzi po 3 tygodniach i po 3 miesiacach

trzymam kciuki !

Domel - 2006-09-19, 14:53

To też daje do myślenia:

1.Nie ma palacza, który nie może rzucić palenia.

2.Przy paleniu trzyma nas strach - strach, że życie bez papierosa nie będzie nic warte, że ciągle będzie nam czegoś brakowało. Nic bardziej błędnego.

3.Kto twierdzi,że palenie sprawia mu przyjemność powinien zadać sobie pytanie dlaczego inne rzeczy w życiu, o wiele przyjemniejsze tak nie uzależniają.

4.Prawda jest taka, że palenie absolutnie niczego nie daje.

5.Cóż to za hobby, z którego chętnie byśmy zrezygnowali, a za którym tęsknimy, gdy go nie praktykujemy?

6.Wiele rzeczy w życiu sprawia nam przyjemność, a nie lamentujemy, gdy ich zabraknie.

7.Każde zaciągnięcie się wprowadza przez płuca do mózgu małą dawkę nikotyny, która uzależnia szybciej niż heroina.

8.Gdy palacz gasi papierosa, zawartość nikotyny w organiźmie zaczyna się zmniejszać i zaczynają się objawy odwyku.

9.Przy odwyku nikotynowym nie występuje żaden fizyczny ból. Jest to raczej uczucie pustki, braku czegoś, dlatego wielu palaczy nie wie, co zrobić z rękoma.

10.Prawda jest taka, że się uzależniliśmy, nikotynowa bestia zadomowiła się w naszym ciele, a my musimy ją żywić. Nikt poza nami nas nie zmusza.

11.Palacz, paląc papierosa, oczekuje powrotu do poczucia spokoju, pewności i wiary w siebie, którego doświadczał zanim popadł w uzależnienie.

12.Zanim popadniemy w nałóg naszemu ciału niczego nie brakuje.

13.Poczucie dyskomfortu pojawia się, gdy nie palimy. Po zapaleniu papierosa odczuwamy ulgę - to powoduje złudne wrażenie, że palenie sprawia przyjemność, pomaga się odprężyć. W ten sposób następuje uzależnienie.

14.Od dzieciństwa nasza podświadomość jest bombardowana sugestywnymi informacjami, że papieros odpręża, dodaje odwagi i pewności siebie, że papierosy są najważniejsze w życiu. Uważacie,ż e przesadzam? A co jest ostatnim życzeniem skazańca w scenie filmowej? Naturalnie, że papieros.

15.Straszną pomyłką palacza jest wiara, że palenie zmniejsza stres - dlatego papieros zwykle bywa kojarzony z osobą pewną siebie, odpowiedzialną i odporną na stres, podziwianą i stawianą za wzór.

16.Najgorszym efektem palenia nie jest ubytek na zdrowiu, czy pieniędzy, ale upośledzenie psychiki - sam palacz za wszelką cenę szuka przekonywającego tłumaczenia,eby móc dalej palić.

17.Tak naprawdę jedyne co nas wpędza w uzależnienie, to przykład innych. Boimy się, że coś nas omija. Widok palacza za każdym razem utrwala w nas przekonanie, że coś w tym musi być. Gdyby było inaczej, to przecież by nie palił. Kiedy w sytuacjach towarzyskich odzwyczajający się od palenia widzi palącego, ma wówczas poczucie, że coś stracił. Żeby poczuć się pewniej, pozwala sobie na jednego papierosa i zanim się spostrzeże - znów jest uzależniony. Tak właśnie działa pranie mózgu.

18.Kiedy uzależniony od nikotyny chwilowo nie pali, to czegoś mu brak. Jeśli coś interesującego zajmuje jego myśli, jest w stanie wytrzymać dłuższy czas bez papierosa, nie odczuwając przy tym objawów odwyku. A kiedy się nudzi,nic nie odwraca jego uwagi od stresu odwykowego - musi karmić bestię.

19.Rzucający palenie, przypisuje rzucaniu wszystkie swoje niepowodzenia. Kiedy staje przed naprawdę trudnym problemem, nie stara się go po prostu rozwiązać, ale rozmyśla: "ach,gdybym mógł zapalić, to wszystko poszło by jak z płatka." Kto wierzy, że palenie rzeczywiście sprzyja koncentracji, temu z pewnością nie uda się skupić, bo nie pozwolą mu na to myśli o paleniu. Te myśli, a nie fizyczny brak, mają niszczącą siłę. Pamiętaj, że tylko palacza dotykając objawy odwyku, niepalących - nie.

20.To nie papieros jest wyjątkowy, ale okazja do jego zapalenia.

21.Papierosy nie wypełniają żadnej pustki, one ją stwarzają.

22.Palacz nie ma żadnej przyjemności z palenia papierosa, boi się tylko jego braku.

23.Papierosy stają się tym cenniejsze, im bardziej próbujemy ograniczyć ich konsumpcję.

24.Palacz, zapalając papierosa i zaciągając się głęboko, gdzieś w środku utwierdza się w przekonaniu, że ma szczęście, że dostał swoją nagrodę, której biedny niepalący jest pozbawiony. Ten biedny niepalący nie potrzebuje żadnej nagrody. Ludzie nie są stworzeni do systematycznego zatruwania się.

25.Przyzwyczajenie się, to dożywotni łańcuch. Każdy papieros wzbudza pożądanie następnego. Kto zacznie, sam sobie podpala lont. Każdy wypalony papieros przybliża chwilę wybuchu. Skąd wiadomo, że przy następnym nie wybuchnie?

26.Papieros to NARKOTYK.

27.Palacz, który pali 5 papierosów dziennie: Jeżeli palenie sprawia taką przyjemność, to czemu jedynie 5? A jeżeli nie jest uzależniony i może przestać, to po co w ogóle pali? Przyzwyczajenie polega na sprawianiu sobie bólu, bo miłe jest odprężenie, kiedy przestaje boleć.

28.Jedyną przyjemnością jaką może dać palenie, to chwila zaspokojenia słabszego fizycznego głodu nikotyny i tej psychicznej męki, kiedy nie możemy się podrapać tam, gdzie nas swędzi.

29.Ogół ocenia palenia jako przykre przyzwyczajenie, szkodliwe dla zdrowia. To jest narkotyczne uzależnienie i zabójcza choroba. Morderca numer jeden.

30.Palacze uważają, że rzucanie palenia jest bardzo trudne. A właśnie w razie trudności potrzebny jest mały pomocnik - papieros. Uwalniając się od niego, podwajamy trudność.

31.Im bardziej palacz się użala, tym bardziej chce mu się palić.

32.Wiele starań kosztowało palacza przyzwyczajenie się do palenia śmierdzącego i trującego papierosa.

33.W rzucaniu palenia, użalanie się nad sobą i brak zdecydowania przysparzają trudności.

34.Patrzcie na bestię nikotynową, jak na rodzaj tasiemca. Musicie go wygłodzić przez 3 tygodnie, a on wszystkimi sztuczkami będzie was nakłaniał do palenia, żeby przeżyć. Za każdym razem, kiedy nie dacie się skusić, dobijacie bestię nowym ciosem.

35.Gdyby chodziło o przyjemność, to nikt nigdy nie zapaliłby więcej niż jednego papierosa.

36.Palenie to choroba. Czy potrzebujecie zastępstwa, kiedy zwalczyliście grypę?

37.Cóż strasznego może was spotkać, jeśli nigdy więcej nie zapalicie papierosa? NIC! Absolutnie NIC!

żródło: www.rzuc-palenie.prv.pl

sybir - 2006-09-19, 15:26

Ja nie palę już ponad rok, a zmotywował mnie Rafał.
Bez żadnych tabletek itp.
Sposób: musisz wszystkim rozpowiedzieć że nie palisz. A potem
jak zapalisz tzn. że jesteś cienki. :)
U mnie podziałało (oprócz kilku fajek na boku :D )
sie ma

Bajka - 2006-09-19, 15:32

a ja nie palę 22 lata (prócz właśnie tych kilku na boku :wink: )
życzę ci powodzenia w rzucaniu nałogu :)

Melis - 2006-09-19, 15:43

heh ja też jestem na etapie rzucania.
Rzucam bo naprawde mam dosyć tego ścierwa... kompletny idiotyzm.

Ostatniego zapaliłem o 3-4 rano w sobote.
Pożegnanie nałogu było naprawde bardzo uroczyste :lol: dlatego pierwszy dzień był najłatwiejszy bo byłem taki przetruty i przybity że chyba bym się... jakbym zapalił fajkę.
Niedziela też w miare spoko jednak pod wieczór już czegoś brakowało. W Poniedziałek już było ciężko, tym bardziej że pó paczki leży w szufladzie. Wtorek i jest jak narazie spoko, może z racji tego żę ciągle mam robotę i nie mam czasu myslec o nałogu.

Ja też rozpowiedziałem ze nie pale jednak wywołało to uy wszystkich raczej irtujący uśmieszek :? zamiast aprobaty.

Zycze Ci powodzenia bo jesli pracujesz w jakims zakładzie w którym wszyscy lub wiekszość pali to już w ogóle jest ciężko.

Pozdro

CyRyL - 2006-09-19, 16:28

przede wszystkim zeby rzucic trzeba tego naprawde chciec tak uważam
palilem to dziadostwo od 7 kl podst <przez ponad 6 lat> i na poczatku wakacji roku 2005 rzuciłem :mrgreen:
kuuurde jaka ulga w aucie oczywiscie zakaz palenia a z tym ciaglym jedzeniem to to minie
tak mialem przez jakies moze 2 miesiace

powiem jeszcze raz jak chcesz naprawde rzucic to to zrobisz ....... wierze w Ciebie :!:

powodzenia 8)

Tomek3er - 2006-09-19, 16:30

Powodzenia . . .
LoveJoy - 2006-09-19, 16:55

Rafał napisa/a:
specyfik to zyban
wydaje sie (najczesciej) z przepisu lekarza

zyban nie zawiera nikotyny i dziala bezposrednio na muzg
opakowanie starczajace na 3 tygodnie kuracji kosztuje 200 zł


Siema,

IMO zyban jest gówno wart... Opierniczyłem trzy paczki tego (skąd wytrzasnąłeś cenę 200 :?: - ja płaciłem 430 :!: ) i nic - dalej palę... No może nie nic - w trakcie brania tego gówna przytyłem ze 102 do 111!!! Próbowałem na silną wolę, ale widać jej nie mam, bo dalej palę...
Trzymaj się Ziom :!: :!: :!: Życzę wytrwałości

Pozdro
LJ

Bajka - 2006-09-19, 17:46

LoveJoy napisa/a:

IMO zyban jest gówno wart... Opierniczyłem trzy paczki tego (skąd wytrzasnąłeś cenę 200 :?: - ja płaciłem 430 :!: ) i nic - dalej palę... No może nie nic - w trakcie brania tego gówna przytyłem ze 102 do 111!!!


a ja znam przynajmniej 4 osoby, któym zyban pomógł, a ty natomiast jesteś drugą, której nie pomógł, z tych których znam rzecz jasna :)
a jednej po zybanie przytyło się 10 kilo i do tego nabawiła się brzuszka :wink: :mrgreen:
a cena 200 pln to tak trochę po znajomości :D

henry - 2006-09-19, 20:52
Temat postu: fajki
.....Witam !! Jest jestem juz "nieco zaawansowany" w pozbywaniu sie tego "zgubnego" nałogu........Po "ilus" tam latach palenia ( celowo nie pisze po ilu by nie wystraszac młodzieży,) jest ciężko . Ale podziwiam wszystkich którym to sie udalo ( i z siebie tez póki co jestem dumny).............
A pewien mój kolega mawiał:..........
........Kto nie pije , a pił , ten będzie pił.....................
........Kto nie pali , a palił , ten będzie palił................
ale....Kto nie robi figo-fago , a robił figo-fago , to juz bedzie robil figo-fago................

życze wytrwałości w rzucaniu nałogu ------- henry

Piotrek - 2006-09-19, 21:05

nie bądz głupi , nie rzucaj :mrgreen:
ubott - 2006-09-19, 21:15

witam. byl czas ze "popalalem sobie troszke", ale postanowilem zerwac z tym nalogiem...
i udalo, sie nie pale juz dlugo...
bardzo dlugo

pomysl sobie o ile bielsze bedziesz mial firanki i sciany w domu, no i czystsza tapicerke w autku (jesli w nim palisz?).

trzymam kciuki. :D :D

Mauser - 2006-09-19, 22:09

Po przeczytaniu tego tematu... ehh...szkoda gadać... idę na fajkę... rzucę jak zamontuję silnik jahahahahahaha :lol: :lol: :lol:

A potem będę rzucał po tym jak spalę dwie paczki na jakiejś bibie, bo będzie mi niedobrze, a potem... pewnie będzie jakiś dziwny pretekst, termin, czy zdarzenie po którym będę chciał rzucić fajurki...

Tak już od kilku latek... :lol: :lol: :lol: po "tym i tym" rzucę fajki... ehhh... jaki ja silny jestem :) :) :)

Powodzonka!!

Jacek E30 - 2006-09-19, 22:37

Rzadko komu się udaje :wink:
Bajka - 2006-09-19, 22:40

Jacek E30 napisa/a:
Żadko komu się udaje :wink:


Przez "ż" to pewnie faktycznie mało komu :wink: Piszemy rzadko :D

slawo - 2006-09-19, 22:44

zycze wytrwalosci, mi sie udalo nie palic 5 lat - z rzuceniem nie mialem problemu.Po prostu pewnego dnia wstalem i przestalem palic

od 8 lat nadal pale i bede palil i rzucac nie zamierzam! Pale bo lubie i chrzanie to czy ktos to tlumaczy inaczej ;)

ale popieram Twoja akcje!

POWODZONKA

Rafał - 2006-09-20, 01:41

sybir napisa/a:
Ja nie palę już ponad rok, a zmotywował mnie Rafał.
Bez żadnych tabletek itp.
Sposób: musisz wszystkim rozpowiedzieć że nie palisz. A potem
jak zapalisz tzn. że jesteś cienki. :)
U mnie podziałało (oprócz kilku fajek na boku :D )
sie ma


tak o tym zapomnialem
wszystkim trzeba naopowiadac ze sie konczy palic itd...
na mnie kumple patrzyli jak na idiote
ale jakie bylo "ich" zdziwienie (a moja satysfakcja) jak po kilku tygodniach nadal nie palilem

i jeszcze jedno
pomyslcie jak czuje sie laska jak sie z wami caluje ? KUŹWA JAK Z POPIELNICZKA !! !

Domel - 2006-09-20, 07:50

Dzieki wszystkim za podtrzymanie na duchu...:D
Paliłem przez 8 lat bez zadnej przerwy... Nie było dnia bez papierosa...

Zaraz minie 24 godzina od zgaszenia ostatniego...
Są momenty ze juz nie mogę... ale szczerze to myślałem, że będzie gorzej...
Na razie nie biore zadnych Zibanów, Tabexów ani innych wynalazków...
Chce się ze sobą zmierzyć... do chwili obecnej prowadze :D


Pozdro

ADC - 2006-09-20, 09:13

Palilem przez 5 lat i tez nadszedl dzien ze po prostu powiedzialem nie.Do dzis sie udaje choc minelo juz 7 lat :mrgreen: ale nie powiem ze czasem jeszcze mam ochote na papierocha po tylu latach.Podstawa jak juz sie rzucilo cygarety to nigdy po nie nie siegac
Pscolka - 2006-09-20, 10:31

Aloha!

Ja pale juz 9 lat........... ostatnio rzucilam i nie palilam 8 miesiecy... przyszla sesja egzaminy koncowe i.... niestety....

Fajki jak nie palilam snily mi sie po nocach.......... i myslalam o nich w dzien... dopiero po miesiacu zaczelam sie cieszyc tym ze zajmuja w mojej glowie coraz mniej miejsca. Jadac autobusem czy wychodzac z uczelni nie myslalam juz tylko o tym zeby zajarac... To bylo cudowne uczucie :D
No i zeby podsumowac swoj wywod powiem tak:
Zadne tableteksy nie pomoga jesli ktos nie ma silnej woli, a wiem po sobie ze mozna rzucic fajki tylko trzeba chciec.

pozdrawiam
Pscolka

ps: ale co ja na to poradze ze ja lubie sobie puscic dymka do porannej kawki, odrazu swiat jest piekniejszy hehehe :mrgreen:

misza - 2006-09-20, 12:08

niestety na cos trzeba umrzeć taka jest prawda, chcesz tak poprostu ze starosci zero frajdy, ja aktualnie alkoholizuje swoj organizm zobaczymy ile wytrzyma(m)
Bajka - 2006-09-20, 12:13

jeśli chcesz umrzeć, to lepiej sobie strzelić w łeb!
duchPW - 2006-09-20, 12:31

Bajka napisa/a:
jeśli chcesz umrzeć, to lepiej sobie strzelić w łeb!


Wybór należy do Ciebie - dla każdego wg jego własnego uznania :mrgreen:

Bruner - 2006-09-20, 13:23

misza napisa/a:
niestety na cos trzeba umrzeć taka jest prawda, chcesz tak poprostu ze starosci zero frajdy, ja aktualnie alkoholizuje swoj organizm zobaczymy ile wytrzyma(m)

W sumie racja, troche glupio by bylo umrzec zdrowym :wink:

Domel - 2006-09-20, 13:29

misza napisa/a:
niestety na cos trzeba umrzeć taka jest prawda, chcesz tak poprostu ze starosci zero frajdy, ja aktualnie alkoholizuje swoj organizm zobaczymy ile wytrzyma(m)


Misza to moze od razu skoczyc z mostu...
Jasne, każdy umrze, co nie oznacza, ze mam miec wszytko gdzieś i bawić sie na całego nie zważając na swoje zdrowie...

Ja juz czułem jak mnie fajki muliły... coraz mniej mi się chciało... więc podjąłem taką a nie inną decyzję... i mam nadzieje ze mi się uda. Rzucam palenie pierwszy raz... w zasadzie bez zadnego przygotowania...
Konczyła mi się paczka i postanowiłem nie kupować następnej...

Rafał - 2006-09-20, 13:46

[quote="Pscolka"]

ja tez lubie sobie "puścic dymka" i dla tego czesto wymieniam opony :lol:

nie pal domel nie pal

misza - 2006-09-21, 10:08

widze ze zbyt powaznie odczytalisie mojego posta
jak ktos nie jest w stanie sobie odmowic palenia to mowi ze na cos musi umrzec

Domel - 2006-09-21, 11:56

misza napisa/a:
widze ze zbyt powaznie odczytalisie mojego posta
jak ktos nie jest w stanie sobie odmowic palenia to mowi ze na cos musi umrzec


Spoko Misza.... bez urazy :)

Pozdro

duchPW - 2006-09-21, 23:54

no i jak trzymasz się?
teraz, jak już się tak zadeklarowałeś, to już nie możesz się wycofać.... może to jest jakiś sposób :roll:


... ja w każdym bądź razie idę na fajka :wink:

Piotrek - 2006-09-21, 23:55

Pioter czekaj idę z Tobą a Wy wdychajcie :mrgreen:
center - 2006-09-22, 00:07

ja jako nigdy nie palacy chetnie powdycham najwiecej... 8)
a wszystkim rzucajacym zycze powodzenia...
sa miliony lepszych nalogow, ktore nie psuja a poprawiaja kondycje...
np najlepszy sport jaki do tej pory wymyslono, przy ktorym spala sie najwiecej kalorii i czerpie najwiecej przyjemnosci.. :P :D

ubott - 2006-09-22, 00:11

Cytat:
np najlepszy sport jaki do tej pory wymyslono, przy ktorym spala sie najwiecej kalorii i czerpie najwiecej przyjemnosci..



SZACHY???????????????

Domel - 2006-09-22, 07:58

Aż sam w to nie wierze ale daje rade... :D
Wczoraj byłem u kumpla, piliśmy browarki... on palił... a ja nic... :D
Chociaz powiem Wam, że browarek bez fajeczki to juz nie to samo...
Ale za to czuje się lepiej... mam lepszy humor... jest super :D

sybir - 2006-09-22, 08:46

trzymaj tak dalej
sie ma

sarna1 - 2006-09-22, 10:20

ja nie palilem 1.5 roku - rzucilem z dnia na dzien praktycznie bez motywacji - zaden klopot - ostatnio z powodu nudy w pracy znowu sobie pale :D - i nie jest zle.
Domel - 2006-09-22, 10:55

sarna1 napisa/a:
ja nie palilem 1.5 roku - rzucilem z dnia na dzien praktycznie bez motywacji - zaden klopot


No własnie... tyle się słyszy, że nie można rzucic palenia... a wystarczy chcieć...
Teraz załuje, że nigdy wczesniej nie próbowałem...

duchPW - 2006-09-22, 17:26

będziesz żałował, jak wrócisz do nałogu
Rafał - 2006-09-24, 17:50

ja wczoraj sie "naciukałem" i wypalilem 3 fajki :oops:
dzis zdycham 100 razy bardziej niz zwykle :lol:

palenie jest do :cenzura:

emaloo - 2006-09-25, 12:57

Domel napisa/a:
Chociaz powiem Wam, że browarek bez fajeczki to juz nie to samo...


Jeśli wytrzymasz 3 miesiące to zobaczysz dopiero jak smakują pifa bez ćmika, moim zdaniem o wiele lepiej a w dodatku nie budzisz się rano z bólem głowy... :D

Pozdrawiam!

Domel - 2006-09-26, 10:27

Własnei miaj tydzień bez dymka :)
Jest super:) Czuje się wyśmienicie... i coraz mniej mnie ciągnie do fajek...

Pozdro

Lord Lukasz - 2006-09-26, 13:50

gratulacje :!: najgorsze są podobno pierwsze dni, mój ojciec palił ponad 20 lat i też tak w jeden dzień przestał i jak narazie wytrzymał 8 lat bez fajki :D
Melis - 2006-09-26, 18:39

najgorszy to jest ok 3-4tydzień :mrgreen:

u mnie podobnie jak u L Lukasza ojciec palił ponad 20 i pewnego dnia stwierdził że truskawka to badziewie, ranny kaszel i od 12 lat bez fajek czuje się znacznie lepiej.

Ja w sumie też mam lepsze samopoczucie, humor i w ogóle jest ok.

kamil.k - 2006-10-09, 00:14

http://www.smog.pl/wideo/..._rzuca_palenie/ :mrgreen:
Domel - 2006-10-19, 13:36

WOW dzisiaj mija miesiąc bez papierosa... bez macha nawet :mrgreen: :mrgreen:
Jak się chce to jest to możliwe bez żadnych wspomagaczy :D

Rafał - 2006-10-19, 13:43

gites strary !
r3kin - 2006-10-19, 14:13

Gratulacie ja nie pale 22dżień
Melis - 2006-10-19, 14:18

:mrgreen:
A mi się zdażyla wpadka... tzn kiedy film mi się urwał, na drugi dzień oglądałem zdjęcia i okazalo się, że paliłem, nastepnego dnia zapaliłem ze 3-4 fajki i co mnie najbardziej ucieszyło- dostałem wstrętu! w ogóle mi nie smakowały bleee, wręcz nie dobrze mi po nich było i od tamtej pory nawet o tym nie mysle.

Pozdro i gratulacje!

CyRyL - 2006-10-19, 16:30

brawo chlopaki tak 3mać :!:
mi za kilka dni minie rok i 4 miesiace :mrgreen:
pozdrawiam

MrKrYH_e34 - 2006-10-19, 16:56

oki to ja tez sobie dam to postanowienie .. nie pale .. ale zastosuje to dopiero od niedzieli !! ! bo w sobote sie kroi ostra popijawa .. a ja nienawidze palic na kacu .. wiec pierwszy dzien bez faki przejdzie bezstresowo .. kiszka bedzie w poniedzialek .. zobaczymy !!
BM 6 - 2006-10-19, 18:43

Brawo dla wszystkich niepalących!!! ............ Tak trzymac!!! Zdrowie najważniejsze!!!
Pozdrowienia i całuski pachnące ..... bez nikotyny - M.

Yakuzatti - 2006-10-19, 19:00

Silna wola i wio. Grtz.
Domel - 2006-10-30, 12:26

MrKrYH_e34 napisa/a:
oki to ja tez sobie dam to postanowienie .. nie pale .. ale zastosuje to dopiero od niedzieli !! ! bo w sobote sie kroi ostra popijawa .. a ja nienawidze palic na kacu .. wiec pierwszy dzien bez faki przejdzie bezstresowo .. kiszka bedzie w poniedzialek .. zobaczymy !!


MrKrYH i jak tam...? Dajesz rade...???

Pozdro

CyRyL - 2006-12-04, 17:56

tak mnie ciekawosc zrzera ile osob nadal nie pali :?:
MrKrYH, Melis, r3kin, Domel :?:
no panowie przyznac sie :mrgreen:

Pscolka - 2006-12-04, 18:33

Ja nie pale znow... narazie to tylko 6 dni i juz fajki zaczynaja mi sie snic po nocach. Zauwazam ludzi z papierosami na ulicy. Z wystaw kioskow usmiechaja sie do mnie pudelka moich ulubionych fajek... ale ja odwracam glowe i mowie im zdecydowane NIE :!:

Z doswiadczenia wiem ze jeszcze najgorsze przedemna.......... :mrgreen:

BM 6 - 2006-12-04, 19:34

Pscolka napisa/a:
Ja nie pale znow... narazie to tylko 6 dni i juz fajki zaczynaja mi sie snic po nocach. Zauwazam ludzi z papierosami na ulicy. Z wystaw kioskow usmiechaja sie do mnie pudelka moich ulubionych fajek... ale ja odwracam glowe i mowie im zdecydowane NIE :!:

Z doswiadczenia wiem ze jeszcze najgorsze przedemna.......... :mrgreen:


Cieszę się, że zmądrzałaś!!! A teraz spójrz na dodatni aspekt sprawy!
.......... Nie będzie Ci śmierdziało z ............. "ustów"......!!!

Melis - 2006-12-04, 20:04

U mnie powiem ze jest spoko mimo ze pale... ale tyle ile chce i kiedy chce w ogóle mnie nie ciagnie :grin:
Goliat - 2006-12-04, 20:04

Wszyscy koncza z nalogiem :???: :lol:
A ja sie pytam co bylo przyczyna rozpoczecia :?: szpan :?: bo koledzy/kolezanki pala :?: oznaka doroslosci :?:
Co jest w tych papierosach czego nie ma w czyms innym :?:
Pozdro i zycze wytrwania

kilerlu - 2006-12-04, 21:37

No to ja sie pochwale :razz:
Nie pale już prawie 3 miechy i jest super bez fajek. Najgożej jest przy piwku :mrgreen:
Pozdrawiam i życzę wytrwalości

Tasior_KRK - 2006-12-04, 22:39

A ja pale i lubie to :twisted:

I nie zamierzam sie oduczac :twisted:

Poprostu lubie rano wypic kawe i zapalic papierosa. To jest wlasnie wolny kraj :mrgreen:

Piotrek - 2006-12-04, 22:46

Tasior_KRK napisa/a:
I nie zamierzam sie oduczac


i dobrze bo nie miałbym co jarać na spotach :mrgreen: :lol: :lol: :lol:

Tasior_KRK - 2006-12-04, 22:49

No tak niema jak cudzesy :)
Yakuzatti - 2006-12-07, 16:51

nie pale bo nie :twisted:
damiano_e30 - 2006-12-08, 22:53

Tasior_KRK napisa/a:
A ja pale i lubie to :twisted:

I nie zamierzam sie oduczac :twisted:

Poprostu lubie rano wypic kawe i zapalic papierosa. To jest wlasnie wolny kraj :mrgreen:


Dokładnie tak samo myślę :lol:

Domel - 2006-12-11, 08:17

Ja juz prawie 3 miesiace bez fajeczek... :D Czasami mam ochote... ale na razie daje rade :D Jest super, czuje się duzo lepiej :D

Pozdro

urbi - 2006-12-11, 14:16

ja zazwyczaj jak pale to jest duuuzo dymu i halasu a pozniej przyjezdza policja :mrgreen:
Filos51 - 2006-12-13, 19:36

Witam
Ja ostatniego fajka wypaliłem 30 września.
Zrobiłem wtedy ostrą popijawe z okazji ostatniego fajka.
Zamieniłem fajki na siłownie.
Jak na razie trzymam się choć czasem śnią się po nocach.
Pozdrawiam.

Qba - 2007-02-16, 10:42

Witam odgrzebuję temat, bo sam juz 5 dni sie trzymam :jupi: moze jakieś rady a moze ktoś sie cienką pałą okazał, w kazdym razie ja nie jaram tzn nie palę :wink: i zaczyna sie myślenie o szlugach ale twardy ze mnie skurw.... jak to było wcześniej było napisane w poście na temat imion :D
Domel - 2007-02-16, 12:28

Qba super !! Tak 3maj... Ja dalem rade i teraz juz mnie wcale nie ciagnie... Przyznam sie ze od 19 września zapalilem tylko jedno cygaro... i to nie cale :D Po za tym nic. Tobie tez sie uda. 3mam kciuki !
BM 6 - 2007-02-16, 12:36

Qba napisa/a:
Witam odgrzebuję temat, bo sam juz 5 dni sie trzymam :jupi: moze jakieś rady a moze ktoś sie cienką pałą okazał, w kazdym razie ja nie jaram tzn nie palę :wink: i zaczyna sie myślenie o szlugach ale twardy ze mnie skurw.... jak to było wcześniej było napisane w poście na temat imion :D


Moja rada: jeżeli będziesz miał ochotę zapalić (a na pewno będziesz miał) to powiedz sobie, że przecież nie palisz, bo zmądrzałeś. Taka samoocena podnosi morale i człowiek ma lepsze samopoczucie. To samo, gdy ktoś częstuje Ciebie to mów >NIE PALĘ!!! ZMĄDRZAŁEM!!!
I koniecznie zapisz sobie datę od kiedy nie palisz. Dobrze jest od czasu do czasu policzyć i pochwalić się >Nie palę już tydzień< Nie palę miesiąc< to podnosi na duchu.
Wszystkim niepalącym życzę wytrwałości!!! Zobaczycie wkrótce, jaki piękny jest świat bez dymu papierosowego.
Pozdrowienia i całuski - M.

Qba - 2007-02-16, 15:25

Dzieki za słowa otuchy bedzie łatwiej, a date zapamietam bo zrobiłem sobie prezent na urodziny he he to juz 26-te z czego 10 palenia, a postanowienie poprawy jakoś tak samo przyszło.

Dziś wieczorkiem ide na browar to bedzie dopiero test silnej woli :cry:

adamm - 2007-02-16, 20:14

Siemka.

Mi pomogły tabletki Tabex.
Są co prawda na receptę, ale jak się dobrze w aptece pobajeruje...

Nie pale już drugi tydzień, co wydaje mi się sukcesem, bo 2 paki dziennie szły.
jak na razie nie zanosi się żebym znów zaczął palić.

Dobrze jest też mieć motywację:
obliczyłem sobie ile kasy mi idzie miesięcznie i rocznie na fajki i stwierdziłem, że tą kase mogę włożyć w BMW.
Efekt: w tym miesiącu idzie do blacharki i będzie cała malowana.
Gdybym palił dalej, to na pewno na lakiernika bym nie miał.

Niecałe 6 PLN wydane na paczke nie robi wielkiego wrażenia.
Przeliczcie sobie to w ciągu miesiąca i w skali roku. Za tą kase można mieć super wakacje w ciepłych krajach lub kupe nowych rzeczy do BMW

duchPW - 2007-06-01, 09:43

odgrzeję temat
jak tam Domelu - nadal nie palisz? pisz co było najtrudniejsze itp - od dziś ja rzucam - najtrudniej będzie przy piwku ;/ ale już mnie za bardzo wkurwiają papierosy :evil:

sarna1 - 2007-06-01, 10:06

Pioter wystarczy chciec, ja znowu nie pale od prawie 4 miesiecy ale nie powiedziane ze sobie jeszcze nie bede palil :) tylko ten kaszel mnie dobija.
Bajka - 2007-06-01, 11:01

nie wiem czy ci Domel odpisze prędko, bo jest w Anglii :)

ja nadal nie palę ;)

brain69 - usunięty - 2007-06-01, 12:04

"pani kierowniczko czy ja palę? ja palę przez cały czas na okrągło"

chyba że jadę do mojej pani i np siedze u niej tydzień czy 2 to bez problemu moge nie palić.
jak byłem z nią za wakacjach to nawet nie pomyślałem żeby zapalić (miałem inne ciekawsze rzeczy do roboty :D )

myślę nad tym żeby rzucić bo jak skończe Alpine to nie będzie w niej palenia a zamierzam w niej spędzać cały swój czas wolny

duchPW - 2007-06-01, 12:26

Bajka napisa/a:
nie wiem czy ci Domel odpisze prędko, bo jest w Anglii :)

ja nadal nie palę ;)

ale w Anglii już podobno jest internet

LUKAS - 2007-06-01, 12:27

A ja tam nigdy nie paliłem, niepalęi niebędę palił bo mnie do tego wogóle nie ciągnie :spoko:
SzczupaK - 2007-06-01, 12:42

Podobnie jak kolegaLUKAS tez nie paliłem i nie będę palił :)
lesiek - 2007-06-01, 13:01

A ja musze to rzucic w cholere, bo mi cygary drozeja :/ z 6.90 na 7.50, jak dojdą do 10zl to nie ma ...., rzucam
Bajka - 2007-06-01, 20:30

PioterW napisa/a:

ale w Anglii już podobno jest internet


:wow: nie wiedziałam... :wow:

a poważnie - pewnie nie ma czasu wejść na forum albo ma ograniczony dostęp :) na forum od wylotu sie nie logował :)

mariusz szkocja - 2007-06-01, 21:24

siemka


kto pije i pali ten nie ma robali :lol: :lol: :lol: :lol:

a tak serio to walcze z nalogiem 4 tydzien i wygrywam

lesiek - 2007-07-03, 11:05

Ja powiedziałem fajkom "nie" trzy dni temu i pierwszy raz w życiu mnie posluchaly. Wczoraj byla najgorzej, ale wytrzymalem i chce wytrzymac jak najdluzej :D
Najgorsze jest to ze nie moge zapalic przy piwie :/
Ale to moze nawet lepiej :D

Pozdrawiam - Nie palacy lesiek :D

Qba - 2007-07-03, 12:18

witam ja nadal nie pale tzn jak sie nachleje to ćmie równo ale tego nie pamiętam. To juz prawie 5 miesięcy wiec jest całkiem niezle, choć muszę powiedzieć ze zbyt dużej różnicy w samopoczuciu to nie czuję choć jestem bardziej "wydolny" :wink: tak mówi moja narzeczona :mg: , generalnie na pewno było warto i do fajek nie wracam. Pozdrawiam i silnej woli zycze
duchPW - 2007-07-03, 12:21

polecam żucie gum z nikotyną - niwelują uczucie nie mania co zrobienia z rękami
lesiek - 2007-07-03, 13:07

PioterW napisa/a:
polecam żucie gum z nikotyną - niwelują uczucie nie mania co zrobienia z rękami


Serio ?? Co polecasz ??

duchPW - 2007-07-03, 14:15

no piszę - gumy do żucia - ja kupuję akurat nicorette - mi pomaga
lesiek - 2007-07-03, 14:29

No to trzeba cos takiego zakupic, dzieki z rade :prosze:
CyRyL - 2007-07-03, 17:45

twardym trzea być a nie miętkim ... :lol:

rzucajcie palenie ludziska :!:
ja juz 2 lata nie pale :cool2:
pozdro

Gniewek89 - 2007-07-03, 20:10

Goliat napisa/a:
Wszyscy koncza z nalogiem :???: :lol:
A ja sie pytam co bylo przyczyna rozpoczecia :?: szpan :?: bo koledzy/kolezanki pala :?: oznaka doroslosci :?:
Co jest w tych papierosach czego nie ma w czyms innym :?:
Pozdro i zycze wytrwania

Kurde no wlasnie wczoraj/dzis na imprezie zapalilem swego pierwszego fajkensa. Taka jedna dziewoj mnie namawiała a że bylem pijany a ona ciekawa wiec wzielem jednaego i poczulem po pierwszym zaciagnieciu sie zarabiste odprezenie i wyluzowanie, nie sadzilem ze tak bedzie fajnie. Wypalilem jeszcze dwie....
Dzis chce mi sie ale powstrzymuje organizm resztakami skacowanej energii.
Ehh mam nadzieje ze nie bede palil , wystarczy ze juz pije przy zapaleniu watroby ;/
Cytat:
pomyslcie jak czuje sie laska jak sie z wami caluje ? KUŹWA JAK Z POPIELNICZKA !! !

Kurde nie powiem ale ten argument jest baaaardzo przekonwujacy.
Wyobrazcie sobie ze szepczecie jej cos do ucha a ona nagle nei wytrzymuje i odsuwa sie z niesmakiem :?

urbi - 2007-07-03, 20:20

odprezenie i wyluzowanie ? :D a moze ciągoty na żygoty ? nie wiem co w tym odprezajacego ale jak pije to tez pale :P hehehe :P niektorzy MOZE PAMIETAJA z rzemienia :P
ogolny - 2007-07-03, 20:37

:!: Trzeba pojechac na ryby daleko od ludzi ,niebrać papierosów.Wyjazd na tydzień pomoze! :D
Piotrek - 2007-07-03, 20:44

ja rzuciłem 2 godziny temu , koniec z tym świństwem
casus maximus - 2007-07-03, 20:47

Piotrek napisa/a:
ja rzuciłem 2 godziny temu , koniec z tym świństwem

heh...powodzenia pietrucha...podobno najbardziej ciagnie do papierochów po miesiacu od chwili rzutu.

Piotrek - 2007-07-03, 20:49

mam nadzieję ze wytrzymam , 3 razy złamałem się w 3 tygodniu ;/ mam nadziję ze teraz będzie inaczej :roll:
duchPW - 2007-07-03, 20:51

a ja w rzemieniu paliłem, ale po powrocie znowu nie palę ... i mam nadziejeję, że jak tak trochę nei będę palił, to przy jakiejś okazji zapalę sobie znowu i tak raz na miesiąc .... bo ja zajebiście lubię palić :?
casus maximus - 2007-07-03, 20:54

tez lubie palic i czasem lubie zajarac. ale bardzo rzadko. kiedys zdarzalo mi sie przy piciu palic ale niestety potegowalo to kaca wiec juz tego nie robie.
lesiek - 2007-07-04, 11:55

Piotrek napisa/a:
ja rzuciłem 2 godziny temu , koniec z tym świństwem


Ja po dwoch godzinach zazwyczaj sie łamałem :/

urbi - 2007-07-04, 12:56

lesiek napisa/a:
Piotrek napisa/a:
ja rzuciłem 2 godziny temu , koniec z tym świństwem


Ja po dwoch godzinach zazwyczaj sie łamałem :/


rece czy nogi ? a moze cos jeszcze innego ?

lesiek - 2007-07-04, 13:46

urbi napisa/a:
lesiek napisa/a:
Piotrek napisa/a:
ja rzuciłem 2 godziny temu , koniec z tym świństwem


Ja po dwoch godzinach zazwyczaj sie łamałem :/


rece czy nogi ? a moze cos jeszcze innego ?


Płuca :P (20 znakow......)

Piotrek - 2007-07-04, 13:54

No panowie.... 20 godzin bez papierosa własnie mineło :wink:
Kruczek - 2007-07-04, 15:12

przed wejściem do tego tematu myślałem że rzucasz palenie... ale gum :lol:
lesiek - 2007-07-04, 15:23

Piotrek napisa/a:
No panowie.... 20 godzin bez papierosa własnie mineło :wink:

:brawo: :brawo: :brawo: GRATULUJE :brawo: :brawo: :brawo:

oskar112 - 2007-07-04, 15:38

brawo brawo, z wlasnego doswiadczenia wiem ze rzucanie palenia wcale nie jest takie trudne, wystarczy miec naprawde silna zajawke na niepalenie i tak naprawde chciec tego, tak z wlasnego siebie:) najlepsze jest to gdy nie pali sie juz kilka dni i rozmawia sie kims kto przed momentem palil, ten smrod jest naprawde orkutny, czasem az wpsolczuje osoba ktore ze mna rozmawiaja bo ......... nadal pale :D
lesiek - 2007-07-04, 15:57

hehe, Oskar - mam to samo, nie pale juz kilka dni, teraz czuje smród nikotyny nawet jak ktos ze mna nie rozmawia :D
Ghost - 2007-07-04, 17:42

Ja juz pol roku nie pale rzucilem z dnia na dzien po grze na hali 8-)
smrud z ust palaczy az mnie powala ;/

pozdrawiam

Gniewek89 - 2007-07-05, 04:25

hehehe zaczelo mnie ciagnac ale mam sposob jak chce mi sie palic to siegam do lodowki albo po slonecznik i dziala.
(sorry za poprzednia tres postu napity bylem :drunk: ) bueheheh

Tomek3er - 2007-07-05, 12:37

Ja pale i dobrze mi z tym :) jak na razie nie zamierzam rzucić próbowałem ale brakuje mi silnej woli.
Gniewek co tym za głupoty opowiadasz, albo zle doczytałem ale nie wierze ze pierwszy raz zapaliles papierosa i teraz gadasz jak bys byl w nalogu ze cie ciagnie do tego itd.

Gniewek89 - 2007-07-05, 13:43

tzn pierwszy to kiedys dawno ale raczej to nie mialo wplywu , a teraz to ciagnie ciagnie no na imprezie wypalilem 2-3 jeden za drugim az kumple zabrali mi kredki ze stolu.
Wczoraj skonczylem naszczescie na 5 choc poszlismy potem do klubu , teraz tez jakos nie specjalnie mnie ciagnie i mam nadzieje ze to jakas przejsciowa kacowa faza byla

lesiek - 2007-11-21, 20:42

haha żuacam palnie - część druga !! :D

dzisiaj o 22 bedzie 24godziny bez cygara !! moze mi sie uda wytzrymać :help:

Qba - 2007-11-22, 14:59

ja juz 9 miesięcy się trzymam 8-) 8-) 8-)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group