| |
BEEMKA - KLUB BEEMKA KLUB |
 |
OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - Jazda po Warszawie :( - uwaga na dziury
yoshi - 2006-02-16, 13:45 Temat postu: Jazda po Warszawie :( - uwaga na dziury Jak każdy widzi mamy odwilż, a razem z nią pojawiają się nowe dziury
no i jestem w plecy na felge i opony (2 szt. bo na os trzeba zmieniac)
podjechalem od razu do wulkanizatora to zaplacilem 30zł za prostowanie i wywazenie, pojezdze zobacze jak jest ale chyba jednak na przyszly sezon nowa felga i opony
Domel - 2006-02-16, 13:53
W takiej sytuacji wzywasz policje. Robią zdjęcia i notatki.
Później śmigasz do Urzędu Miasta, zgłaszasz zajście i starasz się o odszkodowanie.
W większości przypadków wypłacają.
Czytałem kiedyś o tym artykul w gazecie.
Jak odjechałeś z miejsca zdarzenia to już mozesz miec problem z uzyskaniem odszkodowania. Ale spróbuj. Może się uda.
Pozdro
sybir - 2006-02-16, 13:54
Z tymi dziurami to jest teraz masakra. Jeżdżę slalomem i omijam jak mogę.
Szczególnie uważajcie na Al. Krakowskiej wyjeżdżając z W-wy bo nie da się tego opisać.
Jak się wjedzie do Raszyna to jak ręką odjął = równo i bez dziur.
sie ma
[ Dodano: Czw Lut 16, 2006 2:56 pm ]
| Domel napisa/a: | W takiej sytuacji wzywasz policje. Robią zdjęcia i notatki.
Później śmigasz do Urzędu Miasta, zgłaszasz zajście i starasz się o odszkodowanie.
W większości przypadków wypłacają.
Czytałem kiedyś o tym artykul w gazecie.
Jak odjechałeś z miejsca zdarzenia to już mozesz miec problem z uzyskaniem odszkodowania. Ale spróbuj. Może się uda.
Pozdro |
Jak by to było alu to widzę sens, ale tyle jeżdżenia i straty czasu żeby zwrócili
parę groszy.
sie ma
BADYL - 2006-02-16, 14:08
| sybir napisa/a: | Z tymi dziurami to jest teraz masakra. Jeżdżę slalomem i omijam jak mogę.
Szczególnie uważajcie na Al. Krakowskiej wyjeżdżając z W-wy bo nie da się tego opisać.
Jak się wjedzie do Raszyna to jak ręką odjął = równo i bez dziur.
sie ma
[ Dodano: Czw Lut 16, 2006 2:56 pm ]
| Domel napisa/a: | W takiej sytuacji wzywasz policje. Robią zdjęcia i notatki.
Później śmigasz do Urzędu Miasta, zgłaszasz zajście i starasz się o odszkodowanie.
W większości przypadków wypłacają.
Czytałem kiedyś o tym artykul w gazecie.
Jak odjechałeś z miejsca zdarzenia to już mozesz miec problem z uzyskaniem odszkodowania. Ale spróbuj. Może się uda.
Pozdro |
Jak by to było alu to widzę sens, ale tyle jeżdżenia i straty czasu żeby zwrócili
parę groszy.
sie ma |
To i ja cos dopisze niskie auto + warszawa = brak miski = brak oleju = kataklizm
Dzisiaj jechałem po puławskiej - 40 km/h i tak 2 razy udezryłem w cos wystajacego czego nie było widac na pierwszy rzut oka.Staram sie obija dziurawe drogi i jeżdze tylko jakis świerzynkach chociaz i tak czuje ze czas zaczac szukac miski.
Sosen - 2006-02-16, 14:30
I właśnie dlatego nie obniżam fury, ani nie zmieniam felg na jakieś duże z małymi oponami, śmigam country i na balonach, ale mam wszystko głęboko w poważaniu i latam sobie komfortowo, a nie z nosem na szybie wypatrując dziur i uprawiając slalom gigant.
misster - 2006-02-16, 14:32
Walczmy do konca o odszkodowania ,jak kazdy cos takiego zglosi to bardzies sie im bedzie oplacalo latac dziury,niz wyplacac odszkodowania
moje osiagniecia to
--maj 2003 fiat SC--dwie felgi aluminiowe tylny wachacz przestawiona geometria-ok2000pln
--pazdziernik 2005 fiat SC-- "tylko" dwie felgi alu -
ok 800pln
udalo mi sie wywalczyc odszkodowania
PS i wyleczylem sie z opon o profilu 50%
BADYL - 2006-02-16, 14:39
| Sosen napisa/a: | | I właśnie dlatego nie obniżam fury, ani nie zmieniam felg na jakieś duże z małymi oponami, śmigam country i na balonach, ale mam wszystko głęboko w poważaniu i latam sobie komfortowo, a nie z nosem na szybie wypatrując dziur i uprawiając slalom gigant. |
Akurat ten odcinek puławskiej to jest masakra tam chyba od jej powstania nie było zadnych robót a niestety musiałem tamtedy jechac reszta dróg w wawie nie wyglada tak najgorzej wiekszosc maja równy asfalt.
PS. UWAGA!!pierwsza dziura na trasie siekierkowskiej jadac od strony gocławia zaraz na wjeździe na wiadukt w kierunku mokotowa (krzyzówka z czerniakowska) na prawym pasie (jak kto woli na 2 od lewej storny) dziurka!!!!!!!!!!!!!!!czekaj juz tylko kolejnych.
KAMILOS - 2006-02-16, 15:48
Oj dziur jest dużo zwłaszcza teraz po tych mrozach.
I o tą studzienkę wystającą którą odrazu zrobili, co rozwaliłem miski, blok i sprężyny to ją obnizyli i teraz jest tam duża dziura - Jak oni naprawiaja ?
Najlepiej o każde otszkodowanie walczyć ale to trochę trwa ja czekałem 3 miesiące.
PZDR
yoshi - 2006-02-16, 15:53
nie bardzo mialem czas tam stac i czekac na psy, po za tym sram na to bo ile by mi oddali za ta felge po za tym za duzo zalatwiania, bo auto na tesciowa a nie na mnie, wiec nie chcialem robic kobiecie klopotu zaplacilem 30zl zobaczymy jak bedzie
jaqub - 2006-02-16, 18:32
2 razy uszkadzalem opony...
1 raz
235/45 R17 Bridgestone potenza so2. droga nie ubezpieczona, z gminy dostalem zwrot za fakture na 1350pln (faktura mnie kosztowala 500 czyli bilans 850 do przodu). Od uszkodzenia do wyplaty kasy minal tydzien.
2 raz
225/45 ZR GoodYear eagle F1 droga ubezpieczona w PZU 550pln po miesiacu... bo wg PZU BMW montowalo w 1992 roku takie oponki i moja betka wyjechala na tym z fabryki (sami stwierdzili ze zuzycie bieznika 10% a dobre 90% auto wtedy mialo 190tys km przebiegu juz pomijam date produkcji opony 2002rok) nie chcialo mi sie sadzic z nimi bo mialem inne sprawy na glowie...
duchPW - 2006-02-17, 00:32
| yoshi napisa/a: | nie bardzo mialem czas tam stac i czekac na psy, po za tym sram na to bo ile by mi oddali za ta felge po za tym za duzo zalatwiania, bo auto na tesciowa a nie na mnie, wiec nie chcialem robic kobiecie klopotu zaplacilem 30zl zobaczymy jak bedzie |
no to w takim razie dzięki za ostrzeżenie
a mi dziś odpalił za drugim razem, ale mam KWN do wymiany ... tylko kogo to obchodzi (nie sprzedaję auta ) - nie wiem po kiego pisac takie tematy, żeby zaraz potem napisać, ze 'olewam to i tak nic z tym nie będę robił'
- chyba każdy widzi jakie mamy drogi w Warszawie i całej Polsce ... ale skoro uważasz, ze sytuacja była warta utworzenia nowego tematu
KORDI - 2006-02-17, 01:49
A ja mam pytanko do tych co dostali odszkodowanie....
Czytałem kiedyś że żeby dostać odszkodowanie to sprawdzają czy auto nie jest obniżone,ma odpowiedni profil opony itd....takie tam duperele....krótko mówięc z artykułu który czytałem wynikało że aby udzyskać jakąś kase to trzeba mieć praktycznie seryjne auto......
Więc ile w tym prawdy....??
yoshi - 2006-02-17, 07:16
| Pioter_W napisa/a: | | yoshi napisa/a: | nie bardzo mialem czas tam stac i czekac na psy, po za tym sram na to bo ile by mi oddali za ta felge po za tym za duzo zalatwiania, bo auto na tesciowa a nie na mnie, wiec nie chcialem robic kobiecie klopotu zaplacilem 30zl zobaczymy jak bedzie |
no to w takim razie dzięki za ostrzeżenie
a mi dziś odpalił za drugim razem, ale mam KWN do wymiany ... tylko kogo to obchodzi (nie sprzedaję auta ) - nie wiem po kiego pisac takie tematy, żeby zaraz potem napisać, ze 'olewam to i tak nic z tym nie będę robił'
- chyba każdy widzi jakie mamy drogi w Warszawie i całej Polsce ... ale skoro uważasz, ze sytuacja była warta utworzenia nowego tematu |
zalozylem ten post by zworcic uwage na problem, a nie po to by pochowalic sie ze dostalem kolosalne odszkodowanie
Po za tym zeby to wszytsko, zalatwic jak trzeba, to musialby czekac na psy (brak czasu w pracy na takie tematy) po drugie auto nie nalezy do mnie tylko do Tesciowej, wiec musialbym ja ciagac po jakis urzedach, po trzecie tak jak widac to felga stalowa, a opona i tak tylko juz na ten sezon, wiec szkoda zachodu
Pawel-e30 - 2006-02-17, 07:32
Z tego co wiem to nie wzywa się policji tylko chłopków oderwanych od pługa czyli straż miejską
korzuch - 2006-02-17, 07:38
| Pawel-E30 napisa/a: | Z tego co wiem to nie wzywa się policji tylko chłopków oderwanych od pługa czyli straż miejską |
yo!
Mowa o synach sołtysów
pozdro
Łukasz - 2006-02-17, 10:55
to jest nowa klasa robotnicza 8) i ona będzie rządzić Polską
korzuch - 2006-02-17, 11:05
yo!
To dobrze bo mam majątek ziemski i chcem tam produkowac cokolwiek lub wybuduje spalarnie opon of course nielegalną
pozdro
misster - 2006-02-17, 18:35
| KORDI napisa/a: | A ja mam pytanko do tych co dostali odszkodowanie....
Czytałem kiedyś że żeby dostać odszkodowanie to sprawdzają czy auto nie jest obniżone,ma odpowiedni profil opony itd....takie tam duperele....krótko mówięc z artykułu który czytałem wynikało że aby udzyskać jakąś kase to trzeba mieć praktycznie seryjne auto......
Więc ile w tym prawdy....?? |
Ja mialem kola nie seryjne ,bo z seicento-schumacher i gosc nie mial zadnych zastrzezen,,ale robil zdjecia z numerem felgi i numerem opony
Bruner - 2006-04-06, 22:13
Jak to jest z odszkodowaniem jesli auto jest obnizone? Wczoraj przyladowalem konkretnie progiem wjezdzajac na parking, wielka wyrwa zupelnie nie widoczna od strony wjazdu, przejezdza sie przez szczyt, za szczytem wyrwa, przednie kolo spada w dol a prog wali o beton. Wiedzialem ze tam gdzies byla dziura wjec wjezdzalem bardzo powoli, na pol sprzegle, ale itak sie w nia wladowalem ladujac na progu. Jutro bede mial okazje wlezc pod samochod to sprawdze jak to wyglada, najwyzej pojade jeszcze raz, poprawie z rozpedu i zadzwonie po policje. Problem w tym ze mam auto obnizone o ok 4 cm, wiec nie wiem czy moge liczyc na jakas kase.
KORDI - 2006-04-06, 22:54
No właśnie z tego co ja sie orientuje to przy obniżonym aucie możesz już mieć problemy......
Ale niech sie wypowiedzą osoby które dostały odszkodowanie......
PozdrOOfki.....
KAMILOS - 2006-04-06, 23:01
| Bruner napisa/a: | | Problem w tym ze mam auto obnizone o ok 4 cm, wiec nie wiem czy moge liczyc na jakas kase. |
Ja miałem obniżone i to dużo (miałem padnięte amortyzatory i pęknietą sprężynę) i się nawet do tego nie przyczepili.
PZDR
misster - 2006-04-07, 10:21
mysle ze obnizenie samochodu nie ma wiekszego znaczenia,jezeli jest dopuszczony do ruchu tzn.przeszedl badanie techniczne-jest sprawny to powinni wyplacic odszkodowanie
Ps.chyba ze obnizyles auto przez obciecie sprezyn
Bruner - 2006-07-01, 23:43
Przez jakiegos debila ktory wysepke poza terenem zabudowanym otoczyl 5 cm kraweznikiem z ostra krawedzia i na dodatek bialy pas dookola wysepki namalowal tak, ze konczy sie ona kilka cm poza pasem wlasnie uszkodzilem obie lewe felgi. Wystarczylo lekkie oslepienie przed sama wysepka przez jakiegos polmozga z pseudoxenonami (napewno w jego mniemaniu dobrze ustawionymi) i 100 km/h. Jest szansa wyrwac odszkodowanie od zarzadcy drogi w takiej sytuacji? W koncu zrobili bubla, ok rok temu na jednej z tych wysepek (jestich kilka) ktos strzelil dacha, pewnie juz nie jeden przedemna uszkodzil sobie kola. Kola mam prawie seryjne - z przodu 185/60R14, z tylu tak jak fabryka przykazala - 195/60R14, zawias lekko obnizony.
Jesli jest szansa to policje trzeba wzywac od razu na miejsce, czy moge np rano podjechac na komisariat? Nawet nie ogladalem kol na miejscu bo w ciemnosci nic bym nie widzial, ale juz na oswietlonym parkingu widze wyraznie uszkodzenia obu felg, opony i zawieszenie tez mogly zdrowo oberwac.
damiano_e30 - 2006-07-01, 23:51
Nie chce być złym prorokiem ale znając życie to jak zwykle stwierdzą "niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze".
misster - 2006-07-02, 12:41
jedz do komisariatu i zglos to zdarzenie,nie zaszkodzi.Napewno z ruchem drogowym podjedziecie na miejsce zdarzenia,tam sprawdza sposob oznakowania tej wysepki i napisza ci notatke o kolizji drogowej,z ta notatka udajesz sie do zarzadcy (właściciela) drogi i tam ubiegasz sie o odszkodowanie.Własciciel wskaze ci gdzie tzn. w jakiej ubezpieczalni jest ubezpieczona droga.I pozniej juz tylko walka z ubezpieczycielem drogi Warto sprobowac!!!Jezeli nic nie wskurasz,to przynajmniej poprawia oznakowanie i nastepnemu uratujesz zycie.
pozdrawiam
KAMILOS - 2006-07-02, 13:35
Z tego co sie dowiadywałem to trzeba wezwać policję odrazu po kolizji nic nie da na drugi dzień. Możesz pojechać tam wieczorem i wezwać policję na miejsce i powiedzieć że przed chwilą to się stało a nie kilka dni wcześniej.
Ale możesz spróbować podjechac na komisariat może to coś da.
|
|