| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Debile tak się ścigają!
Łukasz - 2005-06-24, 13:48 Temat postu: Debile tak się ścigają! Elo poniżej tekst i filmik o debilach, którzy myślą, że się ścigają, a stwarzają śmiertelne zagrożenie. Mam nadzieję, że Wy jesteście rozsadniejsi, bo takich to ja bym za jaj.......na suchym dębie
"Witam,
Jak widac z tematu dwa auta francuskie, o bardzo podobnych osiągach. Wyścig był ustawiony i przy okazji nagrany Odbyło się kilka pomiarów ale ten jest najbardziej miarodajny - w miare równy start. Przed wyścigiem byłem w pełni przekonany że Pug 206 pozamiata mna bez najmniejszego problemu - większy silnik, większa moc oraz moment no i stosunek mocy do masy. Liczyłem na to że może 1,2 bieg będziemy szli równo a potem pojemność da o sobie znać. Obydwa auta to całkowita seria, opony w seryjnym rozmiarze.
Ścigaliśmy się do ok 140Km/h. Start był równy, co potwierdził kierowca 206. Na pierwszym biegu szliśmy równo, dwójka wysunąłem się do przodu no i trzeci bieg widac dokładnie na filmiku. Ogólnie przeżyłem szok
http://sr1.mytempdir.com/57761
Citroen Saxo VTS 1.6 16V 120KM/6600RPM 145NM/5200RPM 8,25Kg/KM
0-100Km/h 8,4s
Peugeot 206 S16 2.0 16V 138KM/6000RPM 190NM/4100RPM 7,84Kg/KM
0-100Km/h 8,2s
żródło: http://www.zeperfs.com/
Niestety nie mieliśmy już czasu na pomiary elastyczności - tam sprawa mogłaby wyglądać inaczej. "
I jeszcze koles jest zadowolony, że wygrał.....
_________________
Marcin - 2005-06-24, 14:00
Dlatego cigale namawiam: konczmy z ta glupia moda na streetracing i jedzmy poscigac sie na tor!!!
Biały - 2005-06-24, 15:08
Ja też lubie czasami poszaleć. Niekoniecznie w ten sposób ale jakoś sie trzeba wyzyć i czasami zdarza mi sie przenosić emocje na droge. Nie wierze, że żaden z was mając zły humor nie robił niejednokrotnie wiekszego zagrożenia. Nie to żebym ich bronił ale nie lubie wytykania błedów a samemu robienia np. driftingu w centrum warszawy. Nie mówie, że wszyscy tak robią ale sporo osób tak. Zresztą nie każdy ma dostęp do toru albo nie che mu sie jechać np. 100km gdzieś na dobrą droge. Wiem, że zaraz zostane nieźle objechany ale ja tylko wyrażam Swoja opinie. A tak Ot to dziwne, że to saxo wygrało nie?
Łukasz - 2005-06-24, 15:14
Biały, jakoś się trzeba wyżyć?
Jak masz pisać takie bzdury to lepiej nic nie pisz , wyżyć to się lepiej możesz z babą na sianie, przynajmniej nikomu życia nie odbierzesz, najwyżej dasz
Biały - 2005-06-24, 15:17
Ok myślałem, że forum jest do wyrażania Swoich opini ale już nic nie mówie. Swoją drogą oni za wielkiego tego zagrożenia nie zrobili. Najwyżej dla Siebie.
sarna1 - 2005-06-24, 15:19
no ale optycznie poszerzajace halogenki wlaczone
Łukasz - 2005-06-24, 15:20
Chodzi o to,że ściganie się po drogach publicznych tego rodzaju, czyli wąskich, uczęszczanych moco może się źle skończyć, co innego wystartować sobie z jakimś gościem ze świateł na 2pasmówce podzielonej barierką...to inna bajka....
Ten koles w saxo prawie wjechał czołowo w paska, więc nie tylko sobie zagroził
PS. Halogenki muszą być inaczej nie jest kozacko
Pozdro
korzuch - 2005-06-24, 15:44
yo!
Zapraszam kozaków na krajową jedynke pzed włocławkiem od strony torunia na streeracing i zycze powodzenia pod kołami TIRów tam niema gdzie uciekac i TIRy z z naklejkami RUS i UA nie zjeżdzają z drogi hehe tam sie można wyzyc wczoraj jechałem
pozdro
Łukasz - 2005-06-24, 15:51
To fakt - Ruscy nie zjeżdżają....Znałem jednego, który mówił, że jak wycina po Lubelskiej na trzeciego to wszyscy mu zjeżdżają.....Ruski TIR mu nie zjechał.....
Bruner - 2005-06-24, 15:56
Dobrze ze TIR, a nie Tico z rodzinka na wakacjach. Wiem ze o zmarlych sie zle nie mowi, ale jednego durnia mniej, przynajmniej nikogo nie zabije. Ja przez takiego pewniaczka ktory myslal ze wszyscy mu zjada prawie bym sie zabil, bo na chwile odwrocilem wzrok od jezdni zeby zmienic stacje w radiu, a koles wyskoczyl na moj pas. Na szczescie jechalem z pasazerem, ale itak zabraklo centymetrow. Gdybym jechal sam to na pewno bym go nie zauwazyl i bym teraz tego nie pisal.
A wracajac do tematu scigania -na dwupasmowce z pod swiatel - czemu nie. Sam sie czasem dam sprowokowac na swiatlach i pojde jak przecinak, ale draznia mnie mistrzowie dlugiej prostej na osiedlowych uliczkach i kolesie przelatujacy 160 przez centrum miasta (warszawiakom pewnie trudno w to uwiezyc, ale sa jeszcze miejsca gdzie nie ma korkow
Marcin - 2005-06-24, 16:04
| Łukasz napisa/a: | Chodzi o to,że ściganie się po drogach publicznych tego rodzaju, czyli wąskich, uczęszczanych moco może się źle skończyć, co innego wystartować sobie z jakimś gościem ze świateł na 2pasmówce podzielonej barierką...to inna bajka....
|
Dokladnie! O to chodzi, na wszystko jest czas i miejsce.
Łukasz - 2005-06-24, 16:24
Pewien "film" pod tytułem "Szybcy się wściekli" pokazywał jak koleś przez miasto podczas normalnego dnia i ruchu wycina 200km/h, zresztą w Warszawie też są bite rekordy, kto przejedzie najszybciej z punktu A do punktu B....
SmasherE30 - 2005-06-24, 17:03
jak siedziałem sobie kiedys na przystanku koło ronda w centrum Wawy po wizycie Ground zero to koleś na odcince bez sensu zasuwał tylko w jedną i drugą strone co chwile ... na maxa ... z reszta nie tylko on cisnął ... była jakaś 3:00
Lord Lukasz - 2005-06-24, 18:04
Jak zwykle podział zdań ale każdy wyraża swoje i o to chodzi. Ja uważam że są różni ludzi którzy mają różne zainteresowania i rózne rzeczy sprawiają im przyjemność.. Jeden lubi rower, inny hulajnoge, jeszcze inny lubi samochód. Fakt tacy co w środku dnia zapinają auto w środku miasta mają naprane w psychice, ale pościgać sie w środku nocy na podmiejskich uliczkach jest dużo lepsze niż ściganie sie przed siebie lub jazda po torze gdzie zawsze możesz troche przesadzić bo wiesz że jak wypadniesz z zakrętu to zatrzyma Ci kilometrowe pobocze lub oponki. Ja bynajmniej tak uważam .
Marcin - 2005-06-24, 18:06
Ta wypowiedz mnie rozwalila, sciganie sie w nocy po ulicach jest lepsze niz sciganie po torze. Rewelacja
Lord Lukasz - 2005-06-24, 18:15
Każdy robi to co lubi ? tak bynajmniej mi sie wydaje, może sie myle i czeba robić to co inni karzą i co jest przyjęte jako zgodne z prawem, bezpieczne itp.
LUKAS - 2005-06-24, 18:22
| Lord Lukasz napisa/a: | | ale pościgać sie w środku nocy na podmiejskich uliczkach jest dużo lepsze niż ściganie sie przed siebie lub jazda po torze gdzie zawsze możesz troche przesadzić bo wiesz że jak wypadniesz z zakrętu to zatrzyma Ci kilometrowe pobocze lub oponki. Ja bynajmniej tak uważam . |
no faktycznie lepiej wpaść w czyjeś podwórko na którym bawią się dzieci niz w barierkę buhahahaha gratuluje bystrości
Stary o czym ty piszesz, lepiej szaleć na ulicy niz na torze co ty wygadujesz uwazasz ze na torze mozna przesadzić, tak a na drodze to niby nie przesadzisz ehhh...
henry - 2005-06-24, 18:38 Temat postu: Wyścigi uliczne Szkoda ,ze tak dużo mamy na ulicach "królów prostej".Mcinek ma 100% racji, niech ktoś potrafi pokazac na torze co umie.Tam sobie najwyzej rozwali autko ( i nie daj Boże siebie ) ,a na ulicy (nawet 3-ciej w nocy ktoś sie może napatoczyć.Mnie tez czasem "ponosi" ,lecz przecież nie musze kazdemu udowadniac ,że auto którym jadę jest akurat szybsze od potencjalnego "konkurenta" do wyścigu.Mam zasade nie patrzec "na światłach" na kierowców z boku i w ten sposób prowokowac ich do wyścigowego" startu.
I jeszcze jedna uwaga ,która pewnie Lukas potwierdzi, większość "ścigantów" nie umie nawet wystartowac spod świateł, nie mówiąc o starcie na torze - PZDR -henry
Lord Lukasz - 2005-06-24, 18:53
| Cytat: | | Laughing no faktycznie lepiej wpaść w czyjeś podwórko na którym bawią się dzieci niz w barierkę buhahahaha Laughing gratuluje bystrośc |
Kolego czytaj co pisze, chyba u Ciebie w środku nocy dzieci bawią sie na podwórku, mówie o drogach podmiejskich a nie środku miasta lub wioski.
Polska jest jeszcze troche w tyle niestety, chwile siedziałem w stanach i tam jak kolesiowi powiesz żeby wyskoczył na tor to Ci odpowie że to dla dziadków na emeryturze, tam ładują po kilkadziesiąt tysięcy $$$ nie po to żeby sie ścigać po torze....
SmasherE30 - 2005-06-24, 19:09
Lord Lukasz ... już w tym momencie wykraczas zpoza pewne granice.
Mam osobiście głęboko gdzieś, co mówi undergroundowiec z USA, ja na tor pojade kazdym samochodem bo tak lubię i tak wolę. I gadka jakiegoś kolesia że jestem cienki bolek bo na ulicy nie popałuję tylko jade na tor gdzie mam kilometr po lewo i po prawo na wyhamowanie jest conajmniej śmieszna. Od tego sa takie miejsca żebyś w komfortowych warunkach sprawdził siebie i swoją maszynę sprowadzając prawdopodobieństwo zrobienia komuś, a juz w mniejszym stopniu sobie i autu, jakiejś krzywdy. Jeśli samemu Ci nudno na torze bo kochasz współzawodnictwo (to akurat kocha każdy) to weź kumpla ... kilku kumpli, jakimikolwiek autami ... każdy z was (gwarantuje Ci to) będzie się świetnie bawił. Wyszalejecie się, tydzień przerwy i znów na tor ... ale na ulicy MA BYĆ SPOKÓJ
Nie wierze do końca w obstawianie skrzyżowań, zamykanie ulic ... to jest miasto ... teren mniej lub bardziej zabudowany i zawsze istnieje niebezpieczeństwo pojawienia sie osób 3cich. Pomijam hałas itp.
wiem ... to nie to samo ... ulica wyzwala duże ilości adrenaliny ... no to na tor jedź w nocy i postaw pochodnie wzdłuż prostej startowej i inne ulepszajki i będziesz miał równie dobre wrazenia ...
Czasami trzeba sobie odmówić przyjemności ... jesteśmy ludxmi i potrafimy podejmowac takie decyzje hamując instynkty ...
Ulica nie jest od jazdy sportowej. sam święty nie jestem bo tu posadze boka a tam smignę na odcince spod swiateł przez 3 biegi, ale zanim to zrobie to 10 razy się zastanawiam czy warunki sa odpowiednie na takie zachowanie...
co innego że Polska jest takim krajem że torow jest tyle co kot napłakał i koszt ich użytkowania przebija budzet przeciętniaka ...
Pozdro i no offenz
Marcin - 2005-06-24, 19:10
| Lord Lukasz napisa/a: | | Cytat: | | Laughing no faktycznie lepiej wpaść w czyjeś podwórko na którym bawią się dzieci niz w barierkę buhahahaha Laughing gratuluje bystrośc |
Kolego czytaj co pisze, chyba u Ciebie w środku nocy dzieci bawią sie na podwórku, mówie o drogach podmiejskich a nie środku miasta lub wioski.
Polska jest jeszcze troche w tyle niestety, chwile siedziałem w stanach i tam jak kolesiowi powiesz żeby wyskoczył na tor to Ci odpowie że to dla dziadków na emeryturze, tam ładują po kilkadziesiąt tysięcy $$$ nie po to żeby sie ścigać po torze.... |
I to ci stary imponuje???
LUKAS - 2005-06-24, 19:25
Lordzie Łukaszu, dobra to zamiast dzieci jest gromatka nastolatków bawiąca się na imprezce i co teraz
Piszesz że w ameryce to oni nie jeżdzą po torach bo to dla dzitków tak to powiem Ci że to własnie w stanach narodził się dragracing i to oni nie potrafią jeździć po zakrętach
weźmy choźby ich pseudo sportowe samochody, weź jakis amerykański "sportowy" wóz i europejski i wyslij je na tor gdzie mozna sprawdzic zawieszene i ogólnie trakcję, zawsze wygrywają europejczyki.
Mieszkam i żyję w Europie i niechciałbym w stanach, jesli oni tak uwazają mnie to nic nie obchodzi, poprostu są kiepskimi kierowcami, bo prawdziwego dobrego kierowce poznasz po tym jak przejeżdza zakręt, a nie prostą ...
Lord Lukasz - 2005-06-24, 19:27
Ok nic juz nie pisze na ten temat, każdy zgrywa teraz grzecznego chłopca który jeździ spokojnie i przepisowo a wystarczy spojrzeć na inne tematy i co drógi sie chwali kogo to nie odstawił z pod świateł lub za jakie przekroczenie prędkości dostał mandat.
Wyrażam tylko i wyłącznie swoje zdanie i nie wmawiam nikomu co ma robić.
korzuch - 2005-06-24, 19:45
yo!
Dajcie chłopakowi spokój pewnie jeździ jak emeryt a napisał przez pomyłke (myślał co innego a co innego napisał ) ja tam mam 1,6 m40 i słucham z uwielbieniem jego klekotu przy 80km/h i to jest poezja bo teraz jestem na śląsku i tu dopiero debile gazują tylko kogo te gazowanie obchodzi mam wysrane na nich koszulka www.beemka-klub.pl robi swoje pozdrowienia dla debili z hondy accord niech 1 drzewo na pomorzu da wam nauczke Dajcie na luz i wypijcie na zlocie chmielka pokoju
pozdro
slawo - 2005-06-25, 01:16
na poczatku orazu zaczne - nie popieram ulicznych wyscigow - dwa razy bralem udzial bo potrzebowalem szmalu - bylo minelo nie powroci wiecej.....to zbyt niebezpieczne.....
ale tak jak pisze lukasz nie mowcie mi ze jezdzice przepisowo bo padne ze smiechu
apropos dzis takich scigajacych sie po gorzowie wsadzilem na mine - tzn zadzwonilem po paly - dwoch kretynow - jeden 200sx drugi jakims tez japonskich shitem
LUKAS - 2005-06-25, 01:50
Nikt nie twierdzi że jeździ przepisowe 50km/h po mieście czy 90 poza nim, ale wyścigi po mieście, hmmm to nie to... zbyt niebezpieczne, a mistrzowie prostej. hmmm jesli jezdzą po miesie lub pod nim to tez głupota, a jesli jezdza po drodze "zamknmietej" dla ruchu pieszego na ktorej nikt nie wyjdzie bo nie ma skąd (np. Nasz Fire) to juz troszke lepiej, ale miasto jako budynki, ruch pieszy + wyscig = głupota...
Dlatego do szaleństw i poznawania zachowania się auta w roznych sytuacjach preferuję tor wyscigowy bądź kartingowy, bądź lotnisko...
sancho - 2005-06-25, 09:29
tylko powiedzcie mi ile km. robice po tych torach a ile po ulicy ?
druga sprawa ...tych dwóch kolesi scigających sie francuzami..widzicie cos bardzo niebezpiecznego na tym filmie ...powiedzmy bardziej niebezpiecznego od szybszego ruszenia ze swiatel na miescie na dwa auta, juz nie wspominając o "beemkowych" wyscigach choćby na fire czy przejazadów "naszych kolumn" na jakikolwiek zlot , spotkanie..... zalatuje mi troche hipokryzją Panowie
slawo - 2005-06-25, 09:33
owszem - ludzie obok drogi i na koncu filmu widac samochod zblizajacy sie z przeciwka
proponuje zamknac temat bo bedzie z tego klotnia panowie
PODUMOWUJAC - nie popieramy mowimy stanowcze nie,fajnie poogladac
Lord Lukasz - 2005-06-25, 09:40
Mówisz cały czas o ruchu pieszych, w dzień jedziesz sobie średnio 60-70km\h po prostym odcinku w mieście i w każdej chwili na droge może Ci wyskoczyć dziecko lub znikąd ktoś wlezie na pasy, pewenie ktoś powie że zawsze zwalnia przed pasami hehe, wyprzedasz poza terenem zabudowanym i też może jechać rowerzysta z drógiej strony. Droga jest takim miejscem gdzie niebezpieczeństwo jest o każdej porze niezależnie czy jest środek nocy czy środek dnia. A zagrożenie nie stanowią tacy co sie ścigają po nocach bo o nich najmniej słychać bo tak sie składa że narażają swoje życie a zacznijmy tępić takich co pod wpływem alkoholu jeźdzą lub takich co mają samochody z załatwionym przeglądem w których hamuje jedno koło a z opon wystaje dętka
sancho - 2005-06-25, 09:45
[quote="slawo"]owszem - ludzie obok drogi i na koncu filmu widac samochod zblizajacy sie z przeciwka
quote]
ja nie mówie ze jest to bezpieczne pytam tylko czym sie rózni od wiekrzosci wyczynów z udziałem naszych beemek (wyscigi na fire , przejazdy kolumn)
Marcin - 2005-06-25, 10:52
Wyscigi na cwiartke w miescie OK ale tylko tak jak wczoraj chlopaki zrobili w Tarnowie tzn. pojechali na jedna z wiejskich drog, na ktorej jest nowy asfalt, z prawej las z lewej las, dogadali sie z drogowcami, ktorzy im zamkneli calkiem dosc dlugi odcinek i wtedy hulaj dusza.
A nie jak na filmie gdzie debile nawet nie zastawili drogi z drugiej strony i ten Saxo malo nie uderzyl w Passata. A co gdyby w momencie gdy wyjechal Passat on nadal szedl by rowno z Pugiem i nie mialby gdzie sie schowac.
Mysle, ze na takie rzeczy trzeba zwrocic uwage!!!
Łukasz - 2005-06-27, 14:19
Samochód marki BMW wymaga od swojego użytkownika dużej wyobraźni - tylny napęd i zazwyczaj ponadprzeciętne osiągi, oraz sportowy sposób prowadzenia.
Dlatego też umieściłem ten film na forum , abyście byli mądrzejsi od jakichś tam pajaców, którzy w środku dnia urzadzają sobie głupie zabawy, niebezpieczne dla życia ich samych i innych.
Każdy z nas myślę lubi współzawodnictwo, ale rozsądnie. Ja proponuję mały test, uruchomcie wyobraźnię - jedziecie sobie jakąś ulicą w Wawie, czy innym mieście, z prędkością dajmy na to 120 km/h, bo wiem przecież, że tak po miescie potraficiejechać (nie wciąż, ale choć chwilę) i wyobraźcie sobie, że z chodnika, czy z bocznej uliczki, czy wyskakuje dziecko, czy inny samochód - prawdopodobnie jestescie bez szans na ucieczkę, czy wyhamowanie. I co wtedy-- taka, czy inna ale TRAGEDIA!!!! Albo wy zostaje kalekami, albo giniecie, albo ktoś inny z waszego powodu traci życie.
Daleko szukać nie trzeba - miałem taką sytuację bodajże wczoraj - wypadł mi na ulicę dzieciak z piłką....Na szczęście miałem jakieś 60,70 na blacie i skończyło się dobrze.....Uffff!
Nie ma się co kłocić tylko zdać sobie sprawę, że każdy ma tylko jedno życie i nie jest to niestety ( a może na szczęście )gra komputerowa....
Pozdrawiam
cinek_sw - 2005-06-27, 14:34
| Łukasz napisa/a: | Samochód marki BMW wymaga od swojego użytkownika dużej wyobraźni - tylny napęd i zazwyczaj ponadprzeciętne osiągi, oraz sportowy sposób prowadzenia.
Dlatego też umieściłem ten film na forum , abyście byli mądrzejsi od jakichś tam pajaców, którzy w środku dnia urzadzają sobie głupie zabawy, niebezpieczne dla życia ich samych i innych.
Nie ma się co kłocić tylko zdać sobie sprawę, że każdy ma tylko jedno życie i nie jest to niestety ( a może na szczęście )gra komputerowa....
Pozdrawiam |
przychylę się do słów autora... i proszę was przeanalizujcie ten film dokładnie , włączcie swoją wyobraźnie i mierzcie siły nad zamiary... pozdrawiam i zamykam bo robi się z tego big shit....... sugestie na PW 8)
|
|