| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Łukasz, co będzie po H26 ?
KotSylwester - 2006-08-17, 09:15 Temat postu: Łukasz, co będzie po H26 ? Siema,
Co będzie dalej? Chyba nie Astra Calssic combi 1.4 ?
Pozdro i owocnej aukcji!
http://www.allegro.pl/ite...hartge_h26.html
korzuch - 2006-08-17, 09:22
yo!
no jak nie łopel to szkoda fabia
pozdro
Łukasz - 2006-08-17, 09:59
Something like that:
http://img.2dehands.nl/f/normal/14209220.jpg
1.4 16v, 2001
KotSylwester - 2006-08-17, 10:02
Aco Cię skłoniło do powrotu do normalności? Bezpieczeństwo , ekonomia, mniejsza niezawodność (ze względu na wiek) czy...?
BADYL - 2006-08-17, 10:14
A ja ci odradzam!!!!!!!!!!!!Kolega miał własnie takie cos - na poczatku super auto - na jednym spotkaniu z BK na "fajerze" zapaliło mu sie zywym ogniem pekł przewód od wspomagania i zapalił sie płyn spaliło mu kilka rzeczy w aucie,pozniej znowu okej było az zaczał zrdzewiec dach w miedzy czasie silnik zaczał nierowno pracowac - wymienił połowe gartów w silniku łacznie z kompem sonda,katalizatorami wydechem i nadal nic - sprzedał to w cholere.Procesował sie jeszcze z Renualtem o odszkodowanie to zorbili mu auto po spaleniu dali mu tam pare pierdoł zeby nie robił nigdzie scen np w AutoŚwiecie.
nokerman - 2006-08-17, 10:32
buehehehehehehehe
hahahahahahahahahah
hyyhyhyhyhyhyhyhyhyh
MEGA
jeździec burzy - ujeżdżony
Łukasz - 2006-08-17, 10:33
Z każdą marką bywają problemy, z Beemkami, z Mercedesami, z VW itp....
Też kiedyś nie chciałem Francuza, ale przekonałem sie - jest niebrzydki, jest wygodny, jest całkiem żwawy jak na małe auto, jest bezpieczny, ma ABS, elektrykę, 4 poduchy, wspomę, nieźle hamuje, nie pali zbyt wiele i nic mu sie nigdy nie przydarzyło.
blacha ma 2wójny ocynk, a przednie błotniki są z plastiku - co czyni je łatwo ewentualnie wymienialnymi,
Zresztą póki co po ptakach - już mam to auto. Jak będzie mi dokuczało to sprzedam.
Póki co jest ok.
BADYL - 2006-08-17, 10:37
| Łukasz napisa/a: | Z każdą marką bywają problemy, z Beemkami, z Mercedesami, z VW itp....
Też kiedyś nie chciałem Francuza, ale przekonałem sie - jest niebrzydki, jest wygodny, jest całkiem żwawy jak na małe auto, jest bezpieczny, ma ABS, elektrykę, 4 poduchy, wspomę, nieźle hamuje, nie pali zbyt wiele i nic mu sie nigdy nie przydarzyło.
blacha ma 2wójny ocynk, a przednie błotniki są z plastiku - co czyni je łatwo ewentualnie wymienialnymi,
Zresztą póki co po ptakach - już mam to auto. Jak będzie mi dokuczało to sprzedam.
Póki co jest ok. |
Nie no luzik poprostu opowiedziałm co sie kumplowi przytrafiło - Klub Clio Polska chyba to sie tak nazywa - wejdz na ich forum.
sybir - 2006-08-17, 10:37
| kirek napisa/a: | | A ja ci odradzam!!!!!!!!!!!!Kolega miał własnie takie cos - na poczatku super auto - na jednym spotkaniu z BK na "fajerze" zapaliło mi zywym ogniem pekł przewód od wspomagania i zapalił sie płyn spaliło mu kilka rzeczy w aucie,pozniej znowu okej było az zaczał zrdzewiec dach w miedzy czasie silnik zaczał nierowno pracowac - wymienił połowe gartów w silniku łacznie z kompem sonda,katalizatorami wydechem i nadal nic - sprzedał to w cholere.Procesował sie jeszcze z Renualtem o odszkodowanie to zorbili mu auto po spaleniu dali mu tam pare pierdoł zeby nie robił nigdzie scen np w AutoŚwiecie. |
Pamiętam to dokładnie, jeździliśmy sobie na czas z g-techem, auto po aucie.
Kolega z Ranaulta już nie wrócił, ktoś dał znać że auto się pali i ruszyliśmy
na pomoc, ale było już po wszystkim, silnik się zjarał.
sie ma
nokerman - 2006-08-17, 10:47
jasne
takie czasy że Ekonomia RULEZZZ
ale jeździć możesz klijówą
a hartge niech czeka w garażu na łikędy
styrany robotą i obowiązkami małżeńskimi napewno chętnie w łikęd pognałbyś stokilkadziesiąt koni po betonie, aż opony by zapłakały
nieprawdaż
KotSylwester - 2006-08-17, 11:11
Właśnie ja mam podobnie, na co dzien słuzbówka, od święta beemka. W życiu każdego prawdziwego meżczyzny przychodzi czas, kiedy trzeba stwierdzić że zamiast wyrzucać kase na zabawki , trzeba się wziąć za prawdziwe życie... Potem hobby wraca jak mamy 50lat , dzieci odchowane i zarabiamy tyle że nas stać. życie... A są i tacy co mają silniki 3,5-4,4-5litrów 25-30 i wiecej lat i nadal albo mieszkają u rodziców, albo kątem coś wynajmują.
Ja Łukasza rozumiem. Jakbym musiał zrezygnować ze służbówki, to też nie jeździł bym 20letnim 2,5 litrowym autkiem na Pb, a kupiłbym coś do porusznia. Nie wiem jak Łukasz ,ale ja mam 20km do roboty dziennie, czyli do Wawy do centrum ok 27km w jedną stronę.... ale ja akurat mam sytuację mieszkaniową do końca życia załatwioną:)
Łukasz - 2006-08-17, 11:13
Masz rację Noker, ale chyba sam, bo Asia tego auta nie znosi (oczywiście nie to jest powodem sprzedaży) - zresztą wolę sam nim jeździć, szczególnie wieczorem, kiedy mruga mi burszynowo ( a przy okazji to Clio też ma bursztynowe podswietlenie, cos zostało....) w oczy, wskazówka tak na 2.800, 120 km/h, jakaś ulubiona muzyka....
Oj sie rozmarzyłem.....
Ale Economy jest Economy i nie przeskoczysz.
kiloff - 2006-08-17, 11:49
to ja sie nie zenie i wole mieszkac katem u rodzicow
Bruner - 2006-08-17, 11:58
| KotSylwester napisa/a: | | Potem hobby wraca jak mamy 50lat , dzieci odchowane i zarabiamy tyle że nas stać. życie... |
Albo inna wersja - potem chcielibysmy wrocic do zabawek z mlodosci, ale dzieci ida na studia i trzeba im pomoc, urzadzic w obcym miescie, potem sie zenia a slub kosztuje wiec tatus z mamusia pomoga, nastepnie musza sie urzadzic.... I tak do emeryturki 600 zl miesiecznie, dogorywanie i zgorzknienie na starosc. Niestety nie zyjemy na zachod od odry, gdzie ludzie na emeryturze dopiero zaczynaja zyc pelnia zycia.
KotSylwester - 2006-08-17, 12:59
Mój ojciec przeszedł na emeryture w październiku i sobie chwali, jego kolega ze studiów też:) Żarcik, wiadomo, jest jak jest. Ja mógłbym Baurem śmigac codziennie a nie padaczką służbową, ale z kina domowego bym musiał zrezygnowac , z wakacji, też... i z paru innych rzeczy pewnie też:)
duchPW - 2006-08-17, 14:23
Spoko - każdy ma swój system wartości - ja dla odmiany mógłbym sobie kupić kino domowe i wyjechać gdzieś na wakacje za odłożone pieniądze ... i parę innych rzeczy, ale nie mógłbym wtedy śmigać beemką do pracy ani nie mógłbym wydać paru groszy na remont silnika - coś za coś
Łukasz będzie żałował albo i nie ... i to w zasadzie jego sprawa i nikt z nas nie jest na jego miejscu, a Łukasz jest dorosły, więc powinien wiedzieć co robi
| KotSylwester napisa/a: | | Łukasz, co będzie po H26 ? | jak to co - smutek, żal i niesamowita pustka - już mi szkoda chłopaka
Łukasz - 2006-08-17, 15:03
Póki co żal jest na zapas , bo przynajmniej narazie auto posiadam i ujeżdżam je też czasem. Choćby dziś przyjechaliśmy razem do pracy
A racając do Clio - jest tańsze miejscami w utrzymaniu trochę, np. Klocki na przód EBC Green Stuff do Clio 179 pln, a do E30 najtańsze znalazłem za 350 plnów.....
Marcin - 2006-08-17, 15:10
Jak ja szukalem auta do jazdy na codzien to gdzies na tym forum przeczytalem:
"Życie jest za krótkie aby jezdzic kiepskim autem"
W tym momencie przeszedlem ze strony Cinquecento 900/1100 lpg na E30 i dzis smigam do pracy E30 320i Touring i absolutnie nie zaluje.
BADYL - 2006-08-17, 15:12
| Marcin napisa/a: | Jak ja szukalem auta do jazdy na codzien to gdzies na tym forum przeczytalem:
"Życie jest za krótkie aby jezdzic kiepskim autem"
W tym momencie przeszedlem ze strony Cinquecento 900/1100 lpg na E30 i dzis smigam do pracy E30 320i Touring i absolutnie nie zaluje. |
No dobrze powiedziane dlatego ja nie jezdze innymi autami ino pozostał mi rowerek albo srodki komunikacji miejsciej ale juz niedługo bede znowu smigał zosia.
Łukasz - 2006-08-17, 15:15
| Marcin napisa/a: | Jak ja szukalem auta do jazdy na codzien to gdzies na tym forum przeczytalem:
"Życie jest za krótkie aby jezdzic kiepskim autem"
W tym momencie przeszedlem ze strony Cinquecento 900/1100 lpg na E30 i dzis smigam do pracy E30 320i Touring i absolutnie nie zaluje. |
Po części jest w tym trochę racji, ale jak wiesz każda sytuacja jest inna
Oczywiście za 5.000 pln jej nie sprzedam, bo to nie jest tak, że mam mus ogromny, bo tak nie jest. Kurczę, zobaczymy jak będzie.
duchPW - 2006-08-17, 15:18
| Łukasz napisa/a: | | Kurczę, zobaczymy jak będzie |
eee - widzę, że ta dyskusja nie jest taka bez sensu - jeszcze parę postów i Łukasz wystawi clio na allegro
Łukasz - 2006-08-17, 15:26
A żona mi torbę za drzwi
duchPW - 2006-08-17, 15:30
hehe - a pytałeś się kiedyś po co chcę kupić trumniaka
... nie przejmuj się - ja prawie na każdym zlocie spałem w aucie - recaro są dość wygodne... o ile nie śpisz na boku
BTW - idź z nią do szewca, niech poprawi obuwie
sybir - 2006-08-17, 15:35
| Łukasz napisa/a: |
A racając do Clio - jest tańsze miejscami w utrzymaniu trochę, np. Klocki na przód EBC Green Stuff do Clio 179 pln, a do E30 najtańsze znalazłem za 350 plnów..... |
A w Intercarsie klocki na przód do E30 firmy ATE za 129 plnów.
Może sprzedaj Renówkę a części do beemki gdzie indziej kupuj?
sie ma
Arczi e30 - 2006-08-17, 15:44
podobno aut sie nie zaluje jak sie sprzedac ... ja jednak strasznie zaluje ze sprzedalem kiedys swoje pierwsze BMW e30 325i 2 drzwi ... piekne coupe z niemiec, walek schricka ... latala lepiej niz Hartge jak bylo u mnie w budzie, przed tym jak kupil je Łukasz ... choc wiem ze sporo dolozyl ... ale nawet niema porownania ..
Dzis wiem ze juz raczej nigdy nie kupie takiej 325-tki i zaluje .... ale co ...
Decyzja Łukasza ... ale ja wiem ze to szybki krok to zgrzybialej starosci i monotonnego zycia ... chyba ze ktos auto traktuje jako srodek lokomocji i nic wiecej ... watpie zeby tak bylo w przypadku Lukasza
Lord Lukasz - 2006-08-17, 16:15
Nie no tak czytam i podziw, ja bym nie dał rady przeskoczyć z bmw na taki kobiecy wozik jak Clio, nie pokazał bym sie wśród znajomych tym, w sumie taż mam rodzine i mi sie powiększa ( w sumie razem nas będzie juz 4 niedługo) ale żona od początku wiedziała jakie mam podejście do bmw i zawsze mnie wspiera jak bywają problemy lub jak mam chore pomysły dzięki temu myśle teraz o kolejnym silniku a nie o zamianie na kobiecy mini samochód
Łukasz - 2006-08-17, 16:36
Nie jest aż tak kobiecy , mam kolegów śmigających Clio 2.0 Sport-ami i wzbudzają te auta szacunek, naprawdę. Choć fakt, to nie 2.0
Ale:
Micra - bardziej kobieca.
Corolla- bez wyrazu, choć sie nie psuje.
Polo - najczęściej ostre golasy, znaleźć sprawne z nieduzym przebiegiem np. TDI - prawie niemozliwe.
Fabia - nie muszę mówić - jeszcze kapelusza nie noszę.
Golf IV TDI dość młody - nie jest zły, ale za drogi.
Civic - za stary i 1.4 nie jedzie, poza tym ma brzydki silnik.
Almera - rdzewieje i nie jedzie zbytnio.
Xsarze nie ufam.
Peżżoty jakos mnie nie intararały, a zresztą sypie się w nich tylna belka.
No i wierzcie mi jest cholernie cięzko znaleźc takie własnie nawet małe auto, które nie ma jakiś ukrytych niespodzianek...
Zresztą takie Clio ma 10.5 do paki i leci licznikowe 200km/h - choć nie sprawdzałem jeszcze tych danych.
Ale ja i tak nim jeżdżę economy - jak w instrukcji - nie przekraczam 3000 obr
Powtarzam sobie - nie jest tragicznie
W dzisiejszym swiecie trzeba być kurna elastycznym 8)
Jakbym chciał, żeby mnie żona wspierała w sprawie auta to bym chyba musiał wyjść za Boba
Pozdro Chopaki
Piotrek - 2006-08-17, 16:45
| Łukasz napisa/a: | | Micra - bardziej kobieca. |
Ja sobie chwalę Micrę , wytrzymała 160,000km non stop na max.Babskie auto ale to tez ma plusy
duchPW - 2006-08-17, 16:48
| Łukasz napisa/a: | Jakbym chciał, żeby mnie żona wspierała w sprawie auta to bym chyba musiał wyjść za Boba |
pogadaj z żoną - może go chociaz adoptujecie
skoro jest jeszcze bardziej kobiece auto niż clio, to fuck-tycznie nie jest tak źle
Łukasz - 2006-08-17, 16:50
| Piotrek napisa/a: | | Łukasz napisa/a: | | Micra - bardziej kobieca. |
Ja sobie chwalę Micrę , wytrzymała 160,000km non stop na max.Babskie auto ale to tez ma plusy |
Wiedziałem, że jak w stół uderzę to nożyczki się odezwną
Ale zgadzam się z Tobą Piotrek, że Micra jest wyjątkowo odporna na zmęczenie.
nokerman - 2006-08-17, 17:15
no tak mówcie co chcecie ale w naszym światku są tylko dwa rozwiązania
albo B M W albo B ///M W
nie widze innej możliwości
choć są dni że i ja mam słabości
PZDR
KotSylwester - 2006-08-17, 17:33
ech.. życie życiem. Ja tam miałem 5 letniego passacika w kombi 4x4, jak się pjawiła możliwość wyprowadzki na swoje to opchnąłem nim się obejżałem. Podejżdżam do kumpla słuzbowym UNO a on w śmiech: Co się stało? JA mówie wiesz zawsze lepiej w domu, niż w passacie
Jak by się ktoś śmiał to tylko chyba o nim świadczy. U mnie to akurat nie jest kwestia samej ceny samochodu, a kosztów stałych - paliwa. Ja w weekend nigdzie prawie nie jeżdżąc robię 300km. Uno palące 7litrów tankuję 60l/tydzień , to by wyszło BMW jakieś między 15 a 20tys rocznie na paliwo a miesięcznie między 1250zł a 1650zł na miesiąc:) Wiadomo za własne bym trochę mniej jeździł, ale z 1000zł miesiecznie to nie mało.... Ja tam wolę inwestować w dom i wakacje, a BMW na weekendy:)
lagadula - 2006-08-17, 18:09
Ja przez pół roku miałem tylko moją babcie 320. Przejezdziłem całą zimę, po śniegu Przedtem handlowałem wozami i w ciagu roku jezdziłem z 10 róznego rozmiaru. Niestety interes sie skonczył bo cała odłożoną kasę wpakowałem w renowację BMW (z 5000 PLN). Naszczescie technicznie i wnetrze było idealne. Jazdą nią była i jest rozkoszą. Do tego miałem świadomość ze uratowałem ją przed "śmiercią" na złomowichu. Wisoną przyszedł taki moment żeby kupić nowszy, oszczedniejszy i teoretycznie mniej awaryjny z racji wieku wóz.
Poniważ moja pasją sa rajdy samochodowe a jednym z piekniejszych wozów jest rajdowy Citroen C2 s1600, kiedy pojawiła sie okazja przejecia kredytu po koledze, nie zawachałem sie. Stałem sie posiadaczem C2ójki 1.6 16v VTR, w pieknym wisniowym kolorze. W sam raz wóz dla mojej Kobity i do wożenia Syna do szkoły. Zonka jakoś przymkneła oko na kredycki. Ale nie sprzedałem BMW zeby podreperować budżet. DLaczego ? 320i to najlepszy wóz jaki w życiu miałem. Moze za słaby i bez wspomagania ale uwielbiam nią jezdzić. 2-letni C2 to przy niej kiszka jakich mało (swoją drogą już załuje że go kupiłem a nie e46 lub e39). Codziennie mam dylemat czym jechac do firmy. I codziennie na nią patrze w garażu i oka nie mogę nacieszyć. Ostatni cos mi odbiło i chciałem ja sprzedać. Upatrzyłem sobie Cabrio. I juz było dwóch kupców z Klubu. Ale Kobita mnie pukneła w łeb co ja robie. I oprzytomniałem. Nigdy jej nie sprzedam. Ona ma duszę.....
Łukasz, zastanów sie
Sorki za przydługi post.
piotr323 - 2006-08-17, 18:24
uffffff Lagadula no to mi ulżyło bo faktyczie myślałem że chcesz staruszę sprzedać, wiedziałem że "cytryna" w końcu będzie za kwaśna
KotSylwester - 2006-08-17, 19:52
heh Lagadula, widze że mamy podobnie, też jak tylko świeci słońce, zastanawiam się, które kluczyki z wieszaka zdjąć:) E30 to było takie moja marzenie, wcześniej nie stać mnie było na dwa samochody, a robiłem po 90tys rocznie (handlowiec)... ale rok temu w Prima Aprilis, nadszedł dzień zakupu:)
Zdecydowanie jak się ma miejsce, garaż lub coś na wzór, to super jest zostawić autko. Nie trzeba go gazować, naprawiać, a można mieć taką cytryne do wyciskania:D
BADYL - 2006-08-17, 19:59
| lagadula napisa/a: | Ja przez pół roku miałem tylko moją babcie 320. Przejezdziłem całą zimę, po śniegu Przedtem handlowałem wozami i w ciagu roku jezdziłem z 10 róznego rozmiaru. Niestety interes sie skonczył bo cała odłożoną kasę wpakowałem w renowację BMW (z 5000 PLN). Naszczescie technicznie i wnetrze było idealne. Jazdą nią była i jest rozkoszą. Do tego miałem świadomość ze uratowałem ją przed "śmiercią" na złomowichu. Wisoną przyszedł taki moment żeby kupić nowszy, oszczedniejszy i teoretycznie mniej awaryjny z racji wieku wóz.
Poniważ moja pasją sa rajdy samochodowe a jednym z piekniejszych wozów jest rajdowy Citroen C2 s1600, kiedy pojawiła sie okazja przejecia kredytu po koledze, nie zawachałem sie. Stałem sie posiadaczem C2ójki 1.6 16v VTR, w pieknym wisniowym kolorze. W sam raz wóz dla mojej Kobity i do wożenia Syna do szkoły. Zonka jakoś przymkneła oko na kredycki. Ale nie sprzedałem BMW zeby podreperować budżet. DLaczego ? 320i to najlepszy wóz jaki w życiu miałem. Moze za słaby i bez wspomagania ale uwielbiam nią jezdzić. 2-letni C2 to przy niej kiszka jakich mało (swoją drogą już załuje że go kupiłem a nie e46 lub e39). Codziennie mam dylemat czym jechac do firmy. I codziennie na nią patrze w garażu i oka nie mogę nacieszyć. Ostatni cos mi odbiło i chciałem ja sprzedać. Upatrzyłem sobie Cabrio. I juz było dwóch kupców z Klubu. Ale Kobita mnie pukneła w łeb co ja robie. I oprzytomniałem. Nigdy jej nie sprzedam. Ona ma duszę.....
Łukasz, zastanów sie
Sorki za przydługi post. |
Ja tyz byłem ostatnio bliski sprzedania mojej Zosi przeanalizowałem wszystko ale zrobiłem jedna rzecz która mi powiedziała NIE RÓB TEGO!!!!!!!!!!
Zasiadłem w niej i odpaliłem iiiiiiiiiiiiiii mmmmmmmmmmmmm v8 zabrzeczało zabulgotało - moge jeżdzic mojej siorki racuchem i mojego starego skodzianka ale nie ma takiej opcji aby Zosie sprzedac juz jej ciepły garaz na zime robie
ChriS - 2006-08-17, 20:17
Zawsze będe miał e30.Do pracy potrzebuję coś większego ,ale do normalnego jeżdżenia tylko BMW.
Po moim mieście jeździłem już różnymi samochodami i przez 15 lat ludzie oglądali się jak przejechałem tylko 2 razy: 12 lat temu jak miałem asconę b z płomieniami na masce i teraz jak jadę moją 325.
KotSylwester - 2006-08-17, 20:18
i co Łukasz, boli serduszko?
Arczi e30 - 2006-08-17, 20:32
| KotSylwester napisa/a: | | i co Łukasz, boli serduszko? |
dopiero zacznie ... jak ja sprzeda
ChriS - 2006-08-17, 20:39
Ja sprzedałem moją poprzednią o 8.00 ,a o 16.00 tego samego dnia miałem już obecną
Bruner - 2006-08-17, 21:24
| Łukasz napisa/a: |
Jakbym chciał, żeby mnie żona wspierała w sprawie auta to bym chyba musiał wyjść za Boba
|
Nie jest tak zle, zdarzaja sie wyjatki Mnie na pierwsza beemke namowila Andzelika, bo rozgladalem sie za jakimis fiatami - biedna nie wiedziala w co sie pakuje A teraz sama kupila E30 dla siebie Zreszta juz wie ze conajmniej jedna beemka w rodzinie bedzie musiala byc i nawet nie probuje mnie prostowac
ChriS - 2006-08-17, 21:26
I to jest prawidłowe podejście
--==maly==-- - 2006-08-17, 22:03
Witam
U mnie sprawa wygląda tak,że w zależności od posiadanego samochodu moje zarobki rosną lub znacząco spadają. Do pracy dojeźdzam co drugi dzień a mam 120km w jedną stronę co daje 240km. Najpierw jeździłem kadettem miałem go dosyć ale dzięki temu,że miał gaz jeździłem tanio i zarobki miałem jakie miałem. Potem kupiłem E30 320i przez 3 miesiące zmuszałem się do jeźdzenia na benzynie nie chciałem jej krzywdzić ale z wypłaty poza wydatkami na paliwo zostawało mi około 200-300zł na fajki reszte pochłaniała beemka Jednak chociaż podczas jazdy miałem banana na twarzy gorzej było pod dystrybutorem. Przyszedł czas na LPG i zarobki wzrosły ale gaz tak zamulił ten samochód,że przyjemność z jazdy zmalała co spowodowało sprzedaż BMW. Stwierdziłem,że czas kupić coś ekonomiczniejszego bo przecież nie będe pracował na paliwo. Kupiłem E36 316i M43 (obecny samochód) jeżdząc na paliwie wytrzymałem pół roku z pensji zostawało naprawde niewiele. Około 2 miesięcy temu założyłem gaz koszty paliwa zmalały o połowe więc jest dobrze poza tym,że nie jest to 6 cyl. Teraz powiedziałem sobie jedno kupuje e36 koniecznie 6cyl. Nie ważne,że będe mniej zarabiał ważne,że będe czerpał ogromną radość z jazdy co jest dla mnie OGROMNEGO fana motoryzacji chyba największym życiowym szczęściem (nie ma to jak kilkukrotnie złoić jakiegoś Golfa na odcinku 100km )
Z obrazuje to tak:4500km miesięcznie to mój średni przebieg
Kadett - 8L lpg na 100km co daje 360L gazu x 1.8= ok 650zł miesięcznie
E30 12L PB na 100km co daje 540L PB x 3.9= ok 2100zł miesięcznie
Heh różnica jak widać jest bardzo znaczna bo około 1500zł miesięcznie ale wole tego nie liczyć ważne że byłem zadowolony.
KotSylwester - 2006-08-18, 06:35
hehe, maly. a rachunki zapłaci dziewczyna czy rodzice? Bo jak Ci zostanie 200zł z pensji to OC i każda naprawa, trzeba do kogoś w łache iść
--==maly==-- - 2006-08-18, 08:51
Może i trzeba ale wole jeździć samochodem z którego będe zadowolony i dumny niż z TICO na gaz i zarabiać kupe kasy.
Wiem,że wszyscy piszący,że tylko 2.5 itd jeżdzą bardzo mało lub mają samochód do zabawy mi niestety samochód potrzebny jest do pracy ale jak to ktoś powiedział życie jest za krótkie,żeby jeździć kiepskimi samochodami.
KotSylwester - 2006-08-18, 09:06
A z czego być dumnym? Mamo kup mi samochód, Tato daj mi ubezpieczenie, Kochanie padły mi amorki, możesz mi kupić?
Dumnym to można być jak się własnymi siłami do czegoś dojdzie. Ja mogę być dumny z tego że Baura wyremontowałem i kupiłem za własne... ale jakby mi go rodzice kupili itp, to mógłbym byc dumny ale z tego że rodziców mam dobrych...
Sorry mały, pisałem to nie patrząc w Twój wiek, jak się ma 21lat to chyba jeszcze można... chociaż... to już chyba granica...
Łukasz - 2006-08-18, 09:07
Pierdolec motoryzacyjny chwilami mi już odpuszcza. Samochody to nie wszystko jednak. Jest jeszcze dużo rzeczy, na które przydałaby się "kapusta". Nie mieszkam niestety w samochodzie (tylko póki co z teściami ) i nie wstawię sobie tam sofy, telewizora, kina domowego i barku
Póki co wczoraj umyłem i nawoskowałem auto
KotSylwester - 2006-08-18, 09:09
Które
Łukasz - 2006-08-18, 09:15
To, które jest tylko moje, czyli BMW
--==maly==-- - 2006-08-18, 09:33
| KotSylwester napisa/a: | A z czego być dumnym? Mamo kup mi samochód, Tato daj mi ubezpieczenie, Kochanie padły mi amorki, możesz mi kupić?
Dumnym to można być jak się własnymi siłami do czegoś dojdzie. Ja mogę być dumny z tego że Baura wyremontowałem i kupiłem za własne... ale jakby mi go rodzice kupili itp, to mógłbym byc dumny ale z tego że rodziców mam dobrych...
Sorry mały, pisałem to nie patrząc w Twój wiek, jak się ma 21lat to chyba jeszcze można... chociaż... to już chyba granica... |
Kocie ale czy ja mówilem,że biore coś od rodziców?
Poprostu z lepszych miesięcy trzeba było zbierać na te gorsze ale wkońcu miałem tego dosyć i trzeba było to zmienić dlatego teraz jest 1.6 LPG ale chociaż BMW.
Teraz też już zmieniam troche podejście ale na dobrą sprawę 2.5 na sekwencji pali nie wiele więcej niż moje 1.6. Mam teraz pewne plany i pojawia się dylemat czy zmieniać samochód czy lepiej zainwestować kasę i wreszcie zacząć normalnie zarabiać.
Takie jest życie ja Łukasza rozumiem choć nie wiem czy sam bym się na to zdecydował ale jest to napewno odważna męska decyzja.Żałować będzie bo to pewne ale są wyższe priorytety takie życie.
sarna1 - 2006-08-18, 21:32
Łukasz ja bez bumy wytrzymalem 2 miesiace - moja zona chciala mnie zabic jak sprzedawalem 327i bo byla zakochana w tym aucie - mimo ze sama miala w tamtych czasach poczciwego Golfika diesla. Teraz z racji tego ze 4 miechy temu powiekszyla sie nam rodzina kupilismy wspolnie nasze marzenie - E30 kombi 2.5 literka w bogatej opcji - zonka juz mi mowi ze jak wpadne na rownie glupi pomysl jak zima - przy sprzeadzy poprzedniej E30tki to sie ze mna rozwiedzie - po prostu juz wiemy ze to auto zostanie z nami na dlugo . Wiadoma sprawa ze ekonomia to strefa ktorej inzynierowie BMW nie rozumieja ale jak tu nie jezdzic taki kwadratem ...... przeciez to najladniejsze auto na swiecie a dzwiek m20 przy 6.5 tys jest lepszy niz kino domowe . Moze zastanow sie nad LPG w swoim aucie jak ceny paliwa cie dobijaja - odbijesz sie finansowo i instalke wyjmiesz i shandlujesz
Rafał - 2006-08-19, 02:19
łał łukasz to jestes jakby czescia tego forum
takie male "H26 reality"
wstaw jeszce zdjecie zony (akurat zone ma fajna )
ps:czy ktos mi przypadkiem skasowal posta ?
Łukasz - 2006-08-19, 13:39
| sarna1 napisa/a: | Łukasz ja bez bumy wytrzymalem 2 miesiace - moja zona chciala mnie zabic jak sprzedawalem 327i bo byla zakochana w tym aucie - mimo ze sama miala w tamtych czasach poczciwego Golfika diesla. Teraz z racji tego ze 4 miechy temu powiekszyla sie nam rodzina kupilismy wspolnie nasze marzenie - E30 kombi 2.5 literka w bogatej opcji - zonka juz mi mowi ze jak wpadne na rownie glupi pomysl jak zima - przy sprzeadzy poprzedniej E30tki to sie ze mna rozwiedzie - po prostu juz wiemy ze to auto zostanie z nami na dlugo . Wiadoma sprawa ze ekonomia to strefa ktorej inzynierowie BMW nie rozumieja ale jak tu nie jezdzic taki kwadratem ...... przeciez to najladniejsze auto na swiecie a dzwiek m20 przy 6.5 tys jest lepszy niz kino domowe . Moze zastanow sie nad LPG w swoim aucie jak ceny paliwa cie dobijaja - odbijesz sie finansowo i instalke wyjmiesz i shandlujesz |
u mnie jest odwrotnie....a gaz, wiesz jak ja na gaz patrzę.....
duchPW - 2006-08-19, 13:58
jakbyś się przemógł i przymknął oko, to może inaczej byś na to spojrzał - to tepiej jest sprzedać za bezcen ukochane auto niż założyć do niego gaz? - pewnie jak ktoś je kupi, to i tak założy
takie czasy - pewnie wszyscy chcieli by jeździć bez LPG, ale w wielu przypadkach sie nie da - nasz samochody mają apetyt na paliwo i już
Marcin - 2006-08-19, 20:17
A ja Lukasz na twoim miejscu sprzedalbym Clio a kupil Cinquecentio/Seicento LPG a BMW trzymal sobie w garazu i jezdzil nim w weeknedy. Zona bylaby zadowolona bo zaoszczedzisz 3/4 tego co wydajesz teraz na wache a ty nadal mialbys fajnie autro, hobby i przyjemnosc. Clio i tak nigdy nie dostarczy ci frajdy a jak masz juz jezdzic dupowozem to lepiej tanim fiatem z LPG a reszte kasy przeznaczyc na zatrzymanie w rekach ukochanej bmw.
TO JEST WLASNIE MALZENSKI KOMPROMIS, KAZDA STRONA TROCHE ODPUSZCZA A NIE TYLO TY.
Pozdrowienia od takze zonatego Marcina.
Łukasz - 2006-08-19, 21:58
henry - 2006-08-19, 22:18 Temat postu: Hartge ............Witaj Łukasz !!!! Sądząc po dyskusji nad Twoim autem , to historia potoczy sie tak , że auto sprzedasz, ale .............nastepne BMW kupisz sobie za lat ...........?????, jak dzieci juz podrosną , bedziesz miał własne mieszkanie ( oczywiscie umeblowane ), moze będziesz na etapie budowania nowego domu ........................Ja Ci radze zostaw to auto , bo duzo czasu upłynie zanim znów kupisz cos podobnego...................A doradza Ci to kolega klubowy z naprawde solidnym stażem małżenskim......wiem co mówię....PZDR - henry
Arczi e30 - 2006-08-20, 07:45
przekonan niektorych osob nieda sie zmienic ... ja tez jestem zonaty ...
do obecnej beemki podobnie jak Łukasz bede wkladal silnik 2,5l dlatego ze auto jest idealne, nie bite ... i napewno nie bedzie tam gazu ...
Ale zanim to zrobie zanim wogole zaczne szukac czesci lub auta ktore bedzie dawca ...
Kupie tak jak napisał Marcin ... ktorego slowa mozna ujac w ramki ... Cinquecento lub Seicento na gaz ... moj Ojciec ma Fiata Punto 1,1 1998r na gaz ... toczydlo jakich malo ... ale robi trasy co tydzien Plock - Gdynia ... wogole sie nie psuje .. pali tyle co nic ... i zarabia na siebie bo przy 4 osobach na pokladzie ojciec zarabia na przejezdzie ... oczywiscie samemu jadac za darmo ... bo ludziom oplaca sie wracac z nim niz jechac autobusem ... bo spalanie gazu jakie ja tam odczylem przy jezdzie po miescie to 7-8l
Mnie jednak na punto nie stac ... wiec kupie w przyszlym roku CC700 lub 900 oczywiscie zagazowane ... bedzie to auto moje i zony ... ktora juz teraz jest bardzo zadowolona ta perpektywa ...
Co do Clio to napewno ma byc to auto do jazdy nie do sciagania ... moj kolega ma SC1100 ale nie Sporting tylko taki model z 1,1 ale inna skrzynia czy cos takiego ... pieknie tym sie jezdzi ... kasa ktora zostaje w domu przy okazji kupna SC zamiast Clio takie jakie posiada Łukasz moze isc na konto i zasilic budzet przy kupnie mieszkania .... ktore i tak praktycznie teraz mozna zdobyc latwo przez wplate zaliczki do spoldzielni
Kazdy ma jakies akcje ale sprzedaz auta i kupno 3x drozszego by sprzedac te tansze i lepsze tak na marginesie jest bez sensowne .. szczegolnie ze auto uzytkowe typu SC mozna kupic o polowe taniej niz Clio
Nie wcinam sie w niczyje życie ... ale nie wiem gdzie jest haczyk bo ja calej akcji poprostu nie rozumie...
duchX - 2006-08-20, 12:19
Ja sprzedalem swoje cabrio i jezdze teraz astra II 1,7 moze do stycznie najdalej do marca i wracam do bmw tylko E38 740 , astra to nie auto to srodek lokomocji ktory pali 4 l ropy po trasie 6,5 po miescie i nie jedzie ale wytrzymam dozbieram gotowki i bedzie piekne E38 o ktorym zawsze mazylem a opel pomaga mi zaoszczedzic kase
RoboCop - 2006-08-20, 18:56
| sarna1 napisa/a: | Łukasz ja bez bumy wytrzymalem 2 miesiace - moja zona chciala mnie zabic jak sprzedawalem 327i bo byla zakochana w tym aucie - mimo ze sama miala w tamtych czasach poczciwego Golfika diesla. Teraz z racji tego ze 4 miechy temu powiekszyla sie nam rodzina kupilismy wspolnie nasze marzenie - E30 kombi 2.5 literka w bogatej opcji - zonka juz mi mowi ze jak wpadne na rownie glupi pomysl jak zima - przy sprzeadzy poprzedniej E30tki to sie ze mna rozwiedzie - po prostu juz wiemy ze to auto zostanie z nami na dlugo . Wiadoma sprawa ze ekonomia to strefa ktorej inzynierowie BMW nie rozumieja ale jak tu nie jezdzic taki kwadratem ...... przeciez to najladniejsze auto na swiecie a dzwiek m20 przy 6.5 tys jest lepszy niz kino domowe . Moze zastanow sie nad LPG w swoim aucie jak ceny paliwa cie dobijaja - odbijesz sie finansowo i instalke wyjmiesz i shandlujesz |
sarna1 - ja się chyba hajtnę z Twoją Żoną jak Cię już zabije -gdzie takie kobiety się chowają
niestety....
...... lagadula - a ja myślałem, że to C2 w podpisie to z powodu analogicznej nazwy z Alpiną - nie pomyślałem o rajdach... hihi ps.to ciekawe że nowsze (chyba mocniejsze) auto nie daje Ci takiej frajdy jak 320...
[ Dodano: Nie Sie 20, 2006 7:00 pm ]
| Arczi e30 napisa/a: |
Nie wcinam sie w niczyje życie ... ale nie wiem gdzie jest haczyk bo ja calej akcji poprostu nie rozumie... |
ja też ale....
zastanów się Łukasz, tak jak pisali poprzednicy - kiedy znów sobie kupisz podobny samochód... nie wierze w to (gdzieś o tym wspomniałeś), że e30 "to tylko samochód" - myślę, że podchodzisz do tego inaczej, tylko sam przed sobą chcesz sobie wytłumaczyć decyzję sprzedaży...
pogadaj z Żoną - chociaz jak Ona ma takie nastawienie jak pisałeś to napewno łatwo nie będzie - już ja to znam
Łukasz - 2006-08-21, 09:03
| Marcin napisa/a: | A ja Lukasz na twoim miejscu sprzedalbym Clio a kupil Cinquecentio/Seicento LPG a BMW trzymal sobie w garazu i jezdzil nim w weeknedy. Zona bylaby zadowolona bo zaoszczedzisz 3/4 tego co wydajesz teraz na wache a ty nadal mialbys fajnie autro, hobby i przyjemnosc. Clio i tak nigdy nie dostarczy ci frajdy a jak masz juz jezdzic dupowozem to lepiej tanim fiatem z LPG a reszte kasy przeznaczyc na zatrzymanie w rekach ukochanej bmw.
TO JEST WLASNIE MALZENSKI KOMPROMIS, KAZDA STRONA TROCHE ODPUSZCZA A NIE TYLO TY.
Pozdrowienia od takze zonatego Marcina. |
Sej, cienias w gre nie wchodziły, bo auto, którym ma od czasu do czasu jeździć żona musi być w miarę bezpieczne - Clio miało kilka niezłych gwiazdek w testach craszszzz, ma 4 poduszki (2 czołowe, 2 boczne) i ma ABS. Natomiast radosne , małe wytwory włoskiej motoryzacji są niebezpiecznymi pudełeczkami i na maxa oferują ONe AIRBAG .....
KotSylwester - 2006-08-21, 09:12
w e30 nawet wzmocnien bocznych w drzwiach nie ma... a nie przeszkadzało...
Łukasz - 2006-08-21, 09:13
| KotSylwester napisa/a: | | w e30 nawet wzmocnien bocznych w drzwiach nie ma... a nie przeszkadzało... |
bo przede wszystkim sam tym jeździłem....
duchPW - 2006-08-21, 12:29
Łukasz - my Cię tak namawiamy ... a może Ty już po prostu nie chcesz tej beemki i tylko zasłaniasz się żoną, bezpieczeństwem, ekonomią itp.
skoro tak i beemki, to był chybiony pomysł i co za tym idzie - wcale nie kochasz tego samochodu, to faktycznie sprzedawaj
Łukasz - 2006-08-21, 12:47
Tutaj musiałbym się wdać w nieco głębsze nurty, ale nie będe Was zanudzał....
W skrócie:
Generalnie jest to prawdziwa miłość tragiczna (z racji wieku auta nieco jednocześnie antyczna ) :kocham (dość często) i jednocześnie nienawidzę (gdy tankuję np.)
Napiszę o tym kiedyś książkę , ale to po doktoracie
slawo - 2006-08-21, 15:59
jakby mi baba powiedziala ze albo Ona albo moja beema - to napewno nie beema by zmienila miejsce zamieszkania
bez urazy dla niektorych, ale baba ktora nie czuje bluesa z bmw jak ja, albo przynajmniej nie szanuje mojej milosci to moze najwyzej sprzedac mi rano bulki albo fajki
duchPW - 2006-08-21, 16:11
zmieniłbyś zdanie slawo, gdybyś wpadł pod pantofel
center - 2006-08-21, 16:49
ale przeciez jak sie spotyka z dziewczyna to chyba od samego poczatku widac ze auto dosc powazna role pelni w tym zwiazku..
nie wiem jak wy, ale ja przynajmniej tak mam, ze temat mojego samochodu jest na 2 moze 3 spotkaniu najpozniej i to nie zaczynany przeze mnie..
ja od razu klade karty na stol, jest dla mnie wazna, zeby nie powiedziec najwazniejsza, pielegnuje ja, szanuje, "kocham" i jak komus to nie odpowiada to przykro mi, chleba z tej maki nie bedzie..
Lukasz masz ciezki orzech do zgryzienia, chociaz tu ameryki nie odkryje..
ale mysle ze jesli zona Cie zmusi do sprzedania tego auta, jesli to oczywiscie jej inicjatywa, to bedzie CI z tym ciezko jak diabli..tyle z tym autem przeszedles, tyle trudu i zmagan, tak bardzo sie chwaliles jak skonczyles, a tu teraz ma isc do diabli wiedza kogo, moze i na zyletki..
nie zazdroszcze sytuacji...pozdrawiam, trzymam kciuki za kazda podjeta, ale przemyslana decyzje..cent
RoboCop - 2006-08-21, 17:52
| slawo napisa/a: | jakby mi baba powiedziala ze albo Ona albo moja beema - to napewno nie beema by zmienila miejsce zamieszkania |
slawo - z ust mi to wyjąłeś u mnie w domu już takie gadki bywały nieraz
jak narazie i żona i samochód pozostały....
KotSylwester - 2006-08-21, 18:47
Panowie, to co tu mówicie to dla mnie jakieś kosmiczne rzeczy są...
To chyba logiczne że jak panna jest tak o poprostu do pospotykania się to co ma do gadania apropos Twojego samochodu , telefonu, no nie wiem czegokolwiek???
A jak panna jest kandydtaką na całe życie, to chyba na dobre i na złe? Co telefon wyłączą? na obiad chleb z masłem? A chłopcyk musi mieć autko? Nima na chlebuś bo chłopcyk w tym miesiącu OC płaci? a płaci nie jeździ bo niema kasy ale płaci... zamiast na rocznice kupić kwiatki żonie to zalał za 20zł żeby zrobić rundkę dookoła bloku...
Nie popadajmy w skrajności...
slawo - 2006-08-21, 19:38
przesadzacie, jakos mam rodzine, mieszkanie, dziecko, nie zarabiam nie wiadomo ile i jakos idzie utrzymac auto! i pogodziec pewne sprawy.
Nie przelewa sie ale bez przesady.
Jesli baba ma mi mowic czym mam jezdzic - skoro tym bardziej wie ze kocham to auto - to albo jest glupia ze mysli ze to przejdzie, albo bezdennie pusta
Lukasz nie pije tu do Ciebie !
pisze ogolnie zeby bylo jasne
RoboCop - 2006-08-21, 19:58
Radek, przecież tu nie idzie o to, że Łukasz sprzedaje auto bo nie ma co do garnka włożyć...
jakby tak było, to nie kupowałby następnego auta a nawet jakby , to kupiłby za 1000zeta a nie to, które ma...
KotSylwester - 2006-08-21, 20:15
Robert, no właśnie o to mi chodzi a rozkminki są że o jezu...
Hehehe Slawo, co Ty jesteś taki wyczulony na punkcie rozkazywanie przez kobiety może podziel się z kolegami, pomożemy jakos wspólnie 8)
ChriS - 2006-08-21, 21:02
Czyli reasumując najpierw ustalamy sobie że beemka musi być ,a potem dopasowujemy sobie dziewczynę której to nie będzie przeszkadzać.
Dobrze zrozumiałem?
damiano_e30 - 2006-08-21, 21:19
| center napisa/a: | | jesli zona Cie zmusi do sprzedania tego auta, jesli to oczywiscie jej inicjatywa, to bedzie CI z tym ciezko jak diabli..tyle z tym autem przeszedles, tyle trudu i zmagan, tak bardzo sie chwaliles jak skonczyles, a tu teraz ma isc do diabli wiedza kogo, moze i na zyletki.. |
Kurde że też akurat nie mam tyle kasy, może byśmy się dogadali...
Sosen - 2006-08-21, 21:20
Ja tam w pełni popieram Sława, u mnie jest tak samo. Od początku moja kobieta wiedziała z kim ma do czynienia chociaż na starcie naszego związku, który trwa już 13 lat nie miałem beemki. Pogodziła się z tym, że beemka zawsze będzie i wszystko. Cały czas latam na gazie, niektórzy powiedzą że gaz nadaje się pod garnek, ale ja w to wbijam, przynajmniej stać mnie na utrzymanie mojego ukochanego samochodu, którym przemierzam całkiem spore ilości kilometrów.
pozdrawiam
Sosen
slawo - 2006-08-21, 22:03
| Sosen napisa/a: | Ja tam w pełni popieram Sława, u mnie jest tak samo. Od początku moja kobieta wiedziała z kim ma do czynienia chociaż na starcie naszego związku, który trwa już 13 lat nie miałem beemki. Pogodziła się z tym, że beemka zawsze będzie i wszystko. Cały czas latam na gazie, niektórzy powiedzą że gaz nadaje się pod garnek, ale ja w to wbijam, przynajmniej stać mnie na utrzymanie mojego ukochanego samochodu, którym przemierzam całkiem spore ilości kilometrów.
pozdrawiam
Sosen |
i tak trzymaj!
Kocie - rozkazywac mi nikt nie bedzie a z kobietami trzeba krotko, podoba sie albo nie, jedyna rzecz ktora nie podlega dyskusji to bmw, cala reszta owszem
Łukasz - 2006-08-22, 08:44
Gdyby wszystko w życiu było takie proste chłopaki
Powiem szczerze - nie ma ciśnienia na sprzedaż - auto na aukcje wystawione na 14 dni, co bym miał spokój przez chwilę
piotr323 - 2006-08-22, 17:21
| Łukasz napisa/a: | Gdyby wszystko w życiu było takie proste chłopaki
Powiem szczerze - nie ma ciśnienia na sprzedaż - auto na aukcje wystawione na 14 dni, co bym miał spokój przez chwilę |
oby żona nie czytała
Łukasz - 2006-08-23, 08:54
Na obrone Clio moge powiedzieć , że wczoraj wymienione zostały w Clio tarcze na wentylowane Zimmermana i klocki na EBC Green Stuff - i powiem tylko, że teraz ma jedną ale to sajepiście ważną zaletę - hamuje niesamowicie!
KotSylwester - 2006-08-23, 09:05
To nie kumam po co zmieniłeś samochód?
Miał być ekonomiczny - a jeździsz ostro, więc pali dużo,
A na dodatek inwestujesz w niego kupując jakieś "wyczynowe" klocki i tarcze???
Łukasz - 2006-08-23, 09:17
| KotSylwester napisa/a: | To nie kumam po co zmieniłeś samochód?
Miał być ekonomiczny - a jeździsz ostro, więc pali dużo,
A na dodatek inwestujesz w niego kupując jakieś "wyczynowe" klocki i tarcze???
|
Na coś swoją sympatię do aut muszę przelać, a serca trochę włożę też w Clio - I'm just like that
Kocie nie pisałem, że jeżdżę ostro, tylko, że auto świetnie teraz hamuje, a to różnica zasadnicza
Tarcze i klocki i tak były do wymiany, więc jak zapłaciłem 100pln wiecej za wszysto, żeby było lepiej to dlaczego nie...
Nawet w auto młode subiektywnie trzeba na początku kilka złotych zainwestować - tak już jest.
KotSylwester - 2006-08-23, 09:28
100 to w sumie bez różnicy... Wywnioskowałem że optrzebujesz lepszych hebelków ze względu na styl jazdy. Renówki akurat słyną z bardzo dobrych hamulców... Przynajmniej matki Megane jestem zawsze zaskoczony jak wsiadam.
Wiesz jak to się kończy.... Clio zaczniesz katować i będzie palić tyle co h26 przy spokojnej:D
Łukasz - 2006-08-23, 09:33
| KotSylwester napisa/a: | 100 to w sumie bez różnicy... Wywnioskowałem że optrzebujesz lepszych hebelków ze względu na styl jazdy. Renówki akurat słyną z bardzo dobrych hamulców... Przynajmniej matki Megane jestem zawsze zaskoczony jak wsiadam.
Wiesz jak to się kończy.... Clio zaczniesz katować i będzie palić tyle co h26 przy spokojnej:D |
Jak w instrukcji - chcesz jeździć economy - nie przekraczaj 3 tys. obr. i takoż jeżdżę
korzuch - 2006-08-23, 14:21
yo!
Dobre ostrzeżenie
pozdro
Łukasz - 2006-08-23, 16:39
a taka jeszcze jedna z fot, może na pożegnanie, a może nie....
http://img292.imageshack....ge=21newix6.jpg
korzuch - 2006-08-23, 17:11
yo!
łukasz weź cyfraka i zrób zdjecia normalne w dzien z kazdej strony i wrzuc na forum bo zadnego dobrego zdjecia nie widzialem przykladowe znajdziesz w dziale nasze smigielka
pozdro
Łukasz - 2006-08-23, 23:20
Dziś późnym wieczorem moje, lub raczej - już nie moje BMW pojechało do Trójmasta.
piotr323 - 2006-08-24, 00:17
a jednak , nie dałeś się przekonać
Rafał - 2006-08-24, 01:24
I ŻONA ZADOWOLONA ....
KotSylwester - 2006-08-24, 06:32
Jak to sprzedane, jak ja je licytuje dopiero, i w obecnej chwili prowadzę?
Łukasz - 2006-08-24, 08:56
| KotSylwester napisa/a: | | Jak to sprzedane, jak ja je licytuje dopiero, i w obecnej chwili prowadzę? |
Decyzja została podjęta ostatecznie wczoraj.
Ale jestem cały czas dalej Beemkowiczem z głębi serca , tylko póki co jeździł będę Clio
KotSylwester - 2006-08-24, 09:00
Dasz radę powiedzieć za ile poszła?
duchPW - 2006-08-24, 09:11
| Łukasz napisa/a: | | Dziś późnym wieczorem moje, lub raczej - już nie moje BMW pojechało do Trójmasta. |
no to ... >>GRATULACJE!!!!!!<<
Piotrek - 2006-08-24, 09:47
Ja tam Go rozumiem , ludzie trzeba uszanowac decyzję Łukasza i tyle...
Jestem pewien ze będzie miał jeszcze nie jedną beemkę.
Łukasz - 2006-08-24, 10:02
| Piotrek napisa/a: | Ja tam Go rozumiem , ludzie trzeba uszanowac decyzję Łukasza i tyle...
Jestem pewien ze będzie miał jeszcze nie jedną beemkę. |
Dzięki oczywiście, że będę miał
KotSylwester - 2006-08-24, 10:08
Czy to tajemnica?
duchPW - 2006-08-24, 10:10
... dobrze, że chociaz dałeś się przejechać
trzeba przyznać, że chodziło to to lepiej niż zwykłe 2,5
RoboCop - 2006-08-24, 11:04
| PioterW napisa/a: |
trzeba przyznać, że chodziło to to lepiej niż zwykłe 2,5 |
pewnie teraz trafiła do jakiegoś upalacza - ładny shicior
Łukasz - 2006-08-24, 11:16
Chłopak, który kupił wyglądał na jak najbardziej normalnego, nie przyjechał w dresie, a w koszuli , przedtem jeździł Peżotem 1.9 GTI, czyli niegłupim autem.
Fakt faktem tutaj jest napęd na tył i szperunek, więc powiedziałem, żeby przez pierwszy okres użytkowania uważał bo dla kogoś kto RWD nie jeździł może być "zdziwko" w najmniej oczekiwanym momencie.
Bylismy autem na Diagnostyce i :
zbieżnośc - ok
amory przód - bardzo dobrze
amory tył - bardzo dobrze
hamulce przód - bardzo dobrze
hamulce tył - bardzo dobrze
emisja spalin - hmmmm - tu było gorzej ale bez kata i z wolnym wydechem oraz dośc bogatą mieszanka można się było tego spodziewać...
zawias tył - bardzo dobrze
zawias przód - sworznie do wymiany, a tak ok
duchPW - 2006-08-24, 11:55
zawsze tak jest - najpierw zrobisz auto, a potem je sprzedajesz - kuźwa - ja miałem to samo z 1,6 władowałem w remoncik auta grube dżiliardy, powymieniałęm wszystko co sie dało, a w tzw. międzyczasie stwierdziłem, że za słabe i poszło do nowego nabywcy - nic tylko kupować auta z beemka klubu
KotSylwester - 2006-08-24, 17:27
Łukasz, aż tak mało wziąłęś?
Gniewek89 - 2006-08-24, 19:18
Mało tzn ile???
A co do sensu całej dyskusji to jestem bez kompa juz 3 miech jest to równierz relatywnie 3 miech bez najlepszego forum w polsce.
Przez ten czas zafascynowały mnie takie autka jak : Subarak Imprezowy , Honda Prelude mk3 , Honda CifffffiC , Mietek S klasa od 90 do 99 (tzw Pancernik).
Ale chwile zwątpienia pomaga mi przetrzymać FORUM bo jak se pomysle na jakim bym musial pisac Forum to nie mam wątpliwości jakie autko by mi odpowiadało. BMW e30
Kupie moze w 316i potem wrzuci gaz albo jakiegos diesla (oczywiscie bawarskiego)
i moze w scieny nie będę sie wgryzać
Wiem że do awaryjnosci Hond vs BMW niema nawet co porownywać ale BMW to BMW
Co do CLIO to mam o nim jak najlepsze zdanie kumpla dziewczyny mama ma taki wóz i jezdzi nim okolo 6 osob (caly czas) a do serwisu jezdza wymieniac plyny paski i klocki
Naprawde udany samochodzik a dodam ze kupmel go nie oszczedza np na A4 (jeszcze jak byly "schody") jechalismy 140 km/h od wrocka do granicy "D" a dodam ze Cliak caly czas ma takie akcje w repertuarze.
Tak wiec reasumujac Clio nie jest taki zły (ten o ktorym mowie to wersja 1,4)
PS pancernik i Impreza to oczywiscie sfera marzen
KotSylwester - 2006-08-24, 19:23
Gniewek89 napisał: | Cytat: | | dziewczyny mama ma taki wóz i jezdzi nim okolo 6 osob (caly czas) |
Przepraszam ale oni w cyrku pracują, czy mają po prostu z tego frajdę?
Rafał - 2006-08-24, 19:40
hehehhehe
radek nie pałaj taka złoscia
hehehhe
KotSylwester - 2006-08-24, 19:57
żartowałem przecież
Gość - 2006-08-24, 20:25
On sie wkurzyl ze to nie on zwina Hartge'a za 5100zl
KotSylwester - 2006-08-24, 20:55
Adam, świeży a taki cfany.
czuję się po prostu oszukany. Jestem zdruzgotany że, wydawało by się , porządny człowiek, a opchnął poza aukcją.
piotr323 - 2006-08-24, 22:23
| KotSylwester napisa/a: | Adam, świeży a taki cfany.
czuję się po prostu oszukany. Jestem zdruzgotany że, wydawało by się , porządny człowiek, a opchnął poza aukcją. |
no wlasnie , troche dziwne, i czemu nie kolegom z forum
duchPW - 2006-08-24, 22:34
nikt z forum się nie zgłosił - jakby było zainteresowanie, to czemu nie kolegom z forum
a co do sprzedaży poza allegro - nie wiedzę Twojej mimiki Radek - to żart?
KotSylwester - 2006-08-24, 22:41
I'am PLAYER, głupotą jest licytacja wcześniej jak godzine przed końcem aukcji. Widać mój nick że licytowałem:) więc jasne że byłem zainteresowany 8)
korzuch - 2006-08-24, 22:41
yo!
Przeciez to radek zadał temat z hartge
pozdro
KotSylwester - 2006-08-24, 22:42
Liczyłem że sie wygada za ile chce puścić.
Piotrek - 2006-08-24, 23:03
| KotSylwester napisa/a: | | Liczyłem że sie wygada za ile chce puścić. |
Kolegom pewnie powiedział...
Przemysl to Kocie
KotSylwester - 2006-08-24, 23:13
Serio się wkręciliście 8)
Rafał - 2006-08-24, 23:15
| Piotrek napisa/a: | | KotSylwester napisa/a: | | Liczyłem że sie wygada za ile chce puścić. |
Kolegom pewnie powiedział...
Przemysl to Kocie |
dałes do pieca !!!!!!!!!!!!!
KotSylwester - 2006-08-24, 23:44
Arczi e30 - 2006-08-25, 09:21
| ADAM napisa/a: | On sie wkurzyl ze to nie on zwina Hartge'a za 5100zl |
jak faktycznie sprzedal za tyle ... to tanio ... wiecej kosztowala operacja z silnikiem ...
KotSylwester - 2006-08-25, 09:43
i tak się nie przyzna, zresztą kto by się pzyznał:)
duchPW - 2006-08-25, 12:47
| Arczi e30 napisa/a: | | ADAM napisa/a: | On sie wkurzyl ze to nie on zwina Hartge'a za 5100zl |
jak faktycznie sprzedal za tyle ... to tanio ... wiecej kosztowala operacja z silnikiem ... |
eee - słyszałem, że ten silnik jakoś śmiesznie tanio był kupiony - mechanik, który go oglądał powiedział, że jest wart ze 2 razy tyle - miał farta, bo wyszło na to, że koleś (który go Łukaszowi sprzedawał), ma się za znawcę, a w rzeczywistości nie wie co ma
pomyśl - 5100, to dawał Radek - faktycznie mało, więc skoro tak, to trzeba było zapłacić więcej niż tę kwotę
jak dla mnie temat zaczyna być nudny, poza tym koleś i tak ma doła, więc po co go jeszcze bardziej dobijać
Radek - rajcuje Cię to? - jakbys chciał kupić, to byś się zgłosił, a jak się nie zgłosiłeś... to po ptokach, a jak lubisz jak się po kimś jedzie, to luz - na każdego coś się znajdzie
wiadomo co jest następcą hartgeja i temat chyba można już śmiało zamknąć
KotSylwester - 2006-08-25, 13:38
Pioter wyluzuj poślady, przecież temat zrobl sie humorystyczny.
Kto powiedział że Łukasz ma doła? Bez przesady to małżonka poszła do innego tylko samochód...
Jak tak dalej pójdzie to ustalimy termin stypy.
A jak ma doła to mi o tym nie wiadomo, a jaoś nie wpadłem na to że można mieć doła dobrowolnie coś sprzedając. Rozumiem, można popadać w zadumę i żałować, ale jakby się ktoś dołował z takich błachych powodów to co było by dalej? Histeria bo chleba nie było w sklepie?
Może ten humor jest nietypowy, ale Łukasza humor równiez nie należy do typowych
Łukasz - 2006-08-25, 14:36
Poszedł za więcej niż za 5100 to chyba logiczne. Operacja z silnikiem kosztowała około 4tysięcy w sumie, a kto mi za to odda przy sprzedaży? Nikt.
Żeby sprzedać E30 za dobre pieniądze trzeba mieć poważne argumenty - ja kilka miałem.
Kilku z forum pytało, ale było dla nich chyba za drogo - pewnie za 5100 by wzięli
Nigdy nie odzyska się kasy włożonej w auto hobbystycznie, chyba, że to nieczęsto spotykany oldtimer - a E30 jeszcze nim nie jest.
Czy mam doła? Fajnie nie jest, bo w ogóle nie mam ochoty jeździc tym pieprzonym Clio. Sczególnie jak wspomnę jak jeździło Hartge. Generalnie hhh mnie strzela. ALe nadszedł czas sprzedaży i tyle.
Pozdro
Jak dla mnie koniec tego zajebiście smutnego tematu.
KotSylwester - 2006-08-25, 17:01
Wiesz Łukasz ze mojej strony były to żarciki wsjo, prawda.
Pozdrawiam
Już wiem co po Hartge. Pustka i plastikowy francuz.
Pozdro 600
MARAS - 2006-08-25, 21:59
Łukasz ja poczekam kiedy francuz za pół góra rok sam cię wyleczy... do pierwszej awarii będziesz zadowolony... później... zresztą sam zobaczysz... jakie sprytne śrubki powkręcali francuzi... 8)
duchPW - 2006-08-25, 23:06
jak auto nie jest na gwarancji, to nie ma problema, bo wykrętak wiele potrafi - potem można zapodać swoje śruby i nie dokarmiać ASO
Łukasz - 2006-08-26, 11:53
| MARAS napisa/a: | | Łukasz ja poczekam kiedy francuz za pół góra rok sam cię wyleczy... do pierwszej awarii będziesz zadowolony... później... zresztą sam zobaczysz... jakie sprytne śrubki powkręcali francuzi... 8) |
Możliwe, nie będę go bronił. ale juz postanowiłem, że do BMW wrócę.Napewno.
Miki - 2006-08-26, 13:54
temat smutny troche to fakt sam wiem co nieco o tym bo po rekinie i e30 zostalem zmuszony przesiasc sie do koreanskiego cudu techniki. musze wam przyznac ze codziennie rano gdy ide na parking i widze te zielonkawe cos to napewno na mojej twarzy nie zobaczycie usmiechu. ale zaciskam zeby wsiadam i jade bo wiem ze jeszcze troche musze poczekac na kolejne BMW ale na szczescie z kazdym dniem coraz mniej...
ChriS - 2006-08-27, 11:10
Wczoraj miałem okazję oglądać byłe Łukaszowe Hartge w akcji na lotnisku.Myślę że trafiło w dobre ręcę.
misza - 2006-08-27, 12:34
| ChriS napisa/a: | | Wczoraj miałem okazję oglądać byłe Łukaszowe Hartge w akcji na lotnisku.Myślę że trafiło w dobre ręcę. |
a dokladniej?
korzuch - 2006-08-27, 14:53
yo!
ja tez widziałem fotki zamieszcze wieczorem
pozdro
Kubski - 2006-09-11, 23:42
Witam Wszystkich!
Jestem nowym właścicielem auta Łukasza. Na początek chciałbym mu podziękować za to, że dbał o nie, włożył w nie dużo serca i przygotował dobry "podkład" pod prawdziwe BMW marzeń. Mogę Was zapewnić, że Hartge trafiło w dobre ręce. Nie będzie jeździło na żadnym gazie ani nie będzie "kręcić bączków pod Tesco", ale chciałbym oczywiście skorzystać z dobrodziejstwa szpery, dlatego zaczynam od zadbania o odpowiednie zawieszenie (efekty obecnego zawieszenia widać na zdjęciach ze zlotu sierry, organizowanego zresztą przez mojego kuzyna -http://forum.beemka-klub.pl/viewtopic.php?t=16793&highlight=hartge. )Prace są w toku, ale pewnie będę jeszcze potrzebował Waszej pomocy, żeby uczynić z tego auta jeżdżący ideał.
Narazie to tyle.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów BMW!
Kuba
PS: Pozwolę sobie jeszcze zareklamować stronkę klubu, do którego należałem przez ostatnie 2,5 roku -moje poprzednie auto: http://www.Kubski.205.pl
duchPW - 2006-09-12, 15:54
a reklamuj.... tylko grupa docelowa nie ta
Gniewek89 - 2006-09-14, 17:30
| Kubski napisa/a: | Witam Wszystkich!
Jestem nowym właścicielem auta Łukasza. Na początek chciałbym mu podziękować za to, że dbał o nie, włożył w nie dużo serca i przygotował dobry "podkład" pod prawdziwe BMW marzeń. Mogę Was zapewnić, że Hartge trafiło w dobre ręce. Nie będzie jeździło na żadnym gazie ani nie będzie "kręcić bączków pod Tesco", ale chciałbym oczywiście skorzystać z dobrodziejstwa szpery, dlatego zaczynam od zadbania o odpowiednie zawieszenie (efekty obecnego zawieszenia widać na zdjęciach ze zlotu sierry, organizowanego zresztą przez mojego kuzyna -http://forum.beemka-klub.pl/viewtopic.php?t=16793&highlight=hartge. )Prace są w toku, ale pewnie będę jeszcze potrzebował Waszej pomocy, żeby uczynić z tego auta jeżdżący ideał.
Narazie to tyle.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów BMW!
Kuba
PS: Pozwolę sobie jeszcze zareklamować stronkę klubu, do którego należałem przez ostatnie 2,5 roku -moje poprzednie auto: http://www.Kubski.205.pl |
Mam nadzieje ze zostaniesz na forum. Wtedy uznam do konca ze autko poszlo w dobre "rynce".
Pozdrawiam i gratuluje zakupu
|
|