BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - BMW wypadek w Michalinie pod Otwockiem

Łukasz - 2005-09-21, 09:43
Temat postu: BMW wypadek w Michalinie pod Otwockiem
Przed chwilą dostałem info o wypadku czarnej E30 na otwockich blachach w Michalinie, koleś wyprzedzał autobus i trafił czołowo na Civica, Civic przkoziołkował i stracił wszystkie koła kasujac jeszcze 2 auta, Zderzyli sie stronami kierowcy. Kierowca z BMW podobno jeszcze się ruszał, a z tym z civica mogło być gorzej.

Wie ktoś cokolwiek o wypadku? Kto to????????????

Arczi e30 - 2005-09-21, 10:05

mam nadzieje ze to nikt z forumowiczow.....wczoraj sie do wiedzialem o wypadku Jankesa z Poznania....tego od pieknej odrestaurowanej E30 325i m-technik II...wiem ze rozbil sie beemka ale czy ta...nie wiem...wiem tylko ze jest ostro skasowana....jemu nic sie nie stalo...tylko szwy...beemki twarde samochody ale nie pancerne niestety :arrow:
Jacek E30 - 2005-09-21, 10:29

ARCZI - Jankes to mój przyjaciel no na szczęscie jemu nic sie powaznego nie stało ale auto to lepiej nic nie mówic cały trud pracy ( pół roku ) poszło na marne, jak go wczoraj zobaczyłem to nie mogłem ogarnąć płakać mi się chciało... :cry: - takie ładne auto nigdy nie uderzone bez grama rdzy wszystko dopieszczone prawie wszystko nowe, ehhhhhhhhh szkoda gadać, ryczeć chce sie normalnie........
Jakbym dorwał tego barana co mu wyjechał to chyba wsadziłbym go do klatki z 100ma szczurami :twisted:

Ale trzeba przyznać, że BMW to naprawde bezpieczne auto a działo sie to na trasie krajowej także nie jedzie sie tam 60km/h tylko troszke więcej!!!
Niestety w takim momencie nic nie jest ważne tylko zycie, a wiadomo mogło to sie skończyć tragicznie :!:
BMW można prędzej czy pózniej sobie kupić, życia za każde pieniądze sie nie kupi choćby nie wiem co...........

Mam nadzieje, że kolegom z wypadku co opowiedział Łukasz tez sie nic nie stało bo tak jak mówie to jest najwazniejsze!!!
PZDR z WLKP gdzie mieszkała jedna z najładniejszych E30 w Polsce :cry: .

duchPW - 2005-09-21, 10:51

szkoda jankesa - jego betka była na prawdę ładna, ale gut, że jemu się nic nie stało
cinek_sw - 2005-09-21, 14:37

to chociaż na fotkach sobie obejrze ma ktoś ?? Jacek ??
Łukasz - 2005-09-21, 14:43

temat jest o czem innem wiesie :evil: :wink:
cinek_sw - 2005-09-21, 14:49

ups :oops: :oops: :oops: :oops:
Go - 2005-09-21, 16:43

Patrzcie czego ta k..... żałuje, w odniesieniu do kierowcy BMW...

http://forum.gazeta.pl/fo...9335585&v=2&s=0

Nie mam słów, z chęcią sprawiłbym ból autorowi wątku..

Łukasz - 2005-09-21, 16:47

Zuber wiesz kto jechał BMW? A temu drugiemu cos się stało?
Piotrek - 2005-09-21, 16:50

Co za kawał <cenzura> :x z tego matoła.
Go - 2005-09-21, 16:53

Łukasz napisa/a:
Zuber wiesz kto jechał BMW? A temu drugiemu cos się stało?


Nie mam pojęcia, kto jechał. Nie znam żadnych szczegółów, ale jak się dowiem to skrobnę na forum.

Sobek - 2005-09-21, 16:54

Co za bałwan napisal ten watek to jakis kretyn :!: Ciekawe jak by sie czul jak by to byl ktos z jego rodziny patafian jeden k.... :!:
cinek_sw - 2005-09-21, 17:42

troszkę się zapędził kolo z tym artykułem, wszyscy żyja najważniejsze.....
Menel - 2005-09-21, 23:08

moje pare groszy tam siedzi 8) (na forum ...)
Go - 2005-09-22, 01:49

Jak na mój gust obydwa auta da się wyklepać....









korzuch - 2005-09-22, 07:22

yo!
Japoniec totalny złom :shock:
pozdro

Pawel-e30 - 2005-09-22, 07:28

Ło kurna yo yo ale beemka cwiartke z toledo wyszarpała... Sama też nieźle się złożyła...

Niech fotki będą przestrogą dla innych :shock:

Rafał - 2005-09-22, 07:38

dokladnie
pamietal beemkowcu nie wyprzedzaj minibusa !! !

ps:minibusem dojedziecie z pod forum na moje osiedle (tak jak by ktos chcial wpasc :lol: )

Łukasz - 2005-09-22, 09:17

Konkretnie zbite.....Beemka na dawcę kilku części najwyżej. seat Toledo jak sądzę za jakiś miesiąc dwa zjawi się na allegro jako bezwypadkowy :lol:
Ktoś wie czy cosik im się stanęło?

A co do Minibusów to rzeczywiscie spod H.Forum na Ługi (Karczew, czyli Rumunia :lol: ), ale nie radzę ich wyprzedzać, bo to straszne chamy i zdarza im się bez pardonu ruszać z przystanku i przyśpieszać jak ich ktoś wyprzedza.

Bajka - 2005-09-22, 10:04

Minibusem też dojedziecie do mnie jak by co... :lol: A wypadek był koło domu moich dziadków i podobno nic nikomu się nie stało....
Łukasz - 2005-09-22, 10:05

Znaczy dziadkom? :lol:
Bajka - 2005-09-22, 11:47

:lol: Dziadkom chyba też nic się nie stało, ale tego to już nie wiem... :lol:
Łukasz - 2005-09-22, 11:53

A w ogóle to skąd masz te wszystkie wiadomosci Wiesiu(Wiesławo, bo tak masz Aniu na drugie jak mówił Rafał)? Od kolegów?
Oj bedzie Rafał zły, oj będzie....
A ja mu wszystko powiem...wiesz o czym :wink:

A jeśli kolo wyszedł cało z tej beemki to miał k... szczęście, bo nie wygląda ona za dobrze, ale może jeszcze da się ją wyklepać. Słyszałem, ze urbi kupił tanio auto po podobnym dzwonie i nie wygląda jakoś strasznie, tyle, że pasażzer 10 cm wyżej siedzi niż kierowca, ale co to jest 10 centymetrów, prawda? :lol:

Bajka - 2005-09-22, 12:10

Łukasz napisa/a:
A w ogóle to skąd masz te wszystkie wiadomosci Wiesiu(Wiesławo, bo tak masz Aniu na drugie jak mówił Rafał)? Od kolegów?
Oj bedzie Rafał zły, oj będzie....
A ja mu wszystko powiem...wiesz o czym :wink:

Po 1. wiadomosci mam od brata, bo mieszka razem z dziadkami
Po 2. na drugie imię mam Paulinka
Po3. Tylko nie mów Rafałowi, że ostatnio byliśmy w nocy razem nad Wisłą.. po co ma się denerwować... przecież my tylko na ryby pojechaliśmy... (strasznie niewygodne to tylnie siedzenie w hartge, do tej pory coś mi w kościach strzyka....) :wink: :wink:

Łukasz - 2005-09-22, 12:14

Rafał przepraszam, to tyle co mogę Ci w tym momencie powiedzieć..... :roll:

8) 8) 8)

korzuch - 2005-09-22, 12:16

yo!
Bajka może twoji dziadkowie byli w AK i dlatego ten wypadek bo urządzili napad rabunkowy na GERMANA :D (bo wróg nie spi i trzeba byc czujnym)
pozdro

Łukasz - 2005-09-22, 12:18

byli nie byli , słyszałem, ze dziadek cały czas przystraja kapelusz liśćmi i do sklepu chodzi kanałem....
korzuch - 2005-09-22, 12:22

yo!
:D i ładuje każdemu bagnet w nerki jak źle spojrzy dziadkowi w oczy chocicaż dziadek ma wade wzroku -+80 dioptri
:D pozdro

Bruner - 2005-09-22, 14:26

korzuch napisa/a:
yo!
:D i ładuje każdemu bagnet w nerki jak źle spojrzy dziadkowi w oczy

Hmmm, czyzby dziadek nazywal sie Jakub Wędrowycz? :wink:

Łukasz - 2005-09-22, 14:36

Wracając do tematu to zauwazcie na zdjęciach, ze Seat dużo lepiej zniósł ten dzwon. BMW pogięte w diabły, złamane w połowie dosłownie. Technika lat 80tych vs nowa fura i niestety z naszymi e30tkami jesteśmy na straconych pozycjach.... :roll:
Do :cenzura: z tym wszytkim , te samochody to jużz oldtimery.... :?

nokerman - 2005-09-22, 16:07

niesluchajcie lukasza !! !!
najarał sie jakiegoś badyla i ma przekłamania w paśmie wizyjnym pomiędzy monitorem a oczami :mrgreen: :mrgreen::mrgreen:

beemwu są lepsze :mrgreen:

Łukasz - 2005-09-22, 16:21

beemwu są lepsze, ale w gięciu blachy :twisted: .

Spróbujcie się taką e30tką z nowym Meganem na ten przykład (a w ogóle to nie cierpię francuzów) i zobaczycie jaki będzie wynik....

To są fakty. Te samochody, choć je kochamy mają już po 15-20 lat, czego tu wymagać?
Technika poszła niesamowicie do przodu.

Jakis czas temu w programie "5 Gear" na TVN Turbo robili experyment - zderzenie przy 60 km/h 2 aut - Renault Espace I generacji i ostatniej. Wnioski? Kierowca w starym aucie i pasazer nie przeżyliby wypadku. W nowym nic wielkiego by im się nie stało.....

Smutne, ale prawdziwe.
Bezpieczna może bardziej jest stara 7ka e32, ale trójka e30 to już tak sobie. Pomyślcie - to auto waży lekko ponad tonę, a dzisiejsze kompakty po 1300-1400kg. Większa masa=większa energia kinetyczna jaka działa na auto z nimi się zderzające....

Dlatego kolega, który rozwalił sie e30 325 kupił sobie teraz e32 iL i mówi , że przynajmniej teraz ma jako takie poczucie bezpieczeństwa.

Baur - 2005-09-22, 17:12

Łukasz, znowu teoretyzujesz !! ! :D :D :D Rozbiłeś już jakieś E30 ? Obecne compakty ważą, bo sa komfortowe, wykładziny i stado elektrycznych silniczków waży ! Tylko zauważ że w E30, jak i każdej beemce, masz przed sobą kawał maski, kawal solidnej budy, z grubej blachy, porządny silnik i skrzynie, które przejmują siłę, wchodzą pod auto itd. Widziałem dziesiatki rozbitych e30, z których pasażerowie wychodzili bez większych obrażeń, i naprawdę jak na auto tej wielkości, skonstruowane w latach 70tych niemalże, to BEZPIECZNA KONSTRUKCJA.
Arczi e30 - 2005-09-22, 19:58

ja robilem sie BMW E30 5-krotnie

1# uderzenie jadac okolo 80km/h w bryczke którą ciągnął koń.....beemka przezyłka....ogolnie e30-tki bardzo przydko wygladaja po czolowym zderzeniu..nawet lekkim bo malo one maja z przodu...tylko w sumie zderzak i listewki cieniutkie..koszt wypadku 2000zł remint auta...30zl leki dla konia z mojej woli...i 100zł dla dziadka za naprawe bryczki....spieszylem sie na komunie siostry....spoznilem sie 2 godziny :twisted: nic mi sie nie stało

2# wyprzedzalem tira z naczepa do wozenia drzewa z lasu...bardzo dlugi byl...bylem w jego polowie a gosc dal kierunek i przyprzedza rowerzyste..ja w rów sciełem okolo 3 m małuch brzozek...rów okolo 1m glebokosci...wycignał mnie Star....staraty.....farba zeszła ze spojlera przedniego i gruba galas rozwalila grill i rozwalila pare listkow od wiartraka wiskozy...nastepnie pogon za tirem z pred. 180km/h.....uciekł nic mi sie nie stało

3# jade w nocy...poada mala mzawka..droga prawo i lewo ja pojechalem prosto w rów...auto tak wygladało wpadajac przodem w rów ---> \ <----
Skotki rozwalona chłodnica...i awaria wiskozy...dojechalem do domu...10km...posilkujac sie postojmi i butelkami z woda od okolicznych mieszkancow..nic mi sie nie stało

4# sprawdzalem ile beemka pojedzie w miejscu na lodzie......pojechała 220km/h ale zakrecila kilka baczko i wpadlem na drzewo rozwalilem cwiartke tylna i zerwalem tylumiki do srodkowego...dostalem radiem w klatke piersiowa

Te wszystkie wypadki zaluiczylem jednym autem BMW E30 320i m20 z 1985r...swoja pierwsza beemka....po 4 wypadku juz sprzedalem nie robilem

Najgrozniejszy wypadek mialem w ubiegla zime w grudniu..zderzylem sie z cysterna PKN-u Orlen Płock...wiozła olej byla wypelniona w 75%...facet zajechal mi droge...ludzie uciekali...uderzylem w zawory cisnienioe..o wypadku byla wzmianka w "Gazecie wyborczej" w dodatku Płockim....zniszczenia wyrwane kanapy fotele...rozbity caly przd chlodnica....zablokowane jedno kolo....auto wrocilo z miesca wypadku do garazu o wlasnych silkach bez swiatel bez chlodnicy..okolo 700m...ja zaliczylem tylko uderzenie w glowe i lekkie uszkodzenie nosa---krew troche poszla....

UWAGA!!!!! WE WSZYSTKICH WYPADKIACH JECHALEM BEZ PASOW.....KTO MNIE ZNA WIE ZE TO PRAWDA I ZE TE SYTUACJE MIALY MIESCE....NIGDY INNEGO AUTA NIE BEDE KOCHAL BARDZEJ NIZ BMW E30...SA BARDZO BEZPIECZNE....MIALEM NARAZIE 5 DZWONOW ....I ZYJE NIC MI NIE JEST..NIE CHCE NASTEPNYCH..ALE NIE BOJE SIE JEZDZIC PRZEZ TO E30-TKA

Menel - 2005-09-22, 20:00

hehe
z podobnego wypadku jak w michalinie wyszedlem calo tylko ze uderzenie w tyl tira.e30 wyklepana przez speca z pod otwocka a ja?...chyba tylko w glowie troche sie poprzewracalo :mrgreen:

rogaś318 - 2005-09-22, 20:08

hmmm zauwazyliscie ze Rafał sie nie odezwal po wymianie zdan miedzy lukaszm i bajka???? :lol: :lol:
a tak do tematu. spojrzcie na kierownice w BMW. sie tak troche wygla :?

pudzian - 2005-09-22, 20:14

arczi ty chyba jestes rekordzista tyle wypadkoww :wink: niezniszczalny jestesss:d pozdro
--==maly==-- - 2005-09-22, 21:02

rogaś318 napisa/a:

a tak do tematu. spojrzcie na kierownice w BMW. sie tak troche wygla :?


Kierownica kierownicą zobacz co jest w miejscu gdzie kiedyś były pedały.
Generalnie też widziałem wiele rozbitych e30 i wg mnie to naprawde mocne samochodu z tym,że warunkiem jest zeby podłużnice jak i pozostałe elementy zapewniające bezpieczeństwo nie były już prostowane klejone na kropelke i zaszpachlowane tak,żeby nie było śladu bo w takim przypadku samochód złoży się jak leżak na plaży.
Jednak nowe samochody są mniej wytrzymałe ponieważ mają amortyzować siłe uderzenia ale przy mocniejszym uderzeniu w starym samochodzie kabina się zgniecie a w nowym jest coś na wzór klatki bezpieczeństwa deformacja nadwozia nie ma prawa dotrzeć do kabiny.

Artur C. - 2005-09-22, 21:48

Łukasz napisa/a:
A co do Minibusów to rzeczywiscie spod H.Forum na Ługi (Karczew, czyli Rumunia :lol: ), ale nie radzę ich wyprzedzać, bo to straszne chamy i zdarza im się bez pardonu ruszać z przystanku i przyśpieszać jak ich ktoś wyprzedza.


Niestety to są TRAKRORZYŚCI -po upadku PGR-ów poszli pracować do PKS-u i tympodobnych firm buraki zadufane-wkońcu dostali coś co jeździ i powaliło się w głowkach.

korzuch - 2005-09-23, 07:44

Arczi e30 napisa/a:
ja robilem sie BMW E30 5-krotnie

1# uderzenie jadac okolo 80km/h w bryczke którą ciągnął koń.....beemka przezyłka....ogolnie e30-tki bardzo przydko wygladaja po czolowym zderzeniu..nawet lekkim bo malo one maja z przodu...tylko w sumie zderzak i listewki cieniutkie..koszt wypadku 2000zł remint auta...30zl leki dla konia z mojej woli...i 100zł dla dziadka za naprawe bryczki....spieszylem sie na komunie siostry....spoznilem sie 2 godziny :twisted: nic mi sie nie stało

2# wyprzedzalem tira z naczepa do wozenia drzewa z lasu...bardzo dlugi byl...bylem w jego polowie a gosc dal kierunek i przyprzedza rowerzyste..ja w rów sciełem okolo 3 m małuch brzozek...rów okolo 1m glebokosci...wycignał mnie Star....staraty.....farba zeszła ze spojlera przedniego i gruba galas rozwalila grill i rozwalila pare listkow od wiartraka wiskozy...nastepnie pogon za tirem z pred. 180km/h.....uciekł nic mi sie nie stało

3# jade w nocy...poada mala mzawka..droga prawo i lewo ja pojechalem prosto w rów...auto tak wygladało wpadajac przodem w rów ---> \ <----
Skotki rozwalona chłodnica...i awaria wiskozy...dojechalem do domu...10km...posilkujac sie postojmi i butelkami z woda od okolicznych mieszkancow..nic mi sie nie stało

4# sprawdzalem ile beemka pojedzie w miejscu na lodzie......pojechała 220km/h ale zakrecila kilka baczko i wpadlem na drzewo rozwalilem cwiartke tylna i zerwalem tylumiki do srodkowego...dostalem radiem w klatke piersiowa

Te wszystkie wypadki zaluiczylem jednym autem BMW E30 320i m20 z 1985r...swoja pierwsza beemka....po 4 wypadku juz sprzedalem nie robilem

Najgrozniejszy wypadek mialem w ubiegla zime w grudniu..zderzylem sie z cysterna PKN-u Orlen Płock...wiozła olej byla wypelniona w 75%...facet zajechal mi droge...ludzie uciekali...uderzylem w zawory cisnienioe..o wypadku byla wzmianka w "Gazecie wyborczej" w dodatku Płockim....zniszczenia wyrwane kanapy fotele...rozbity caly przd chlodnica....zablokowane jedno kolo....auto wrocilo z miesca wypadku do garazu o wlasnych silkach bez swiatel bez chlodnicy..okolo 700m...ja zaliczylem tylko uderzenie w glowe i lekkie uszkodzenie nosa---krew troche poszla....

UWAGA!!!!! WE WSZYSTKICH WYPADKIACH JECHALEM BEZ PASOW.....KTO MNIE ZNA WIE ZE TO PRAWDA I ZE TE SYTUACJE MIALY MIESCE....NIGDY INNEGO AUTA NIE BEDE KOCHAL BARDZEJ NIZ BMW E30...SA BARDZO BEZPIECZNE....MIALEM NARAZIE 5 DZWONOW ....I ZYJE NIC MI NIE JEST..NIE CHCE NASTEPNYCH..ALE NIE BOJE SIE JEZDZIC PRZEZ TO E30-TKA


Yo!
Normalnie TERMINATOR chyba model T-1000 :D
Bez obrazy pozdro ziom :D

Arczi e30 - 2005-09-23, 08:25

korzuch napisa/a:

Yo!
Normalnie TERMINATOR chyba model T-1000 :D
Bez obrazy pozdro ziom :D


nie poprostu mialem szczescie...nie chce go wrecej wystawiac na probe

Łukasz - 2005-09-23, 09:19

Baur! Jakie teoretyzujesz? To są fakty. Piszę o dzisiejszych standartach jakie mają samochody osobowe. Kontrolowane strefy zgniotu, poduszki powietrzne, zaawansowana konstrukcja karoserii, wzmocnienia boczne w drzwiach itd. Jak na auto skonstruowane w latach 70tych....Ale ja piszę o dzisiejszych czasach,a nie o latach 70tych. A ta konstrukcja z lat 70tych jeździ DZIŚ, kiedy technika poszła o krok siedmiomilowy do przodu. Dziś E30 zderzając się z np. Renault Clio przegrywa (w sensie , że pasażerowie BMW mają mniejsze szanse na przeżycie), mimo iż to samochód z dużo niższej klasy. Dziś samochody są dużo bezpieczniejsze niż kiedyś i tyle i nie ma w tym względzie dyskusji. A zapewnianie, że E30 jest bezpieczne w porównaniu do dzisiejszych samochodów (porównywalnej, a często mniejszej wielkości) jest nie na miejscu.

Mały chciałeś chyba napisać, że dzisiejsze auta są bardziej wytrzymałe, prawda?

Nie rozbiłem żadnej E30, ale jakie to ma znaczenie???? Nie muszę rozbić np. Malucha, zeby twierdzić, że nie jest do końca bezpieczny. Nie muszę skakać z wieżowca, zeby stwierdzić, że bym się zabił, prawda?
Baur, a Ty ile rozbiłeś E30tek? Ja też widziałem wiele i słyszałem, a plotka rozchodzi sie błyskawicznie i później wszyscy podają to jako najprawdziwszą prawdę.

Arczi e30 i pewnie jeszcze jadłeś hot doga, rozmawiałeś przez telefon, a nogi miałeś wystawione przez szyberdach? :lol: Za dużo baśni braci Grimm mama czytała......I napisz jeszcze wszystkim - jeździjcie bez pasów, to wyjdziecie z każdego wypadku cało!!!! Powodzenia....

Rafał - 2005-09-23, 11:07

nie unos sie tak Łukaszu
ja mialem tak:
dalem kolezance auto
ona dopierniczala a ja zmroczony spalem :wink:
skonczylo sie na wyrwaniu slupa,przeskoczeniu bokiem przez spory kraweznik,salcie w powietrzu,malego bum dachem o niezle drzewko na wysokosci 2 metry i na konies 4 metrowy rów (liczac od wysokosci drzewa to 6 metrow lotu)
auto spadlo na bok:


Łukasz - 2005-09-23, 11:11

mimo wszystko wolałbym tego nie sprawdzać :roll:
korzuch - 2005-09-23, 11:16

yo!
E30 ma bardzo mocne blachy a jak chcecie testu to idzcie do salonu opla zlokalizujcie nową astre i nacisnji punktowo błotnik :!: :!: :!: i patrz co sie dzieje (przygotuj sie na rozmowe z obsługa ze to juz tak było :D ) to nie blacha tylko kompozyt powleczony farba który w dodatku robi .....ale zapraszam do próby :D mi sie udało bez kosztów opuscic salon :D
pozdro

Rafał - 2005-09-23, 11:19

a kolega arczi co bez pasow kozaczy to nie sobie luknie na zdjecie mojej glowy
nie zapialem pasow o podczas wypadku uderzylem w lusterko w oslonie przeciw slonecznej
(UWAGA NIE PRZYJEMNE !)

[img=http://img361.images...00025ch.th.jpg]

Łukasz - 2005-09-23, 11:23

mocna blacha to nie wszystko, chodzi o to jak sie samochód odkształca po wypadku, najwazniejsze, zeby uderzenie jak najmniej uszkodziło kabinę, reszta moze się pogiąć w diabły...
Grubsza nie zawsze znaczy lepsza....Lepsza jest ta, która lepiej pochłania energię.

korzuch - 2005-09-23, 11:24

yo!
Rafcik to ten wypadek co opowiadałas o nim w Łebie?Jak tak to qtfa groźnie to wygląda :?
pozdro

Rafał - 2005-09-23, 11:26

tak to ten co opowiadalm ci o nim siedzac na plazy i popijajac piwko !
mialem farta jak cholera !

Baur - 2005-09-23, 11:29

He he he, Łukasz, ja rozbiłem jedną waląc w mur, i byłem pełen podziwu dla auta. Potem facet przy 80km/h uderzył w mój przód toyotą previą, i... beemce prawie nic, a przodu toyoty nie było !! ! Wierz mi, że niebezpieczne przygody za kierownicą auta, z których mimo wszystko wychodzi się żywo, lub nawet bez szwanku, wzmagaja zaufanie do auta !! !! Tak jak napisał Arczi, nie boje się jeżdzić E30 ! Oczywiście, że jak porównasz ją do wypasionej najnowszej megane za 80tys zł, to przegra, ale wsiądz do tych wszystkich nowych wynalazków, w cenie powiedzmy do 50 tys zł, w których maska ma 30 cm długości, silnik masz na kolanach, ale za to nad głową 30 cm zbednego powietrza, a konstruktor nie wie co to bezpieczeństwo czynne (sposób i pewność prowadzenia, hamulce, solidność nadwozia), księgowy kazał zadbać o bierne, bo 12 air bagów ładnie wygląda na folderze i dobrze się sprzedaje ! Chcesz tym mieć dzwona ?? ? A niestety teraz auta małe i średniej wielkości (a więc w miare dostępne dla społeczeństwa) przypominaja nadmuchane minivaniki z króciutką maską) E30, auto wprowadzone do produkcji w 82 roku, a zaprojektowane zapewne w końcu lat 70tych dorównuje,jak nie przewyżasza compakty z połowy lat 90tych. Poprostu BMW zawsze było drogie, nie oszczędzało, i zawsze miało inne priorytety jak ilość miejsca na tylnej kanapie. Tu masz chłopie kawał maski przed sobą, i kawał solidnego nadwozia. Myśle że gdyby wyżej wystepujący :) koledzy podróżowali astrami, golfami, tipo itp. forum byłoby mniej liczne :(
Arczi e30 - 2005-09-23, 13:04

moje wypadki ktore wypisalem byly autentyczne Lukasz...to tak jest jak pierwsze auto to BMW z tylnym napedem te 4 pierwsze wypadki byly tylko i wylacznie z mojej winy....ten ostatni gdzie rozbilem 318iA m10 to juz wina cysterny...rozwaga przychodzi z wiekiem...niestety
Bruner - 2005-09-23, 20:46

Baur napisa/a:
wsiądz do tych wszystkich nowych wynalazków, w cenie powiedzmy do 50 tys zł, w których maska ma 30 cm długości, silnik masz na kolanach, ale za to nad głową 30 cm zbednego powietrza, a konstruktor nie wie co to bezpieczeństwo czynne (sposób i pewność prowadzenia, hamulce, solidność nadwozia), księgowy kazał zadbać o bierne, bo 12 air bagów ładnie wygląda na folderze i dobrze się sprzedaje ! Chcesz tym mieć dzwona ?? ? A niestety teraz auta małe i średniej wielkości (a więc w miare dostępne dla społeczeństwa) przypominaja nadmuchane minivaniki z króciutką maską)

Niestety Baur, mylisz sie. Obejrzyj sobie swierzy odcinek 5-th Gear na TVN Turbo, rozwalaja tam kilka smartow (czyli dokladnie to co napisales - nadmuchany "minivanik" z krociutka maska). 2 najciekawsze proby wygladaja tak:
1) Zderzenie czolowe z przesunieciem z Mercedesem klasy S z lat 90-tych chyba - Smart wbija mu sie prawie do polowy maski, przewraca sie, ale nie jest mocno zniszczony, przod niewiele sie skrocil, pasazerowie prawdopodobnie nie odniesli by wiekszych obrazen.
2) uderzenie w betonowa sciane przy 112 km/h kupa fruwajacego szkla i plastiku, a nadwozie nie liczac przodu (silnik nie wjechal do kabiny) nie zdeformowane, mozna otworzyc drzwi. Jak to mozliwe - ano nowoczesna konstrukcja (np cos w rodzaju klatki bezpieczenstwa zintegrowanej ze slupkami itp), mimo ze to shit i jednorazowe wozidelko z klejonym silnikiem niewiele ciezsze od powietrza.
Podobna probe z udezeniem w sciane przeprowadzili potem z Oplem Corsa B (czyli konstrukcja z poczatku lat 90-tych, na dodatek z najnizszej polki) - samochod zniosl to gorzej niz Smart, miedzy innymi zlamal sie dach jesli dobrze pamietam, ale wygladal nadzwyczaj dobrze - spodziewalem sie ze wyjdzie z tego udezenia w gorszym stanie.
Niestety Lukasz ma racje, technika idzie mocno do przodu i nasze stare beemki nie sa tak bezpieczne jak by sie moglo wydawac, sadzac po dlugosci maski.
Ale w E30 nie jest jeszcze tak zle, sam przetestowalem walac w bariery przodem i tylem przy duzej predkosci. To jednak twarde sztuki, ale niestety wspolczesne auta, nawet te z segmentu B sa bezpieczniejsze.
Przy okazji warto pamietac ze praw fizyki nie da sie ominac i nawet najbezpieczniejsze konstrukcje nie zapewnia nam przezycia powyzej pewnych predkosci. Komentarz po rozbiciu w.w Smarta i Corsy byl mniejwiecej taki: mimo ze pasazerowie nie zgineli by zgnieceni przez blachy itp, to itak nie mieli by szans na przezycie, bo olbrzymie przeciazenie zmasakrowalo by ich organy wewnetrzne. Warto o tym czasem pamietac.

Piotr_1 - 2005-09-23, 21:28

Kolega kolegi, lekarz który pracuje w szpitalu i przyjmuje wielu pacjentów po wypadkach mówi że sytuacja na przestrzeni ostatnich lat się zmieniła. Kiedyś ludzie z wypadków przyjeżdżali pocięci, zakrwawieni, połamani na maksa, ale zazwyczaj z tego wychodzili. Teraz jest tak, że ludzie przyjeżdżają świeżutcy, niezadraśnięci,... niestety... po dniu, dwóch umierają. Z powodu obrażeń wewnętrznych. No i mamy, super nowoczesne samochody bezpieczne, ale... dla manekinów. Super. Nowoczesne nadwozia rzeczywiście są o wiele bardziej sztywne, chociażby stal używana do nadwozi (do tłoczenia) w samochodach po mniej więcej 2000 roku ma 2x większą wytrzymałość na rozciąganie. (300MPa, a nie 150MPa jak kiedyś), jest to rewolucja w stalach stopowych.... Można to sprawdzić np opierając się o drzwi samochodu starszego, ale nie takiego w którym blacha jest już stwardniała z powodu zestarzenia (takie jak nasze) i nowiutkiego, np ford mondeo. W samochodzie z 97 roku łatwo jest coś wgnieść, w nowoczesnym trudno. No i bądź tu mądry... Nie wiem które są bezpieczniejsze. Jeżeli jesteś młody, lekki, wysportowany to na pewno nowoczesne.
Scigany - 2005-09-23, 21:34

Bruner napisa/a:

Niestety Baur, mylisz sie. Obejrzyj sobie swierzy odcinek 5-th Gear na TVN Turbo, rozwalaja tam kilka smartow (czyli dokladnie to co napisales - nadmuchany "minivanik" z krociutka maska). 2 najciekawsze proby wygladaja tak:
1) Zderzenie czolowe z przesunieciem z Mercedesem klasy S z lat 90-tych chyba - Smart wbija mu sie prawie do polowy maski, przewraca sie, ale nie jest mocno zniszczony, przod niewiele sie skrocil, pasazerowie prawdopodobnie nie odniesli by wiekszych obrazen.
2) uderzenie w betonowa sciane przy 112 km/h kupa fruwajacego szkla i plastiku, a nadwozie nie liczac przodu (silnik nie wjechal do kabiny) nie zdeformowane, mozna otworzyc drzwi. Jak to mozliwe - ano nowoczesna konstrukcja (np cos w rodzaju klatki bezpieczenstwa zintegrowanej ze slupkami itp), mimo ze to shit i jednorazowe wozidelko z klejonym silnikiem niewiele ciezsze od powietrza.
Podobna probe z udezeniem w sciane przeprowadzili potem z Oplem Corsa B (czyli konstrukcja z poczatku lat 90-tych, na dodatek z najnizszej polki) - samochod zniosl to gorzej niz Smart, miedzy innymi zlamal sie dach jesli dobrze pamietam, ale wygladal nadzwyczaj dobrze - spodziewalem sie ze wyjdzie z tego udezenia w gorszym stanie.
Niestety Lukasz ma racje, technika idzie mocno do przodu i nasze stare beemki nie sa tak bezpieczne jak by sie moglo wydawac, sadzac po dlugosci maski.
Ale w E30 nie jest jeszcze tak zle, sam przetestowalem walac w bariery przodem i tylem przy duzej predkosci. To jednak twarde sztuki, ale niestety wspolczesne auta, nawet te z segmentu B sa bezpieczniejsze.
Przy okazji warto pamietac ze praw fizyki nie da sie ominac i nawet najbezpieczniejsze konstrukcje nie zapewnia nam przezycia powyzej pewnych predkosci. Komentarz po rozbiciu w.w Smarta i Corsy byl mniejwiecej taki: mimo ze pasazerowie nie zgineli by zgnieceni przez blachy itp, to itak nie mieli by szans na przezycie, bo olbrzymie przeciazenie zmasakrowalo by ich organy wewnetrzne. Warto o tym czasem pamietac.



yyyyy.... popieram

Łukasz - 2005-09-24, 14:12

sposób prowadzenia, hamulce i solidność nadwozia Baur? Piszesz o E30 rozumiem( bo BMW słynie z pewności prowadzenia).
Co do sposobu prowadzenia, to nie będę komentował, bo wielu piszących na tym forum nie dba o sposób prowadzenia tylko o lans, ważna jest gleba, bo wtedy jest kozacko, nieważne, że sport sprężyny + seryjne amory to nie jest pewność prowadzenia tylko NIEPRZEWIDYWALNOŚĆ prowadzenia, nie mówię już o ciętych sprężynach, które co poniektórzy też wkładają byleby być bliżej ziemi. Nie mówiąc już o innych rzeczach....

Hamulce? Proszę bardzo - dane testowe kilku nowych samochodów BMW E30:

E30 316 M40, hamowanie ze 100 km/h
-zimne hamulce - 44,4 m
-gorące -46m

E30 318 cabrio, odpowiednio
-42,9m
-44,4m

E30 318is
-42,2m
-44,9m

320is
-42,4m
-44,9m

325i touring
-43,9m
-47,1m(!)

Dla porównania:
Opel Corsa C(nowy)
-zimne-37m
-gorące -38,1m

Mitsubishi Colt
-38,4m
-38,2 m

Co do solidnosci nadwozia, to rzeczywiście po kilkunastu latach na tych kombinowanych "sportowych" zawieszeniach nadwozie jest zajebiście solidne. Biorąc pod uwagę, że tzw. "większa połowa" E30tek ma za sobą dzwony, często nielekkie.

Także rozsądek wskazuje NIE, ale człowiek nie składa się tylko z rozsądku....

Pozdrawiam

Baur - 2005-09-24, 16:48

Sorry, ale mimo testów wolałbym być podczas wypadku w E30 niż w smarcie lub innym małym nadmuchanym wynalazku. Ot, takie mam doświadczenia i odczucia. Testy testami, a na drodze jest troszke inaczej !! ! Na drodze suytuacje sa nieporzewidywalne, nie ustawiasz sobie auta jak i która strona, oraz w co ma uderzyć !! ! A wtedy małe auto przegrywa.

Nigdzie nie napisałem że stare E30 bedzie bezpieczniejsze od najnowszych konstrukcji z wyższych klas. Ale od aut typou panda, agila itd uważam że jest ! A to sa własnie auta w cenie do 50 tys.

Wspominałem o samochodach z połowy lat 90tych, a nie najnowszych. Jakby nie było to 10 lat temu.


Na co dzień w pracy jeżdże wieloma nowymi autami, w tym corsą c, i wierz mi Łukasz, że w praktyce ta corsa, jej pewność prowadzenia i hamulce nie umywaja się do bmw, nawet starego i kombinowanego. Poza tym zahamuj ta corsą kilka razy pod rząd ze 150, zobaczysz wtedy różnicę o której mówię jeśli chodzi o hamulcę !! ! Inny przykład, jeżdze na co dzień również volvo s60, nowiutkie. Zahamuj tym autem na łuku przy 130km/h, a potem powtórz to samo E30 czy E34. Przepaść !! !

Szukając danych w internecie i oglądając tv nie zawsze dowiesz się wszystkiego obiektywnie !! !!

To co napisałem, to wrażenia widząc rozbite samochody na drodze, lub niestety przeżywając pewne zdarzenia osobiście. W warunkach testów, może corsa b jest bezpieczniejsza. Przesiądzcie się do nich w takim razie, bo ja zostane przy bmw :)

Nie lubię strasznię teoretyzowania Łukasz, wsiądz w swoje BMW, zacznij wykorzystywac jego mozliwości choć na 90%, to zobaczysz o co chodzi. W praktyce ! Nie w laboratoriach producentów i ustaweionycvh testach.

Darek W-wa 735 - 2005-09-24, 19:56

korzuch napisa/a:
yo!
Japoniec totalny złom :shock:
pozdro

?? ??????????????????????? :roll: :?:

Łukasz - 2005-09-24, 23:16

Nie będę wykorzystywał możliwości swojego BMW w 90% bo Warszawa, Otwock i okolice jakoś mi toru Nurburgring nie przypominają. Jeżeli ktoś żyje w wirtualnym świecie "Need for Speed" to proszę bardzo.
Baur - 2005-09-25, 18:37

No i własnie w wirtualu niektórzy czują sie mocni.
yoshi - 2005-09-25, 19:16

ja przerabialem 3 dzwony :)
2 przodem :(
1 tylem :(

wnioski BMW - BARDZO MOCNY WOZ :!:

1 przod - V=70km/h na 10m przed przeszkoda heble dzwon wgnieciny rog maski, blotni pas przedni, zderzak, 3 osoby bez pasow nikt sobie guza nie nabil :D
2 przod - V=40-60km/h uderzenie w znak drogowy dalej krzaki i drzewo - uszkodzenia maska, blotnik, atrapa, lampy, pas przedni, zderzak. Oczywiscie bez pasow, guzow brak tylko szok jak to sie stalo (-5st C mrzawka tylni naped :( )
1 tyl stalem na swiatlach nagle bum Polonez siedzi w :cenzura: (slad opon 20m mierzone miara :P ) polonez nie ma przodu, ja pas tylni i zderzak :( tylko szyja przez jeden dzien bolala

Łukasz - 2005-09-26, 10:08

Tak oczywiście jak najbardziej.
Pozdrawiam

Baur - 2005-09-26, 10:47

Dla tych co wolą corsę b w czasie wypadku...

http://www.streetracing.p...pic.php?t=26168


[color=blue][b]Chcielibyście jechać na miejscu Jankesa corsą albo jakąś agilą ?
Są według testów bezpieczniejsze !

Łukasz - 2005-09-26, 11:00

miał po prostu wiecej szczęścia niż rozumu.To się zdarza. 73m droga hamowania....to mówi samo za siebie.
Baur - 2005-09-26, 11:31

Czyli rozumiem Łukasz że Ty nigdy nie poruszasz się z prędkościa 150km/h na trasie ?? ? Stąd sympatia do cors itd. :D A Jankes Twoim zdaniem ma mało rozumu. Ok.


Poza tym biorąc pod uwagę prędkość z jaką jechał, oraz z jaką uderzył tym bardziej każe być wdzięcznym losowi oraz beemce że uchroniły to co najważniejsze - ZDROWIE i ŻYCIE Jankesa !! !

Łukasz - 2005-09-26, 11:42

Nie, nie jeżdżę. Widać nie jestem takim twardzielem i kozakiem jak ten cały Jankes. A w ogóle to mi mama nie pozwala.
Baur - 2005-09-26, 11:54

A na forum streetracing chwalisz się jak jezdzisz po wale miedzeszyńskim 200km/h killując, jak to sie pieknie mówi we języku pięknych streetracerów, inne fur

http://www.streetracing.pl/forum/viewtopic.php?t=24845

No coś podwójna osobowość :?

Łukasz - 2005-09-26, 12:10

konfabulacja




a co do wypadków:
http://www.safecarguide.com/mak/bmw/idx.htm

Baur - 2005-09-26, 12:15

Łukasz, wreszcie jakaś autokrytyka w Twoich postach !! ! :D
Łukasz - 2005-09-26, 12:30

to nie jest w stylu fair play, ale ok. jak chcesz.
a konfabulacja dotyczyła czegoś innego (domyśl się), tamten wyścig to fakt, ale raz nie zawsze, a dwa nie wciąż. Wałem M. jeżdżę często i zazwyczaj nie przekraczam tam 110 km/h (co i tak jest bezprawne), a wyjątek od reguły zdarzyć się może każdemu.

yoshi - 2005-09-26, 12:33

Łukasz napisa/a:
konfabulacja
a co do wypadków:
http://www.safecarguide.com/mak/bmw/idx.htm




Cytat:
konfabulacja med. wypełnianie luk pamięci przez zmyślanie sobie (a. opowiadanie) historii, wydarzeń, których naprawdę nie było.


Etym. - późn.łac. confabulatio 'rozmowa' z łac. confabulatus p.p. od confabulari 'rozmawiać, gwarzyć'; zob. kom-; fabulari 'mówić; bajać' od fabula, zob. fabularny.


no prosze sam nie wiedzialem co to znaczy :D

nokerman - 2005-09-26, 12:38

no co :?: :?:

chłopaki sobie gwarzą, zmyslając przy tym różne konfabulacje :lol: :lol: :lol:

Baur - 2005-09-26, 12:39

Łukasz, nie powinno sie krytykować w ten sposób kogoś, skoro samemu robi się to samo. Czasami jeżdzisz szybko jak piszesz... inni tez nie jeżdzą 150-200 non stop, tylko CZASAMI.


Uważam że aby mieć wiarygodne i obiektywne zdanie na jakiś temat, powinno się poznać jego treść w praktyce, i z praktyki czerpać wiedzę i opinię. Czytając mnóstwo Twoich postów na wielu forach, w prawie każdym temacie (człowiek renesansu :) ) mam nieodprate wrażenie że Tobie wystarczy wyszukiwarka www.google.pl

Ok, pozwól że mam inne podejście.


P.s. Debata o sensie podejścia do życia i for internetowych - BAUR vs ŁUKASZ - już dziś na żywo na www.forum.beemka-klub.pl !! !! :D :D :D

Łukasz - 2005-09-26, 12:57

Rozumiem Twoją zgryźliwość, poczucie wyższości i pobłażliwe podejście do mnie w temacie BMW - wiesz więcej, miałeś więcej, rozbiłeś więcej, jeździłeś wiecej, jeździsz lepiej, wykorzystujesz BMW do tego, do czego zostało stworzone, a ja tutaj nędzny teoretyk i grafoman śmiem twierdzić inaczej. Jeźdżę jak lamus 50km/h(czasem zaszaleję 70km/h)i śmiem się mądrzyć.
Krytykuję? Mam prawo. Takie mam poglądy. Sam tak nie jeżdżę, zdarzyło mi się raptem 2, czy trzy razy(odkąd jest Hartge) i na drodze conajmniej 2pasmowej, oddzielonej barierkami, bezpiecznej i pustej. Nie pochwalam jazdy na codzień z predkościami rzędu 150-200km/h, czy to w mieście, czy na trasie. Nie pochwalam takich ludzi, jeśli się rozbijają - jest to przeważnie ich wina. Nie obchodzi mnie czy mieli najładniejsze czy nie E30 w Polsce. Jak jechali -tak mają. Niech zabijaja się sami, a nie są zagrożeniem śmiertelnym dla innych.

Bajka - 2005-09-26, 13:02

Baur napisa/a:
mam nieodprate wrażenie że Tobie wystarczy wyszukiwarka www.google.pl


a ja mam nieodparte wrażenie, że lepsze google niż rozmowa w garażu z kumplami po pięciu piwach na temat bezpieczeństwa.....

Baur - 2005-09-26, 13:11

Jedyna reprezentowana przeze mnie wyższość - Praktyka ponad teorią w tematach o których piszemy na forum, bo poszukać teorii w necie potrafi każdy.

Napisałeś - Jak jechali tak mają - Z tym się nie zgadzam ! Nie będe już uzasadniał dlaczego...



[/b]Bajka - Nie znam z autopsji rozmowy o bezpieczeństwie po 5 piwach w garażu, wtedy rozmawiamy o innych tematach :D :D :D

Ciekawe są takie rozmowy ? (pytanie retoryczne)

nokerman - 2005-09-29, 12:49

Bruner napisa/a:

....Zderzenie czolowe z przesunieciem z Mercedesem klasy S z lat 90-tych chyba - Smart wbija mu sie prawie do polowy maski, przewraca sie, ale nie jest mocno zniszczony, przod niewiele sie skrocil, pasazerowie prawdopodobnie nie odniesli by wiekszych obrazen.

....Podobna probe z udezeniem w sciane przeprowadzili potem z Oplem Corsa B (czyli konstrukcja z poczatku lat 90-tych, na dodatek z najnizszej polki) - samochod zniosl to gorzej niz Smart, miedzy innymi zlamal sie dach jesli dobrze pamietam, ale wygladal nadzwyczaj dobrze - spodziewalem sie ze wyjdzie z tego udezenia w gorszym stanie.


apropo Smarta to jego twardość możecie sobie tutaj looknąć
i dla porównania "nasz" sympatyczny smart baj Dajłu efeso - Matiz

PS. Dzięki Bruniu :D

Bruner - 2005-09-29, 15:19

Odblokowuje temat, ale jesli zrobi sie nieprzyjemna atmosfera i zacznie sie jakies najezdzanie i osobiste wycieczki to zostanie on ponownie zamkniety. Co prawda od jutra jestem w Tarnowie, ale Cinek zostaje na posterunku i bedzie trzymal reke na pulsie :wink:

Baur napisa/a:
jako że temat wypadków zamknięty, i tylko moderator może sobie pisać..

Już dajcie spokój z wyższością tych małych gówien, bo uwieże że wolicie nimi jeżdzić niż beemkami, był komentarz nawet w top gear, co z tego że przód się zmiażdzy w smarcie, a kabina zostanie nieruszona, skoro przeciązenie jest tak ogromne, że urwi Ci głowe, serce wyleci na przednią szybę, a kręgosłup pozbierają z dywaników... Walnijcie głową w mur, ani mur ani głowa się nie rozleci, i co z tego ?

cinek_sw - 2005-09-29, 15:21

Baur napisa/a:
jako że temat wypadków zamknięty, i tylko moderator może sobie pisać..

Baur przecież zawsze piszę że sugestie na temat naszej pracy lub prośbe o odblokowanie tematu zgłaszać na PW..... ehhhh skoro chciałeś cośnapisać (dopisać) trzeba było walnąć PW
ps. własnie z Bruniem debatowaliśmy nad ponownym otwarciem tego tematu...

ze względu na prośbę autora teamt zostaje zablokowany


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group