| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
TECHNICZNE - Odłączony wtryskiwacz rozruchowy - ewentualne konsekwencje
cezar - 2004-06-14, 12:14 Temat postu: Odłączony wtryskiwacz rozruchowy - ewentualne konsekwencje Pisałem ostatnio, ze jak się silnik zgrzeje to auto nie odpali-zalewa silnik. Z kumplem drogą logicznej dedukcji doszliśmy do wniosku, że coś jest spitolone z wtryskiwaczem rozruchowym. Wystarczyło zakręcić silnik 3-4 razy i wacha już ciekła z pod przepływomierza. Odcieliśmy (wyciągneliśmy wtyczkę) od wtryskiwacza rozruchowego i auto pali w miarę dobrze jak jest silnik ciepły. Teraz mam tylko pytanie; czy taki manewr nie jest szkodliwy w jakiś sposób dla silnika bądź wtrysku?
ps. Moze ktoś z Was wie co może być przyczyną, ze wtryskiwacz rozruchowy załączał się nawet na ciepłym silniku- ztego co wiem to powinien tylko na zimnym...
KWKPiotr - 2004-06-14, 12:26
Wtryskiwacz jest sterowany czujnikiem termiczno-czasowym byc moze masz po prostu uszkodzony ten czujnik lub zwarte kable - często wtryskiwacz nie zamyka się - ale wtedy zdjęcie kabli by nie pomogło....
najprosciej bedzie jesli skontrolujesz/wymienisz czujnik.
Pozdro.
mateo - 2004-06-14, 21:25
ja miałęm coś podobnego w moim tylko ja mam gaźnik i tam jest sterowny termicznie nie wtryskiwacz ale dysze (zasada taka działąnia taka sama) .Ten zawór termiczny od wzbogacania paliwa tez popsuł i zalewał wiec też wyłaczyłęm wzbogacania ropzruchowe i teraz wogóle nie mam żadnych gówien ułatwiających rozruch (bi metal tez nie dziala) i zapalił nawet przy -5 na pych (aku mi siadł) przy wiekszych mrozach poprostu nie mialem okazji sprawdzic.
Jedyne co sie dzieje to przez pierwsze kilka sekund po uruchomieniu musze go potrzymać troche na obrotach żeby nie zgasł ale potem jest już ok, jeżdze juz tak z 3000 km i wszystko jest oki
|
|