| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Dlaczego nie zakładam gazu (?)
xixek - 2005-12-13, 21:31 Temat postu: Dlaczego nie zakładam gazu (?) Witam.
Nie do końca jestem przekonany, że ten temat powinien się znaleźć akurat tutaj, ale co tam.
Przedstawiam taką małą wyliczankę zrobioną na podstawie własnych doświadczeń, mojego (narazie) stylu jazdy i ogólnie bardzo subiektywną. Jest w excelu, 'waży' 9kB i można ją pobrać stąd
Czekam na opinie.
ps. przyjąłem aktualne ceny gazu z Łodzi oraz planowane podwyżki (30%) z początku przyszłego roku. Nie brałem pod uwagę uszkodzeń silnika i wszystkiego dookoła (np. przepływomierz) oraz droższych przeglądów, zaokrągliłem również wpływ spłaty kredytu za gaz na opłaty miesięczne. ogólnie jest to bardzo 'mniej więcej' - chodzi mi bardziej o ideę niż o dokładność co do złotówki. Jeśli się rypnąłem to proszę o korektę.
pozdrOOfka
KORDI - 2005-12-13, 21:45
Hmmm......jeśli sie mało jeździ to faktycznie nie ma sensu zakładać....
Osobiście znalazłbym gdzieś tańszą instalacje i zapłacił w całości od razu...
Wydaje mi sie że pomimo tego co mówią i piszą gaz nie pójdzie aż tak w góre a jeśli pójdzie to szybko stanieje.....powód?Byłby słaby popyt a mamy łatwy dostęp do gazu(rurociąg"przyjaźń"czy jakoś tak)A jeśli faktycznie tak podrożeje to zastanowiłbym sie nad przerobieniem na gaz ziemny(co już zaczyna być przktykowane)w tej chwili koszt tego gazu jeśli sie nie myle to jest coś w okolicach 1 zł za litr......
Ale tak jak piosałem to już zależy od ilości robionych kilometrów i indywidualnych potrzeb....
Ale przemyślenia trafne.....
Pozdroofki....
korzuch - 2005-12-13, 21:50
yo!
A co oznacza ten ostatni wynik kiedy zwruci sie instalka? tysiace kilometrów czy dziesiątki tysiecy kiloemtrów?Bo z matmy jestem beton i tego nie rozumiem
pozdro
slawo - 2005-12-13, 21:51
szambu mowimy stanowcze NIE !
xixek - 2005-12-13, 21:56
| korzuch napisa/a: | yo!
A co oznacza ten ostatni wynik kiedy zwruci sie instalka? tysiace kilometrów czy dziesiątki tysiecy kiloemtrów?Bo z matmy jestem beton i tego nie rozumiem
pozdro | sorki zapomniałem opisać - to miesiące. w trybie dziesiętnym dodałem 12 miesięcy extra bo to jest niby mój okres kredytu i wtedy gaz się de facto nie zwraca.
KORDI boję się tanich instalacji. już raz auto załatwiłem. o właśnie. coś mi się przypomniało. czytałem kiedyś wywody faceta na temat tego że do m20 najlepsza instalacja to taka bez komputera. oczywiście m20 siedziało w e30 i miało katalizator więc pomijam teraz kwestie prawne (musi być komp jak jest kat.). Ale czy to aby nie zabijało motoru? taka dygresja
SLAWO hehe spokojnie trzeba to przedyskutować
korzuch - 2005-12-13, 22:03
yo!
19 miesiecy pikus kocham kilometrówke
pozdro
PS of cours sekwencja
xixek - 2005-12-13, 22:12
za sekwencję najmniej mi zaśpiewali 3800
KORDI - 2005-12-13, 22:14
Hehe....jak sekwencja to juz droższa rozmowa sie robi.....
No masz racje z tymi tanimi instalacjami,ale trzeba byłoby sie zorientować,a móż robi ktoś dobrze i tanio.....mi sie tak udało(jeszcze w tedy w poldzeże..... )
Ale komp obowiązkowo...nie chodzi nawet o prawo,ale o stracenie dodatkowo mocy.....
korzuch - 2005-12-13, 22:16
| xixek napisa/a: | za sekwencję najmniej mi zaśpiewali 3800 |
yo!
sekwencja 4500 pln jak jeździsz mniej niz 3 tys km na miesiac to po co ci LPG? mi płaca kilometrówke codziennie jeżdze duzo ale sie oplaca to moja opinia bo wątpie zeby ktos tyle smigał berta na PB
pozdro
BADYL - 2005-12-13, 22:20
A ja powiem tak - gaz mam po grochówce albo w butli na działce 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8) 8)
xixek - 2005-12-13, 22:42
łehehe.. po grochówce
KORZUCH Ty to chyba śpisz w aucie co? Ja robię góra 100km dziennie i nie codziennie. Średnio nie przekraczam 1000km/miesiąc. Może w przyszłym roku się coś zmieni bo się mamy zamiar dalej z żonką przeprowadzić, wtedy ewentualnie wyjdzie z 1500-1600 km /miesiąc.
Generalnie jestem zdania, że jeżeli fabryka zatrudniła kilkaset mądrych i wykształconych osób żeby zaprojektowali silnik, potem ten silnik był testowany i poprawiany w kilku generacjach samochodów i wreszcie osiągnął jakiś tam poziom, gdzie niemały wpływ na pracę ma np. chłodzenie paliwem (czego w gazie przynajmniej lotnym nie ma wcale) to zbeszczeszczenie go instalacją gazową jest przynajmniej nie na miejscu. No ale... jest jak jest i mamy tyle kasy i nie więcej. Jakbym miał więcej to pewnie bym miał lepsze bmw Dlatego o tym gazie myślę...
nokerman - 2005-12-13, 22:52
kolego optymistycznie podałeś hipotetycznie spodziewane zużycie gazu
Menel - 2005-12-13, 23:00
xixek, a ktora to juz twoja beemka ..ze tak spytam? 8)
xixek - 2005-12-13, 23:09
aha.. zacząło się. już się żona śmieje, że jeżdżę jak emeryt. może i tak. miałem przedtem cromę 2.0 turbo to mówiła że zap***m, a teraz muszę się przyzwyczaić, potrenować i dopiero rajdować. no i odłożyć trochę kasy na naftę bo się spłukałem doszczętnie.
Spalanie benzyny teraz naprawdę mam ok. 10.5 litra na 100km ale nie przemieszczam się szybko również dlatego że dopiero dzisiaj zmieniłem olej (to co tam było przedtem nie przypominało oleju...). Tak więc to się pewnie zmieni. No ale nawet jeśli będę deptał i wyjdzie mi 15 benzyny i wyszłoby 18 gazu to i tak proporcje będą zachowane.
ps. pierwsza beemka. ale zawsze chciałem
Jacek E30 - 2005-12-13, 23:17
Po prostu w Polsce jest tyle gazowników bo za mało my zarabiamy, nie paliwo nie jest drogie MY MAMY MAŁE ZAROBKI i dlatego każdy szuka takiej alternatywy!!!
xixek - 2005-12-13, 23:22
fakt, z cenami dążą do unii... z cenami wszystkiego - paliw już wyrównali. Ale zapomnieli kurde o wynagrodzeniach (zdaje się 7x niższe średnio niż u Niemców.... ) ech....
Jacek E30 - 2005-12-13, 23:38
XIXEK niestety masz racje
el-viz - 2005-12-14, 06:50
................................
xixek - 2005-12-14, 07:44
hmm... aspekt ekonomiczny jest faktycznie bardzo ważny. ale zapomniałem jeszcze o psychologicznym - z własnego doświadczenia. miałem auto na benzynę, paliło 12/100 jeździłem ok. 1000km/miesiąc. jak założyłem gaz, wówczas paliło nawet 17/100 ale i tak było taniej i automatycznie zacząłem jeździć ponad 1300km/miesiąc. nawet po chleb jechałem bo mi się iść nie chciało. efekt był taki, że tak naprawdę mało co oszczędziłem...
--------------
ps. jeszcze takie coś dostałem: klik
tekst może trochę przerysowany...
Sosen - 2005-12-14, 15:30
Masz rację, na gazie jeździ się więcej i ja osobiście jeżdżę na gazie szybciej, to znaczy częściej pozwalam sobie pocisnąć, bo wiem że mimo wszystko litr paliwa kosztuje mnie 2.20 a nie 4.
KotSylwester - 2005-12-14, 15:53
Gaz? pewnie że tak a czemu nie? Ja bym wydawał 600zł miesiecznie na same dojazdy do pracy i szkoły, przecież to bezsens. Okej jasne jakbym mial pensje 5tys netto i moja kobieta tez to jasne, ale skoro realia są inne to po co wyrzucać kase w błoto?? Ja mam służbową furę i Baurem (Pb) jeżdżę tylko w weekendy i jak mam wyjątkową ochotę to w tyg do pracy sie skusze czasami. Ale jeżeli dla kogoś priorytetem jest jazda BMW na pełnym gazie i koniecznie na Pb to podziwiam. Jak chciałbym kupić 2.0 na Pb to bym pewnie wolał kupić 2.5 na LPG. chyba jeździ podobnie. Mam na myśli dobrą instalkę. a zwracanie się, hmm? Paliwo idzie w eter a rat płacisz za coś co masz na długo.
Darco czy rozumiem że Twoje 3.5 by paliło 2x tyle LPG co Pb? Miałem taki silnik w e23 i instalke zakladalem w 99 roku, strzeliła z 5 razy ale facowiec montował zmyślny i przepływka była OK!!! Ona mi paliła ok 18tu. a jak pamiętają koledzy z grochowa nie była mułem
Baur - 2005-12-14, 20:11
Znowu głupie gadanie. Nikt nigdy, nawet z osób które jeżdzą na gazie nie mówił i nie mówi że gaz jest cacy. Gaz nie jest do lubienia tylko do oszczędzania, a w naszych realich do tego by stac było człowieka na dojazdy do pracy, szkoły, dziewczyny itd. Jak ktoś robi naprawdę mało kilometrów, lub ma full kasy, to jasne że nie ma co montować gazu. Jeśli jest inaczej, nigdy nikogo nie potępie ! Ja ostatnich kilka miesiędzy jeżdziłem na benzynie, i wydawałem po 1000 zł miesięcznie na wachę, normalne przy zarobkach rzędy 2 tys zł ? A jeżdzeni co drugi dzień do pracy 26 przystanków tramwajem nie wchodzi w moim przypadku w grę. Ni po to mam samochód by stał a mój tyłek marznął. To nie bmw 507 o wartości miliona euro tylko populartna e30stka. Jaka by nie była, to nie znisze jej tym, jak i do grobu tez nie zabiorę. I Ci którzy potepiaja gaz w autach typu e30 czy e34 przejeżdzających miesięcznie po 3tys km lub więcej, kiedy właściciel zarabia 1000-2000zł pieprzą bzdury. A najbardziej mi się z nich śmiać chce jak im tyłki marzną w styczniu o 7 rano na przystanku. Znam ludzi którzy mają kasę, ale wolą zaoszczędzić w ciągu roku parę tysięcy złotych na super wakacje jeżdząc na gazie - bo jak instalacja jest zamontowana naprawdę w porządny sposób, dobrze wyregulowana, a właściciel potrafi takie auto odpowiednio ekspluatować, to nic złego się nie dzieje z silnikiem. Znam człowiek który zrobił honda 400 tys na gazie bez remontu (całkowity przebieg auta ok.500tys km) i silnik pracuje dalej dobrze, trzyma ładnie kompresję itd. A jak będzie druciarstwo w silniku to czy on będzie chodził na benzynie, czy na gazie czy na paliwie rakietowym to i tak go szlak trafi ! Gaz w aucie użytkowym - z braku kasy - TAK I nie krytykujcie bez sensu. Choć wszystkim z całego serca życzę oczywiście by cena benzyny nie rujnowała kieszeni i by ten gaz rzeczywiście był w d... po grochówce.
yoshi - 2005-12-14, 21:14
Baur swięte słowa.
Ja smiga teraz Eta ktora pali 10l/100km PB - niby mało ale ja robi ok. 100km dziennie czyli 40zl razy 22 dni pracy to 880zl, do tego dochodzi praca w weekendy i szkoła wiec kolejne 150km w weekend i co juz mam ponad 1000zl na wache. Przykre ale prawdziwe, dlatego tera kupilem sobie 316 wrzucamy LPG, a eta do garazu
xixek - 2005-12-14, 21:43
ostro poszło. mi chodziło tylko i wyłącznie o to czy gaz w MOIM przypadku się opłaca-na początku to podkreślałem. podałem mój obecny styl jazdy, dzienne przebiegi itd. i MNIE wychodzi na to że bym wywalił kasę na instalację tylko po to żeby mi auto więcej ważyło. Jeśli się coś zmieni, zacznę zarabiać jeżdżąc, na przykład, albo będę robił miesięcznie 3000 km wówczas oczywiście zmienią się realia i obliczenia. póki co zatankowałem full bak przed chwilą za 3.57zł/litr i przy cenie gazu 2.21 (na stacji obok) musiałbym mieć za dużo kasy żeby instalować LPG.
pozdrOOfka
KORDI - 2005-12-14, 22:07
Po ile jest u Ciebie wacha........???????????????
3.57.....?!?!?!?!?!?!?!?!?!?
U mnie po 3.95........
xixek - 2005-12-14, 22:30
| KORDI napisa/a: | Po ile jest u Ciebie wacha........???????????????
3.57.....?!?!?!?!?!?!?!?!?!?
U mnie po 3.95........ | na jecie.tankowałem z 1.5 godziny temu. generalnie wszędzie jest tak około 3.72
Szef_22 - 2005-12-14, 22:30 Temat postu: . W Zielonej wacha jest po 3.44 i nie zaden shit.Po przejsciach w poprzedniej zagazowanej Bercie Lpg mowie stanowczo nie!Okaleczenie silnika,i 15zl wiecej w kieszeni na 100km
Menel - 2005-12-14, 22:58
jak sie nie dba i katuje to sie i kaleczy..
xixek,a nie lepiej bylo poszukac z instalka zalozona nie dawno?jezeli twoj styl jazdy to raczej taki dojazdowy(dom,prac,dom,sklep),bez wysilania silnika to gaz raczej by ci nie zaszkodzil..no chyba ze bedzies jezdzil do upadlego jak nie ktorzy emeryci po kilka lub nawet kilkanascie lat jednym i tym samym autem ?
pozdro
xixek - 2005-12-15, 08:01
MENEL - szukałem. Tylko że za taką kasę, taki model jak chciałem był z gazem nieosiągalny, a jeśli się coś znalazło to była to ruina (np. 270tys przebiegu a motor chodził jakby ktoś gwoździ wsypał do środka.... i temu podobne). miałem nawet taki plan żeby gaz założyć, ale siadłem , policzyłem i mi wyszło że nie ma po co.
niszczenie silnika to inna sprawa...
|
|