| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Odszkodowanie z OC sprawcy - WARTA
Foinix - 2010-03-23, 19:11 Temat postu: Odszkodowanie z OC sprawcy - WARTA Wczoraj mój Compact miał bliskie spotkanie z Land Roverem... Kobieta cofała i nie zauważyła mnie Efekt jest taki, że mam wgnieciony lewy tylni błotnik... Wgniecenie szerokie na jakieś 30 cm, głębokie na 3 cm i zdarty lakier... Teraz pytanie... Jak to rozegrać z Wartą ? Ile mam czasu na zgłoszenie szkody...
Pewnie będą mi chcieli to wyklepać i zaszpachlować... Jak wyjść na swoje ? Pytałem dzisiaj w M-Carsie o błotnik... Nowy 3200 zł
Proszę o wasze sugestie...
TomekZG1 - 2010-03-23, 20:23
Zgłoś jak najszybciej! Rzeczoznawca ma 2 dni robocze na ogarnięcie szkody na wypłate 30 dni od oględzin czy jakoś tak. A co do błotnika to ubezpieczyciel powinien przywrócić auto do poprzedniego stanu, czyli jeżeli nie był szpachlowany powinien zapłacić za nowy + koszty związane z tym czyli robota itp... możliwe też że będzie szkoda całkowita... Pieniądze dostajesz na swoje konto i jak to naprawisz to już Twoja sprawa czy szpachel czy nowe.
Pozdrawiam
Grzesiek - 2010-03-23, 20:52
kolego na moje oko bedziesz szkoda calkowita........ blotnik 3200 +- jakies 1000zl za wstawienie do tego cieniowanie dzwi i lakierowanie ramy dachu. wstaw jakies fotki . Ten blotnik napewno trzeba zmieniac? a ha i jezeli auto ma wiecej niz chyba 10 lat( nie jestem dokladnie pewny) to ubezpieczyciel nie ma obowaiazku stosowac orginalu za 3200zl tylko tylko zamiennik za powiedzmy 500zl
Dixi - 2010-03-23, 20:54
Grzesiek, 10 lat ma na pewno w końcu mamy 2010r
TomekZG1 - 2010-03-23, 21:11
Też wydaję mi się że będzie szkoda całkowita ale przytoczę przykład kuzyna.
Jakaś kobieta w niego wjechała jak stał, pchnęła go w hak od przyczepy samochodu który przed nim stał, uszkodzone z przodu zderzak i wzmocnienie zderzaka, tył zderzak + wzmocnienie i lekko wgniecenie na podłodze... dostał szkodę całkowitą, Auto według eurotaxu wycenione na 8600 dostał za to tylko 3600... czyli że auto było warto po wypadku 5000zł... nie wiem jak to robią... zadzwoń do nich wszystkiego się dowiesz. A szkoda jest wyceniona tak że części wszystkie oryginalne i robione w profesionalnym serwisie...
bambus - 2010-03-23, 21:14
Jak koledzy mówią - maszeruj szybciutko do Warty na likwidacje szkody.. Rzeczoznawca i najpóżniej w 30 dni decyzja i szmal. Jeśli uznasz że za mało chcą Ci dać to trzeba sie odłować co z reguły działa ale zajmuje troche czasu. Jak szkoda całkowita to raczej bedziesz zadowolony...
Bloody - 2010-03-23, 21:36
| bambus napisa/a: | | Jak szkoda całkowita to raczej bedziesz zadowolony... |
Racja, coprawda będziesz musiał później jechać na przegląd powypadkowy, ale za to na kasie po zrobieniu wgniecenia powinieneś być sporo w przód
MAJSU - 2010-03-23, 22:55
| Bloody napisa/a: | | Racja, coprawda będziesz musiał później jechać na przegląd powypadkowy |
Ten przegląd jest darmowy przecież.
chemik211 - 2010-03-23, 23:05
| MAJSU napisa/a: | | Bloody napisa/a: | | Racja, coprawda będziesz musiał później jechać na przegląd powypadkowy |
Ten przegląd jest darmowy przecież. |
Kiedyś się płaciło chyba 150zł, co do zgłoszenia to ci powiem tak mi warta wypłaciła ładnie ale znam takich co im dosłownie na waciki wypłaciła,zgłosić szkodę możesz na pewno do 1roku o ile nie dłużej nawet ale na pewno masz czas 1rok na zgłoszenie, ale dobrze to zrobić szybko, tylko wcześniej gdzieś na dobry warsztat blacharski na poprawkę podjechać
chemik211 - 2010-03-23, 23:25
| korzuch napisa/a: | rób bezgotówkowo w ASO zlew centralny |
Nie proponuję,wypłacą tyle ile się należy a resztę dopłaci sam, troszku w ubezpieczeniach się bawiłem
chemik211 - 2010-03-23, 23:36
chodzi mi o to że firma ubezpieczeniowa na stare auto w aso nie da ię nabrać, i wypłaci tyle ile przyzna a nie tyle co będzie faktura z aso
chemik211 - 2010-03-23, 23:44
| korzuch napisa/a: | zawsze tak samo się kończy zapłaci tylko troche trzeba postraszyć ubezpieczyciel to żyd stare to jakie 5 letnie to juz stare bezgotówkowo i z orginalnych czesci i koniec piesni |
Życzę powodzenia,
kazik - 2010-03-24, 12:49
Naprawa tylko i wyłącznie na oryginalnych nowych częściach + rekompensata za stratę wartości bo tylnego błotnika nie da się wymienić bez wycinania i spawania dlatego będą na pewno dążyć do szkody całkowitej bo wtedy zaniżą ci wartość auta i wypłacą grosze bo wraka wycenią na dobrą kasę.Już zacznij szukać warsztatu który za około 70% wartości auta ci je "naprawi" i wystawi na to kwit.
Pamiętaj że w tym roku chyba zmieniły się przepisy i nawet osobom prywatnym należy się auto zastępcze tej samej klasy lub podobnej do czasu naprawy auta lub wypłaty pieniędzy .Nie mam czasu szukać w tej chwili ustaw ale zorientuj się co i jak bo pisząc odwołanie na pewno ci się przydają.
Łukasz - 2010-03-24, 13:06
masz udział własny? Raczej nikt tego bezgotówkowo nie zrobi na oryginalnych częściach w takim starym za przeproszeniem oczywiście aucie. Ale może masz specjalne ubezpieczenie.
Foinix - 2010-03-24, 19:10
nic... na razie zgłosiłem do Warty... dział likwidacji szkód ma się ze ma skontaktować...
kazik - 2010-03-24, 22:46
Panowie albo ja źle doczytałem albo mylicie panowie pojęcia. Jeśli to idzie z OC sprawcy to nikt łaski nie robi - naprawa na oryginalnych częściach + wypłata utraty wartości + auto zastępcze na czas naprawy nalezą się ustawowo dlatego ubezpieczalnie zazwyczaj ciągną do szkody całkowitej.
Belisama - 2010-03-25, 20:17
Kodeks cywilny mówi, że należy się naprawienie szkody, a nie odbajerowanie fury więc na naprawę na nowych częściach nie ma co liczyć.
kazik - 2010-03-30, 20:57
A kto tu mówi o odbajerowaniu?
Kodeks cywilny mówi że : Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Art. 363. § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.
§ 2. Jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili.
Ponadto
Art. 361. § 2. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.
TomekZG1 - 2010-03-30, 21:06
I jak tam Foinix była już wycena? Wrzuć foty auta po wypadku.
serek_pl - 2010-03-31, 23:35
Na razie nie masz co patrzeć na ustawy a skup się na wycenie auta. jak masz pod ręką jakiś M pakiet lub cokolwiek co leży Ci w garażu a podniesie wartość auta to zakładaj to. Jak gościu sporządzi wycenę to zaproponuje Ci wartość auta w dniu szkody ale przed szkodą (tak dziwnie to brzmi) i wartość auta po szkodzie. Udaj się potem do ubezpieczycie o szczegółową wycenę pojazdu. Będziesz miał wymienione tam co wpylało na plus a co wpłynęło na minus wymienione całe wyposażenie pojazdu czy nawet stan opon itp. I tu masz pole do popisu. Jeśli będziesz pisał odwołanie to mogę wkleić wzór odwołania który uwzględnia szkodę rzeczywistą i to właśnie ona upoważnia do auta zastępczego. Ostatnio towarzystwa ub. znalazły sobie sformowanie " TU stwierdza nieopłacalność naprawy" jak będziesz miał gdzieś coś takiego napisane (rozumiem ze to co odbierasz to czytasz przy nim) i nie będzie wzmianki o szkodzie całkowitej to poproś aby użył słownictwa ustawowego zgodnego z kodeksem cywilnym bądź wskazał nr artykułu w którym ujęte jest takie sformułowanie. Zakładam że poleci do radcy prawnego itp (a co niech lata). gdy dostaniesz już poprawną wycenę masz dwie możliwości godzisz się na ich warunki i zapominasz o wszystkim bądź też walczysz. Nastaw się od razu na butelkę nervosolu itp. Zaczynasz od podania o zwiększenie wartości auta aby nie tracić kasy na na rzeczoznawce (wynajętego przez Ciebie 300-400 zl) w podaniu wklejasz aukcje z ogłoszeń. Jak Ci powie że nie jest to dla nich wiążąca wycena to Ty odpowiadasz, że wycena wykonana przez nich nie jest dla Ciebie wiążąca i prosisz o podstawę prawną, że ogłoszenia nie są przykładową wycena wartości rynkowej pojazdu. Za każdym razem proś o uzasadnienie i podstawę prawną, Gdy już podniesiesz wartość pojazdu to masz dwie możliwości. 1. bierzesz od nich kasę pomniejszoną o wartość pojazdu po szkodzie albo 2. idziesz do warsztatu i naprawiasz auto za 100% przydzielonego odszkodowania czyli przykład jeśli auto wycenili Ci na 10 tys a wrak na 3 tys. to do ręki dostaniesz w opcji 1. 7000 opcja 2. jeśli zdecydujesz ze naprawiasz auto to masz do dyspozycji 10 tys.
Na razie tyle jutro jeszcze rozwinę wątek oraz podam numery ustaw czy też wyroki sądu działające na twoja korzyść.
kazik - 2010-04-01, 10:19
Wszystko fajnie ale jeśli wrzuci do auta graty warte sporo kasy to i tak cena giełdowa nie wzroście a koleś w ubezpieczalni nawet nie wie jak wygląda m pakiet a porobi zdjęcia wystawią na aukcję wraka i cena za wraka wyjdzie wyższa a wiec mniej kasy dostanie na rękę. Ja bym zrobił odwrotnie- auto ogołocił z wszystkiego- nawet radio i alumy by sciagnoł i zostawił na stalówkach.im wrak szpetniejszy tym mniejsza jego wartość i oto chodzi przy szkodzie całkowitej do której pewnie będą ciagnać
PE_2004 - 2010-04-01, 13:46
Duzo musial bys dolozyc do auta zeby znaczaco podniesc jego wartosc, np kiedys mialem uszkodzona e30, klima podniosla wartosc o 42zl, el szyby 35zl, najwiecej cal chyba sport tlumik i kiera ale na rewelacje bym sie nie nastawial. Nie ma co gdybac co bedzie, pojdz na wycene bedziesz wiedzial, kazdy ubezpieczyciel robi inaczej wiec w ty przypadku nie zgadnie nikt jak sie sprawa potoczy.
|
|