| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Problem z tosterem (dajhajsu charade 1,0 diesel) (Buy story)
Gniewek89 - 2009-02-27, 21:17 Temat postu: Problem z tosterem (dajhajsu charade 1,0 diesel) (Buy story) Zacznę od samego początku
pojechałem obejrzeć znalezione na allegro daihatsu charade 1,0 Diesel samemu i już wiem że czynić tego nie wolno.
Po w miarę dokładnych oględzinach kupiłem mój nowy nabytek i pojechałem nim w stronę miejsca zamieszkania (z żerania na jelonki).
Samochód stal z pół godziny pod blokiem i gdy ponownie weń zasiadłem zacząłem odczuwać poważne spadki mocy (prosze w tym miejscu żebyście pohamowali swoje poczucie humoru które w innych przypadkach bardzo cenię bo fura w serii miała 37kucy )
No więc zaczęła spadać kompresja w efekcie czego na 4-5 miałem po 50km/h a rozpędzanie trwało dłuuuuugo.
Pierwsza myśl to brak oleju , od razu zjechałem na bok i sprawdziłem bagnet , prawie sucho
Szybki skok na stacje , telefon do gościa
-to godzinę pan oglądał i pan poziomu oleju nie spradził
dla Mnie to był szok kulturowy , jak sprzedawałem skuter czy potem Swifta to naturalną koleją rzeczy było to by wszystko było uzupełnione , poczyszczone i sprawdzone ale widać jestem odosobnionym przypadkiem.
Po zalaniu 15-w40 odpalam dziada i daje mu się przesmarowac na jalowcu przez 2 min , potem jade ale dalej to samo.
Obczaiłem po chwili że ta kosiarka ma ssanie , na ssaniu już lepiej
1-15-20
2- 25
3-40
4-60
5-70 (ale tylko na wisłostradzie zdołalem go tak rozbujać )
Poczytalem trochę to ich forum i doszedlem do wniosku że to filtr paliwa
Wymienilem dziada , też nie bez perturbacji bo raz ze przy swietle telefonu a dwa jak wyjąłem całą pompę to urwalem takie kabelki co były na dole , podejrzewam ze to od podgrzewacza ON
Na pompie byla taka srobka ktora nie trzymala niczego i ja odkrecilem a potem znowu wlozylem.
Po zalozeniu filtra paliwa (zapomnialem go zalać ON) o dziwo raz zakrecilem i zagadał bez jeknięcia , ale wiadomo , slabe obroty , krztuszenie sie etc , podpompowalem go pompką taka na samej gorze pompy i wtedy wkrecal sie na obroty tak ze mialem wrazenie ze mi za lap i poduszek
Zmierzając do meritum sprawy , kręcę tą srubką przy pompie to obroty stale te same ale z tą zmianą że nieraz się wkreca nieraz zamula i tak w kolko , takze to chyba to.
Czytalem że regulacja takiej pompy to nie lada zadanie i nawet w warsztatach tego podejmowac sie nie chca.
Tak więc pytanie gdzie
w Wawie taką regulację przeprowadzić można
No i wiadomo za ile
Może też to być czegoś innego przyczyna
Dodam że zrobiłem tym samochodem od przedwczoraj 230 km po wawie i nie powiem wszyscy zyczliwi byli , nikt nie zatrąbił , wpuszczali mnie ludzie, normalnie nie warszawa
No i jakoś jezdzac tymi predkosciami mialem czas i okazje uwaznie przyjrzec się tej waszej stolicy , ladne zakątki macie w centrum i na powiślu
Jadąc jakąś główną ulica o 24, ujrzałem ulice kult - KAROWA
Długo nie myśląc zrobiłem sobie zjazdzik turystyczny raczej bo w TV tylko ta trase widzialem a zakrety naprawdę zdradzieckie
Zabawa zaczęła się dopiero jak mialem zamiar podjechać z powrotem , Dajhajsu nie dal rady i sie zawrocic musialem
Dwa dni i takich roznych histori moglbym pisac jeszcze przez kilka stron , reasumując :
GDZIE WYREGULOWAĆ POMPE PALIWOWĄ W DYSZLU
No i czy to na pewno to
[ Dodano: 2009-02-27, 21:38 ]
PS: w pon dop bede obecny w sieci wiec nie spinajcie sie jesli nie bedzie odpowiedzi
Łukasz - 2009-02-27, 22:54
co cie podkusiło?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
Cypisek - 2009-02-28, 06:11
Czy ty nie możesz sobie kupić normalnego auta w którym pęknie głowica, strzeli gaz w przepływkę, ukręci się dyfer albo coś? Z takimi zagadkami wyskakujesz
southOFheaven - 2009-02-28, 09:50
swift pozniej charade.. lepiej byloby jakiegos niemca..a rozmiarami to wolalbym jakbys sie rozejrzal za astra 1 albo poczciwego golfa2.. to duzo lepsze samochody..i normalne do naprawy i diagnozowania..i kazdy naprawi
moim zdaniem sprzedajacy ukryl jakas wade.. i jak mozesz to oddaj dziada
ciekawy jestem czy to jest to auto:
http://www.allegro.pl/ite..._sprzedany.html
Cypisek - 2009-02-28, 10:26
| Cytat: | | w całości lub na części |
Cóż za desperacja
Yakuzatti - 2009-02-28, 15:25
| southOFheaven napisa/a: | swift pozniej charade.. lepiej byloby jakiegos niemca..a rozmiarami to wolalbym jakbys sie rozejrzal za astra 1 albo poczciwego golfa2.. to duzo lepsze samochody..i normalne do naprawy i diagnozowania..i kazdy naprawi
moim zdaniem sprzedajacy ukryl jakas wade.. i jak mozesz to oddaj dziada
ciekawy jestem czy to jest to auto:
http://www.allegro.pl/ite..._sprzedany.html |
Dokładnie tego dajhajsu kupił Gniewuś
urbi - 2009-02-28, 17:12
jak dla mnie fajna bryka, pali pewnie z 4 litry maly i nie jest zal jak wpakuje sie w dziure ... dobry wybor
Pawel735 - 2009-02-28, 17:21
Za te pieniądze kupiłby ładnego rykoszeta na gazowni i nie ma problemu ani z czesciami ani z naprawa a z tymi wynalazkami to różnie bywa i ten wątek jest tego przykładem.
Rafał - 2009-03-01, 21:22
zdajesz sobie sprawe ze kupiles auto z silnikiem dod agregatu prado-twórczego ??
kiedys szukalem w necie i wyszlo ze to najekonomicznieszy silnik jaki mozna miec
no chyba ze sie zgazuje cieniaka 700 (mialem takiego )
urbi - 2009-03-01, 21:41
a ile to poli ?
wojtaq - 2009-03-02, 12:41
jak nie nie jeździ to nic nie poli
ten silnik jest dość można powiedzieć nie polecany
jest gorszy od bociana ...
brak jakiejkolwiek wytrzymałości itp...
może trzeba ustawić luzy na zworach i bedzie palił
przy pompie sam bym zabardzo nie majstrował a jeśli bedzie w niej coś do naprawy to może okazać się że auto podwoi swoją wartość ....
Gniewek89 - 2009-03-03, 22:16
Tak dokładnie tego z aukcji ,
Wogle wyszlo tak ze jechalem nim do wroclawia (zaklad o finllandie 0,7)
Do Wrocławia 7godzin , z do Wawy - 10
(do wawy dlatego tak dlugo z racji takiej ze zasypialem jadac 80 , nawet tiry kilkunastoletnie mnie wyprzedzaly....
V max na prostej to 80
z gorki 90-100
Niestety nie wiem jak go zwrocic , bo chyba nie da rady
Niby w swietle prawa podobno mozna go oddac ale w praktyce to chyba nie przejdzie.
Wogle nie wiem tez na "jakim pragrafie" mozna takie cos zwracac
Acha a pompa sama sie z tym ze teraz sie wkreca na obroty strasznie i nic nie umiem poradzic na to.
Apropo golfów to chyba pojde w tą stronę
A co do Stefana vel Charade to dzisiaj kolezanka powiedziala ze jest co wspominac jadac tym samochodem , i ze ma swoj klimat
Wogle przelalem olej i nie ma laski ktora sie nie obejrzy za niebieską strzałą
MARAS - 2009-03-03, 22:59
| Cypisek napisa/a: | Czy ty nie możesz sobie kupić normalnego auta w którym pęknie głowica, strzeli gaz w przepływkę, ukręci się dyfer albo coś? Z takimi zagadkami wyskakujesz |
golfa, , forda coś do czego sa cześci schematy czy chociaz instrukcja po angielsku czy niemiecku albo opla bo czesci zamienne są śmiesznie tanie jak nie najtańsze... na rynku... zawór ssący 11pln... uszczelka pod obudowę termostatu 60gr.... czy poczciwego cieniasa 700... mniej kłopotów... a cena ta sama
Powiem tak z autopsji...
mam kolegę w pracy który jeździł takim wynalazkiem...potem kupił drugiego jako magazyn czesci zamiennych do pierwszego bo dostępność sprawnych podzespołów czy cześci nawet na alledrogo jest egzotyką większa jak black Hella na tył do touringa w e34 nikt nie umie tego naprawiać...a jeżeli umie to twierdzi że nie potrafi ( po cholere grzebać przy aucie 5dni i skasować 50pln nawet nazwa jest trafna "szarada" czytaj zawsze zagadka) ja się poddałem... regulacje i naprawy gaźnika typu Aisan w cieniasie przy tym co trzeba przejść w tym ....(powstrzymam się bo już mam jedną nartę za używanie niecenzuralnych zwrotów) nazwijmy środku transportu (cudzie technicznej myśli jak zrobić auto z niczego...bo chyba z taką myślla powstało albo był to bardzo ale to bardzo nisko budżetowy projekt)... to zabawa jak wymiana żarówki...w domu Do dzisiaj mam koszmary że on jeszcze kiedyś powstanie ze złomowiska i pojawi się przed moim garażem.... Nawet właściciel sprzeadł go z uśmiechem na twarzy za 300pln z pełnym bwnętrzem zapasowych cześci pozostałych z drugiej "szarady" obecnie posiadacz 5er nie chce wracać do tego tematu i wspomnień okupionych nerwami...poszukiwaniami nieistniejących cześci... szukaniem kogoś kto zajrzy pod maskę... i rosnącymi kosztami utrzymania w postępie geometrycznym....szybszym niż rozmnażające się komary....
Ktoś kto to sprzedał zapewne cieszy się jak dziecko z radosci a powie, aby miec święty spokój powie Tobie że przepił już kase wiec oddanie auta nie wchodzi w grę ... a przepisy o ukrytych wadach ... można sobie w d... wsadzić mozesz iść z tym do sądu i założyć powództwo na drodze cywilnej o zwrot...potrwa latami...
Ktoś kto kupuje charade zapewne nie wie co zrobił sobie i swojej rodzinie... Bedziesz Miał Wydatki jak ulał pasuje do tego auta....
pali 4 litry na 100 .... chyba oleju.... i psuje się co 4 dni lub 100km....
nie wiem co mam napisać .... szczerze współczuję zakupu....
|
|