BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - takie sobie story z życia wzięte, z morałem.

Łukasz - 2006-07-17, 11:31
Temat postu: takie sobie story z życia wzięte, z morałem.
Wjeżdżam wczoraj powoli i spokojnie na jagiellońską w Wawie, razem z żoną, w stronę Legionowa, staję na swiatłach, obok nowy Accord, ruszam spokojnie prawym pasem , jedynka, zmiana na dwa przy 3 tysiach, na 3 przy 3 tysiach...

Prawy pas - nieco kolein, więc widząc, ze jestem przed Hondą zmieniam pas na środkowy...Słyszę trąbienie, że niby wjeżdżam Hondzie napas, ale w lusterku wydawało sie, że jest ok, zresztą kierunek dałem wcześniej i manewr wykonywałem spokojnie...Podniosłem ręke na przeprosiny.

Ale nic to - koleś (z panną na prawym , młody) daje po garach , wjeżdża przede mnie i hamuje! Co za debil! Chcę zmienić pas, znowu mi zajeżdża!

O Ty sk....Wciskam gaz, ale to IV bieg, za mało, więc redukcja na III,wyprzedzam go skrajnym prawym, za 2 sek zmiana na IV, , lecę już 150, jestem kilkanascie metrów przed nim, Ryk silnika, jestem tak wk...., że jadę jak zaczarowany, skupienie na maxa- ja mu k.. pokażę.

Za chwilę lekko odpuszczam, patrzę na Asię i odpuszczam zupełnie, zwalniam do 80km/h. Koleś z Hondy pooojechał hen, hen. Asia się nie odzywa, mi puściły nerwy, czuje się cholernie głupio.

Do Legionowa nie odzywamy się ani słowem...


Morał taki, że nie ma co odpowiadać chamstwem, agresją na chamstwo i agresję, bo raz, że nie przynosi to nic dobrego i może się źle skończyć. Ten krótki slalom miedzy autami mógł sie przez jakiś mały błąd , spóżnione hamowanie zakończyć niefajnie. Nie dajcie się ponieść nerwom, kiedyś można tego żałować - albo jechać tak szybko, że można nie zauważyc jak się umrze - jak w reklamie......

Na codzień jeźdżę naprawde spokojnie, ale jak widać trzeba się strzec tego diabła, który w kazdym z nas czycha....

Pozdro i spokoju na drodze.

( jest też druga strona medalu - jak bym miał seja 900, to bym najwyżej powalił w kierownicę, naklął i tyle, bo i tak bym go nie dogonił, a tak - człowiek myśli sobie - co? Ja? tyle kucy pod machą i takiemu frajerowi? Nie ma ... we wsi! Ja tu jestem szybszy! Przeliczyłeś się kolego!!!!!! - takie są minusy posiadania całkiem szybkiego auta..... :? )


Ot, taka historia ze skruchą.....

duchPW - 2006-07-17, 11:46
Temat postu: ... i to ma być morał???????????????????
:shock: człowieku :shock: - dla mnie morał tej opowiaski jest stary jak świat: jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz :!: :!: :!: :lol:
Łukasz - 2006-07-17, 11:55

Ę ja nie portafię :?: :twisted: :mrgreen:
korzuch - 2006-07-17, 12:00

yo!
Ciekawa historia :mrgreen: jestem przed kawą wiec sie zapytam jesteś juz pantoflarzem :?: :mrgreen:
pozdro

Łukasz - 2006-07-17, 12:02

no kapcie niestety sam muszę sobie zakładać :wink: , ale śniadanie do pracy robi żona :lol:
duchPW - 2006-07-17, 13:29

dałeś się objechać japońskiej szlifierce i teraz nie zwalaj winy na małżonkę - że niby jej milczenie ma wpływ na ilość żwawych koników pod maską ?? ?????? :lol: - ciekawe jak je uśpiła, że nie chciały brykać - napisz coś więcej
Łukasz - 2006-07-17, 13:51

Piotruś ja go objechałem jak chciałem, ale przy 160km/h około dałem sobie na wstrzymanie i wyhamowałem do tych nieszczęsnych 80km/h...

Może i dobrze, że byłem z Asią, bo inaczej darłbym na maxa :oops:

Vindevil - 2006-07-17, 14:51

Prawda jest taka: buraków nie brakuję.
A hamstwo na drogach jest wielkie !! !! :evil:

Mariusz - 2006-07-17, 15:28

Mi też kiedyś nerwy puszczały, ale do pewnego wydarzenia - do kiedy mężczyzna uciekający nam nie zatrzymał się na drzewie ... przy prędkości 180 km/h.
I najlepiej tak sobie to tłumaczyć:"Odpuszczę gaz i puszcze typa przodem, niech sobie jedzie, bo jeszcze przez swoją głupotę się zabije".

sybir - 2006-07-17, 16:51

Mariusz napisa/a:
Mi też kiedyś nerwy puszczały, ale do pewnego wydarzenia - do kiedy mężczyzna uciekający nam nie zatrzymał się na drzewie ... przy prędkości 180 km/h.
I najlepiej tak sobie to tłumaczyć:"Odpuszczę gaz i puszcze typa przodem, niech sobie jedzie, bo jeszcze przez swoją głupotę się zabije".

... albo innego użytkownika drogi.
Jak jeżdżę z żoną i synem, to tylko mogę zęby zagryźć
na takich palantów. Ale jak jadę sam to doganiam delikwenta i środkowy palec.
No chyba że jestem zmęczony i mi się nie chcę. A jak zatrzyma go za jakiś czas czerwone
światło i mimo woli go doganiam to czasem udaję się do niego na krótką rozmowę...
Zazwyczaj zamykają się wtedy w aucie :D
sie ma

duchPW - 2006-07-17, 17:41

Cytat:
Ale jak jadę sam to doganiam delikwenta i środkowy palec

spoko - mi się nigdy nie chce - nawet jak jade sam :lol: ... a ścigam się tylko z ludźmi, z którymi chcę sie ścigać - jeśli spod świateł, to z reguły po otwarciu okien i wymianie kilku zdań ( o ile jest czas) lub chociaz ustaleniu, że od zielonego

a udowadniać sobie niczego nie muszę, bo najszybszy i tak nie jestem, a buraków olewam

przykro mi Łukasz, że musiałeś się tak hamować - mam nadzieję, że nie odciśnie się to na Twojej psychice :lol: ... wiem, że dasz radę :cry:

henry - 2006-07-17, 19:26
Temat postu: b/z tematu
...........Łukasz !! Znam to uczucie....."Na starość" doszedłem do wniosku ,że jeżeli mam akurat szybsze autko od pozostałych na drodze , to czy jest sens każdemu to udowadniać.........Dobrze zrobiłes ,ze odpuściłeś..........Przyjedź "poszalec" na "miedziankę".............PZDR - henry
ChriS - 2006-07-17, 20:42

Łukasz dobrze że tak się skończyło.Twój gest podniesionej ręki powinien zakończyć sprawę,ale tak się nie stało-widocznie w słowniku tego gościa nie ma "magicznego" słowa przepraszam.
Czasami trzeba wziąć trochę odpowiedzialności za drugiego ścigającego.Kiedyś jechałem swoją 318 z dobrym zawiasem Koni,a kolega siedział mi na ogonie corolką'90,ja pokonałem spokojnie zakęt ok.100km/h,jego wyrzuciło na drugi pas i ledwie wyszedł z tego zakrętu.Teraz jak widzę młodych gniewnych w lusterku to wolę przepuścić-niech gnają na złamanie karku,ja ich nie będę miał na sumieniu.

damiano_e30 - 2006-07-18, 00:37
Temat postu: Re: b/z tematu
henry napisa/a:
doszedłem do wniosku ,że jeżeli mam akurat szybsze autko od pozostałych na drodze , to czy jest sens każdemu to udowadniać.........Dobrze zrobiłes ,ze odpuściłeś..........Przyjedź "poszalec" na "miedziankę".............PZDR - henry


Dokładnie, moim zdaniem udowadnianie każdemu że jestem szybszy to totalny debilizm :roll:
Jak mi się nie spieszy to jadę sobie 60 km/h prawym pasem i wali mnie to że wyprzedzają mnie matizy i inne takie.
A jak chcę się wyszaleć to jadę w nocy na obwodnicę i wtedy ile fabryka dała :P

duchX - 2006-07-18, 20:08

No stary poniosla cie fantazja ale Hardge widze cieniutko sie wlecze wspolczuje wszystkiego i scigaj sie dalej
RoboCop - 2006-07-18, 20:51

Łukasz napisa/a:
ale śniadanie do pracy robi żona :lol:


tak 3maj - nie dawaj się chopie, jak na początku bedziesz odpuszczał, to śniadania (a i obiady z czasem sam będziesz sobie szykował) :mrgreen:

a poważnie, jak czytałem Twoją historie (oj, wciąż mi się to zdarza) - to byłem, pewien, ze te Twoje hamulce z 318stki przegrały z tymi nowymi heblami Accorda...
ps.zmieniłeś te hamulce czy nie, bo już nie pamiętam... ?

Piotrek - 2006-07-18, 20:54

RoboCop napisa/a:
ps.zmieniłeś te hamulce czy nie, bo już nie pamiętam... ?


hehehehe znowu się zaczyna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

marekfl - 2006-07-18, 21:29

Co prawda to prawda to chamstwa nie brakuje na drogach. Nie wiem czy zauważyliście, ale najwiecej wiesniaków to jeździ jakimiś padlinami astrami fordami (1,4), a najwiecej polonezami (demony szybkości) Zawsze takim odpuszczam, wiecie dziewczyna mi kiedyś pojechała jak sie scigałem z jakimś golfem :-) ze przeciez i tak go wezme wie komu to pokazuje. I tek tez robie o tego czasu. Zawsze jak nie mija jakiś polonez to obracam glowe w strone kierowcy, sprobójcie sami to zobaczycie jaka mam mine ( Wyglada wtedy jak by orgazmu dostawał hehe :-D ), sam nie wieży ze wzioł BMW później przez miesiac bedzie podniecony ze nas wymiachał. Z czasem to mi nawet zaczeło przyjemności sprawiać :-D takie robienie przyjemnosci innym hehe :-D
Pozdro

[ Dodano: 2006-07-18, 20:30 ]
W koncu kazdy z nas wie co potrafi jego autko :-D

damiano_e30 - 2006-07-18, 23:16

Niech buraki w poldolotach i innych astrach mają radochę że im się udało łyknąć BeeMe, a co tam, im też się coś od życia należy :lol:

Chciałbym tylko widzieć mine takiego jednego z drugim jak na trasie go przydymia bawara przy 180 km/h i znika za horyzontem chociaż jemu już pedał gazu prawie przez podłogę na wylot przełazi :mrgreen:

Pawel-e30 - 2006-07-18, 23:26

damiano nie podniecaj sie tak ale chociaż w takiej łoplu czy innym wynalazku nie ma takiego wiru w baku jak w beemce :lol:

Łukasz widze że starzejesz się :cry:

Ja też leje na takich rajdowców szczególnie w amtych okolicach :wink:

damiano_e30 - 2006-07-18, 23:41

Pawel-e30 napisa/a:
ale chociaż w takiej łoplu czy innym wynalazku nie ma takiego wiru w baku jak w beemce :lol:


Wiem bo kolega z pracy ma astre 2.0 GSI 16V, stuningowana pod 170 kucy, idzie tak że jak on to powiedział czasami aż się jej boi hehe , a połyka mu średnio 10 L beny...

Ale co z tego, dla mnie to nie jest samochód :wink:

marekfl - 2006-07-18, 23:47

He no i ja tez tak uwazam a niech ma sobie tych kucy nawet wiecej.
I tak to jest tylko metalowa skrzynka do przemieszczania sie z punktu A do B.
No bo do czego innego moze byc opel
He sam mialem Vectre to cos o tym wiem.
A z drugiej strony to silnik 2.0 to powinien juz miec 6 garów w asterce ale czego tu oczekiwac to nie BMW.
POZDRO.

Łukasz - 2006-07-19, 09:40

x_e_o_n napisa/a:
No stary poniosla cie fantazja ale Hardge widze cieniutko sie wlecze wspolczuje wszystkiego i scigaj sie dalej


Wlecze się Hartge jak najbardziej cieniutko :wink:

Paweł masz racje - starośc nie radość - zmiana priorytetów niestety. Zresztą wszlkie lekkie nawet wyścigi z zoną na pokładzie wykluczone. A wszystko kurna przez ten pieprzony wydech, który przy 3.5-4 tysiach zaczyna ryczeć jak szalony :mrgreen: , inni pogromcy w astrach i corsach dają w maxa nawet z pięknymi ich paniami na pokładach i raczej cicho, najwyżej coś u nich natretnie bzyczy, że taka białogłowa nawet nie wie, że jej ukochana łysa pała się ściga się z jakims pajacem z beemwu.

Robo - i tu masz między innymi rację, przystopowałem przy tych 160km/h z powodów racjonalnych czyli hamulców, które w przypadku wyższych prędkości i slalomu między autami mogłyby nie dać rady. Koniec tematu - hamulce :wink:

Po prostu jakoś po wstąpieniu w związek małżeński jakos ciagle brakuje mi kapusty choćby na auto :oops:

Taki lajf.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group