BEEMKA - KLUB
BEEMKA KLUB

OFFTOPIC MOTORYZACYJNY - o ja .... ale zimno

duchPW - 2006-01-20, 09:17
Temat postu: o ja .... ale zimno
Siemacie - dziś próbowałem odpalić autko, ale akumulator zdechł, więc postanowiłem go wyjąć i zanieść do domu (niechby sie chłopak ogrzał.... może jeszcze będą z niego ludzie), ale tu przykra niespodzianka...

zamarzł mi zamek i to w dość dziwny sposób: kluczyk wchodzi jak w masło (więc jednak z pewnym oporem :wink: ), przekręca się i nawet uruchamia centralny zamek .... ale nie chce się za €κζ§©* wcisnąć ... i już opadłem z sił (umysłowych) - dziś po pracy zamierzam chyba użyć młotka :idea: :oops: :roll:

celowo piszę ten żal w OT, bo nie oczekuje od Was pomocy, a tylko współczucia :lol:
...choć jakby ktos miał jakiś genialny pomysł, to chętnie posłucham... choć zaznaczam, że autko stoi na dworze (dziś było - 23 st. C), nie mogę odpalić, o pchaniu nie ma mowy... same tragedie :mrgreen:


pozdro


*jak ktoś nie zrozumiał, lub nie umie przeczytać, to proponuje kupić sobie słownik brzydkich wyrazów (alfabet podwórkowo-komiksowy)

korzuch - 2006-01-20, 09:51

yo!
żałujesz bercie garazu to strzeliła focha :mrgreen: :D
pozdro
PS mam album scienny ze słownikiem :D

nokerman - 2006-01-20, 11:23

jak chcesz go wcisnąc to:
Zagotuj wode w czajniku bezprzewodowym
i migiem na parking (tylko żeby nie wystygła!!)
polej po zamku (nie do środka)
potem po całości WD40 od zewnątrz i od środka pod tapicerką
potem poklikaj żeby sie przesmarowało

i powinno być git

ja to samo miałem zeszłej zimy, jak narazie do tej pory spokój
----------------------------------------------------------
Puławy, godz. 5:20 temp: 24,5'C
ide do auta
zamki OK
wsiadam, światła (aktywacja aku)
otwieram maske, rzut okiem na całokształt
brak wycieków, płyny w stanie płynnym.
wsiadam, kluczyk w stacyjke i ...















załapuje za pierwszym razem
przez sekunde słychać klekot (jednak gesty olej)
po sekundzie wszytko OK
10 minut na wolnych obrotach,
dobrze sie spisałaś M40 :D

godz. 5:30 zamykam furke i ide na "emkę" :wink:


PS. Piotrze a codo tego bagażnika WSPÓŁCZUJĘ CIE i wspieram duchowo

Łukasz - 2006-01-20, 11:39

ja jeszcze jak było na plusie zapodawałem gęsto wd40 i teraz nie ma żadnych problemów.
Lord Lukasz - 2006-01-20, 13:35

WD40 pomaga ale nie zawsze, ja co jakiś czas smaruje zamki jakimś dziwnym smarem i puki co nie zamarza, do tego uszczelki przecieram parafiną :?: :?: :?: nie wiem skąd taki patent ale sąsiad mi doradził i wyobraźcie sobie ze w weekend umyłem auto na myjni, i po mrożnej nocy drzwi sie pootwierały normalnie, do wkładu zamka nalałem "gerwazego" ze sklepu motoryzacyjnego. Silnik początkowo też skrzypi troche bo minerałek musi prześć ze stanu stałego w ciekły.

Auto mi odpala normalnie ale zanim sie zagrzeje to np. wycieraczki przesówają sie tak wolno że kilkadziesiąt sekund zajmuje im cała szyba, kierunkowskazy zaczynają migać po koło 5 sekundach, zmieniarka jeśli odpali jakąś płyte to puszcza utwór od połowy gdzieś w środku lub poprostu wyświetla ERROR

pudzian - 2006-01-20, 14:26

mi niestety tak samo ja pioterowi_w akumulator odmowil posluszenstwa :x a ja sie spieszylem na egzamin jakos dalem rade pozdro
Łukasz - 2006-01-20, 14:34

bo koledzy, pewnie jeszcze nie wiecie, ale w mrozy najlepszy jest rower - zawsze zapala. Polecam "górale", bo "kolarki" się ślizgają.

Piotrek na cholerę Ci to BMW, nie masz na co pieniędzy wydawać? :mrgreen:

P.S mój Pies też śpi na dworze i jak rano wychodził z kojca, to jakby w nocy było z 23 na plusie, a nie na minusie - z takim wigorem :lol:

KotSylwester - 2006-01-20, 14:45

DO zamków polecam odmrażacz z Orlenu. W uno zamarzły mi zamki na amen, psiknąłem i po 1 ( JEDNEJ ) sekundzie zamek działa jak w środku lata.
Baur - 2006-01-20, 15:27

[color=orange]NO CO JEST ?? ???? UPAŁ ZELŻAŁ !! !!!!!!!!!!! :D
[/color]

duchPW - 2006-01-20, 15:52

wczoraj w nocy (było - 21) psiknąłem ale nie pomogło - dzis poprawiłem ... i spoks - akcja otwieranie zakończona pełnym sukcesem - muszę jeszcze popsikac Wóde40, bo przycisk otwieracza zamka pozostaje wciśnięty, ale to i tak postęp w porównaniu do tego jak wczoraj nawet nie chciał drgnąć ... fakt, że jest juz tylko -13 :lol:


.... zaraz lecę po nowy akumulator (na żarcie miec nie będę, ale aku kupię :mrgreen: )

Daniel - 2006-01-20, 16:59

Nie wiem jak u was ale na wschodzie(SokołówPodlaski) dzisiejszej nocy było -25stopni. Jedno autko E30 odpalalił za pierwszym razem tyle tylko że biegi ciężko wchoidziły jak cholera. Ale po ok 5 minutach było juz ok. A drugie Meganka- odmówiła posłuszeństwa. Padł akumulator. A na dodatek "zawiesiła" się skrzynia biegów na wstecznym i całkowita klapa. Auto stoi u mechanika.
JA CHCĘ WIOSNY!!!!!!!!!!!

duchPW - 2006-01-20, 18:33

ciekawe jak radzą sobie na syberii ... poza tym, że palą pochodnie pod miską olejową
Mariusz - 2006-01-20, 21:01

Nie ma to jak centralny zamek ;-)
Przynajmniej dodatkowe atuty podczas zimy :)

jaqub - 2006-01-20, 22:24

Centrum Lublina godz. 7.20 -22st wkladam kluczyk w zamek, przekrecam cyk centralny otwarty.. zapala sie swiatelko.. wkladam kluczyk w stacyjke wycieraczki wracaja na pozycje ( w normalnym tempie), przekrecam... za pierwszym razem CACY... wszystko super ale aluminiowa galka dzwigni zmiany biegow i raczka recznego troche zimne... wiec grube rekawice skorzane i wszystko OKa... jesli Wasze autka nocuja na wolnym powietrzu to bardzo polecam pokrowiec foliowy z OBI ( za jakies niecale 20pln) na gorna czesc auta... jest super: TANI, nietrzeba skrobac, mozna "strzepnac" snieg potem wrzucic w bagaznik i po klopocie, i zabezpiecza autko z gory wiec ani przy odwilzy a pozniej przymrozku nie zamarzna drzwi ani zamki nie sprawia niespodzianek....
Menel - 2006-01-21, 18:55

a nie pobudzacie akumulatora w takie mrozy? czasami to pomaga...na pare sekund wlaczyc swiatla lub cos innego...
duchPW - 2006-01-22, 11:05

menel napisa/a:
a nie pobudzacie akumulatora w takie mrozy? czasami to pomaga...na pare sekund wlaczyc swiatla lub cos innego...

stara dobra szkoła - oczywiście, ze tak należy robić :mrgreen:

henry - 2006-01-22, 21:02
Temat postu: aku.
.........ależ oczywiście ,że tak nie ma sensu robic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..............
marcinkosky - 2006-01-22, 21:10

Witam.
Ja juz nawet nie odczuwam tego mrozu :D
Od piatku przez sobote i w niedziele tezbylem w pracy i przez prawie caly czas stalem na dworzu w te pizdziawe :(

A autko odpalalo bez problemu :D

pozdr

MrKrYH_e34 - 2006-01-22, 22:15

dzisiaj bylem pojezdzic na sankach i bylo tak zimno ze mi sople z nosa wisialy heheh mialem 3 pary spodni buty zetory 2 kurtki i z 3 bluzy hehhe moje jak dotad niezawodne toko z novym akumulatorem zakrecilo tylko 2 razy i padlo hehe ale na zaciag poszedl jak burza hehehe problemy mialem z biegami bo nie szlo wrzucic zadnego chyba przez zamarzniety olej :/ pozdro oby mrozy byly mniejsze bo to juz nie jest wcale smieszne ..
duchPW - 2006-01-22, 22:24
Temat postu: Re: aku.
henry napisa/a:
.........ależ oczywiście ,że tak nie ma sensu robic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..............

ja tam zawsze wierzę w to co mówisz/piszesz, ale jakbyś zechciał Heniu rozwinąć swoją wypowiedź, bo z tego co pamiętam, to nawet na kursie prawa jazdy uczyli, że w mrozy właśnie tak należy postępować przed rozruchem

Menel - 2006-01-23, 03:21
Temat postu: Re: aku.
Pioter_W napisa/a:
henry napisa/a:
.........ależ oczywiście ,że tak nie ma sensu robic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!..............

ja tam zawsze wierzę w to co mówisz/piszesz, ale jakbyś zechciał Heniu rozwinąć swoją wypowiedź, bo z tego co pamiętam, to nawet na kursie prawa jazdy uczyli, że w mrozy właśnie tak należy postępować przed rozruchem


tak samo zawsze mam cie Henry za takiego guru forumowego i to co napiszesz to zawsze biore do siebie itd itd ale...tutaj az musze poprosic Cie o konkretna wypowiedz do tego co napisalem..dlaczego nie ma sensu ?

Filos51 - 2006-01-23, 08:41

Witam

Dzisiaj odpalenie mojej beci po całej nocy stania pod gołym niebem trwało około 8 sekund.
A za oknem:



Prawie się skala skończyła na termometrze.
Poprostu SZOK.!!!

Niema jak BMW.

Pozdrawiam.

p.s troszke słaba jakość fotki ale to z komórki przez okno robiłem. :)

Lord Lukasz - 2006-01-23, 09:57

No u mnie dzisiaj nad ranem było -29, bateryjke miałem w domu więc jakoś odpalił rano.
KotSylwester - 2006-01-23, 11:34

U mnie dziś jakieś -27 -28st. C. Jeżeli termometr jest ok.

Otwieram uno, wsiadam, fotel zesztywniał i był jak taboret.

Przekręcam kluczyk.... rzęzi powoli...za 4 obrotem załapał na dw agary 10 obr/min... lekko w pedłą i zgasł...

Drugio raz to samo ale po nacisnięciu pedału wkręca sie powolutku, śmierdzi paliwo ....
pracuje na dwa gary z 600obr min....pedał... jest z 1200obr na dwa gary. pochodzil tak z 15-20sekund, potem na 3 ..... na ulicy chyba dopiero na 4 złapał... mam jakieś 18km do pracy i szyby jak to w takim badziwewiu zaszronione nadal były od wewnątrz...

Megane - nie odpaliło, farelka pod silnik na godzine... POSZŁO:)

Baur - 2006-01-23, 15:03

He he he...

U mnie w prac:

megane diesel (auto z południa europy- bardzo zacny producent z sukcesami w F1 i super 1600, najbezpieczniejsze auta - bo nie jeżdzą) - został na weekend pod firma, o 17stej w piatejk po 8 h postoju już nie dała się odpalić. Stoi teraz w naszym garażu w firmie obłożona piecykami i z prostownikiem pod paszczą.

fiat panda (samochód roku 2005 !! !) - to samo - kilka h pod firmą- i kabelki musiały iśc w ruch

seat ibiza (hiszpańska precyzja - niemiecki temperament) - padł

volvo s60 d5 (marka premium wykupiona przez forda- a ford gówno wort i popsuje wszystko) - wieczne problemy....

Mam najstarsze (i najszybsze :) )auto wsród pracowników - odpaliło bez problemu, jak co dzień, czy to w nieogrzewanym garażu czy to po wielu godzinach na mrozie. Ot, niemiecki nudny samochód dla bandytów..

KotSylwester - 2006-01-23, 15:40

i w do dodatku najtańsze i to kombi.. kurcze... bandyci to jednak chyab tylko na głupich się kreują, wiedzą co kupić...
Łukasz - 2006-01-23, 18:16

A mojego przyszłego teścia auto - Citroen Berlingo 1.9Diesel 2004 , garażowany pod chmurką co rano odpala bez problemu :shock: (a francuza bym chyba raczej napewno nie kupił). Zastanawiające.
Felicia ojca - diesel - nie ruszyła dziś z garażu.
Seicento mamy - stanęła na Lubelskiej......

o moim gracie nie piszę, bo się robi i nie jeździ :mrgreen:

--==maly==-- - 2006-01-23, 19:12

Panowie a przy jakiej temperaturze zamarza olej silnikowy, do wspomagania i reszta dziadostwa? W wiadomościach mówią o -35 lub nawet -40 :shock:
Coś mi się zdaje,że przy takiej temperaturze już żaden samochód stojący pod chmurką nie odpali pozatym szkoda silnika.

P.S. Puki co moja beemka sprawuje się super odpala z dotyku a caly dzień pod chmurką.

Scigany - 2006-01-23, 21:36

moja pompa wspomagania przy odpalaniu takie odglosy wydaje, jakbym szlifierka blache cial, po 5ciu sekundach ustaje, tak mi sie dzieje ponizej -15stu stopni, nowy olej a gesty jest jak smola jak przymrozi, Wam tez sie zdarza taki "krzyk" pompy na silnym mrozie ?
KotSylwester - 2006-01-23, 22:20

nie dramatyzujmy samochody nie są robione tylko na afryke i europe.... To co sie u nas dziej chwilowo teraz jest normą w innych miekscach na swiecie i ludzie nie używaja tam sani i psów.... Ja dzisiaj odpaliłem Baura po 2 tyg bez odpałki... zakrecil 3 razy i dpalił. Stoi w nieogrzewanym ale jednak w garażu... A tak mnie wszyscy straszyli żebym aku wyciągał... i bym biegał jak gupi po lodzie z akumulatorem.... A jakbym się wywrócił? To co ? A wiecie że z aku.... to jeszcze nikt nie kłamał.... :mrgreen:
henry - 2006-01-23, 22:56
Temat postu: AKUMULATOR
Witam !! Juz czwarty raz pisze ten post i nie daje sie wyslać .Ale do rzeczy..........Akumulator posiada "w sobie " zgromadzony określony ładunek elektryczny i każde włączenie odbiornika energii elektrycznej powoduje jego "uszczuplenie".Włączając światła zmniejszymy i tak dostepna ilośc energii do uruchomienia rozrusznika.
Właczanie świateł ma (niby) podnieśc temperature elektrolitu i teoretycznie podnieść znamionową pojemnośc akumulatora do wartości np. jak w wyzszej temperaturze.Ale........
Kilkanascie lat temu "MOTOR' przeprowadzil taka próbe , a w jej wyniku okazalo sie ,że temperatura elektrolitu wzrasta o ..........0,0005 stopnia Celsjusza.Gdyby wzrosła o 5-10 stopni to efekt bylby znaczący a tak to mamy klasyczny efekt placebo.Dobry akumulator uruchomi samochód nawet po operacji włączenia świateł.Słaby..........nawet bez ich włączanie nie uruchomi go , a tylko zmniejszymy i tak skromny zasób energii w akumulatorze..............I taka jest prawda....PZDR - henry

[size=9:][ [i:][b:]Dodano[/b:]: Pon Sty 23, 2006 11:10 pm[/i:] ][/size:]
Jak juz o akumulatorach to jeszce pare uwag.Na początku o akumulatorach bezobsługowych.Jedynym prawdziwym akumulatorem bezobsługowym jaki widzialem był akumulator firmy OPTIMA ( wyglada jak sześć okrągłych kondensatorów sklejonych ze sobą). To co jest głównie na rynku to akumulatory "troche rzadziej obsługiwane".One i tak wymagaja kontroli poziomu elektrolitu i okresowego doładowywania kiedy nie sa używane.
Z ostatnich testow akumulatorow zamieszczonych w prasie wynika ,że godne polecenia są firmy VARTA i BOSCH.Moze nie tak ważna jest firma jak stan kupowanego akumulatora.Akumulator warto kupowac tam gdzie jest on okresowo doladowywany przed sprzedażą(Sa takie sklepy).Akumulator ,który stoi na półce ponad pól roku i nikt go nie doładowuje naprawde niewiele jest wart.Trzeba patrzec na date produkcji i uruchomienia (zalania).Swoje akumulatory użytkuje srednio 5-7 lat , a zdarzylo mi sie uzytkowac nawet i 8,5 roku i który działał dalej tylko "załatwiłem" go przez własną głupotę.Ale to juz inna historia............Pozdrawiam - Heniek
PS.Jacku !! Żadnym guru to ja nie jestem , uczę się BMW od Was wszystkich , sam znam sie tylko na prądzie............

Menel - 2006-01-24, 00:43

dla mnie i tak zostaniesz ala guru.w najbardziej waznych technicznych sprawach nie ma dla ciebie tu rownego... i poslucham twojej rady. mam nowy aku ale strzez sie jak nie zapali :mrgreen:
pozdro henry 8) [/quote]

HeMP - 2006-01-24, 12:13

HENRY wlaczenie malego odbiornika pradu przed rozruchem auta nie ma na zadaniu podniesc temp. aku tylko ruszuc elektrolit w aku(co i tak daje ale nieznaczny wzrost temp.) i nie narazac go na nagle obciazenie gdy jest zmarzniety np.rozruchem ... co powoduje wygiecie plytek i wewnetzne spiecia co znacznie obniza napiecie w momecie rozruchu a to skutecznie kaplikuje rozruch.... a i jeszcze jedno gwaltowne obciazenie aku rozruchem w zime czsami powoduje wygiecie plytek na stale i zwarcie wewn.co moze zniczyc.... heh ZNISZCZY aku nie odwracalnie!!!
KotSylwester - 2006-01-24, 12:30

HMP, ale tyczy się chyba aku prod zza wschodu... Pozatym nie ma możliwości zniszczyć aku w ten sposób z porstego powodu, zanim dokonasz rozrchu i tak prąd pobiera chcoiażby pompa paliwowa a w dieslu świece żarowe Tak sobie pomyślałem na zdrowy rozsądek... Oprócz tego po przekręceniu kluczyka słychać inne odgłosy, zależnie od samochodu...
henry - 2006-01-24, 20:54
Temat postu: Aku
Do Radka i Jacka - dzięki chłopaki za poparcie , gdyby akumulatorowi miałyby wyginac sie płyty od rozruchu to nie bylby akumulatorem rozruchowym, a tylko takie mamy w samochodach. Ale ja nigdy nie próbuje narzucac nikomu swojego zdania .Jezeli ktos uważa ,ze warto "pobudzac" akumulator .....to jego sprawa.

Jacku !! Sądzę ,ze nowy akumulator Cie nie zawiedzie , ale dbaj o niego w przyszłości.Ktoś w poscie o akumulatorach napisał ,ze w celach ma krysztalki elektrolitu..........To efekt permanentnie niedoładowanego akumulatora z elektrolitem o gestości prawie wody......i braku troski własciciela o niego..PZDR - Heniek

jaqub - 2006-01-24, 21:59
Temat postu: Re: Aku
henry napisa/a:
Do Radka i Jacka - dzięki chłopaki za poparcie , gdyby akumulatorowi miałyby wyginac sie płyty od rozruchu to nie bylby akumulatorem rozruchowym, a tylko takie mamy w samochodach. Ale ja nigdy nie próbuje narzucac nikomu swojego zdania .Jezeli ktos uważa ,ze warto "pobudzac" akumulator .....to jego sprawa.

Jacku !! Sądzę ,ze nowy akumulator Cie nie zawiedzie , ale dbaj o niego w przyszłości.Ktoś w poscie o akumulatorach napisał ,ze w celach ma krysztalki elektrolitu..........To efekt permanentnie niedoładowanego akumulatora z elektrolitem o gestości prawie wody......i braku troski własciciela o niego..PZDR - Heniek


ja pisalem o krysztalkach... ale do aku nie dolewal nigdy ani wody ani nic ( zawsze poziom byl OKa) nie mozliwe zeby byl niedoladowany jak jezdze bardzo czesto po 100km dziennie w piatek po pierwszej fali zimna raniutko odpalil za dotknieciem... tego dnia przejechalem jakies 120km (glownie na trasie predkosc ok 120km/h)... i autko na mrozie stalo tak ponad 4 doby... z akumulatorem w w dwie poprzednie zimy NIGDY nie bylo problemu, alternator tez laduje b. dobrze bo po odmrozeniu i 15 minutach ladowania prostownikiem zapalil (troche slabo krecil rozrusznik) ale po nagrzaniu auta wszystko bylo OKa...

henry - 2006-01-24, 22:55
Temat postu: Jeszcze o aku....
Witaj jaqub !! Naprawde nie mialem na mysłi krytyki Twojego podejscia do akumulatora , ale z nimi tak jest ,ze przypominamy sobie o nich kiedy przestaja kręcic.Niemożliwe ,zeby elektrolit Ci zamarzl , jesli akumulator byl w 100% naładowany.A kiedy sprawdzales ostatnio jego poziom?? A kiedy sprawdzałes gęstość elektrolitu (jedyny wiarygodny wskaźnik jego stanu naladowania??? Pewnie Twój sie nazywa bezobslugowy .ale poziom chyba da sie sprawdzić???W tych cięzkich , zimowych warunkach nawet te Twoje przejeżdżane 200 km to moze byc za malo by akumulator byl w pełni naładowany( masz włączone światła, dmuchawę, czasem wycieraczki , czy tez ogrzewana szybę, nie mówiąc o innych "bajerach".Bilans energetyczny chyba masz prawie na zero.
Dobrze ,ze teraz doładowujesz akumulator , bo te 15 minut , to sam wiesz ,ze bylo za malo........PZDR - Heniek

urbi - 2006-01-24, 23:06

wy tu gadu gadu a tu minus pincet na polu ..... matko i corko ja chce WIOSNE !! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
jaqub - 2006-01-24, 23:55

ja mam najzwyklejszy akumulator 75Ah z odkrecanymi korkami (6szt) od gory i z boku jest taka rureczka jakby odpowietrzajaca (w deklu aku), aku firmy TAB (taki czerwony)... stan sprawdzalem kilka razy i zawsze byl tak jak trzeba... mozliwe ze przez ta rureczke z boku on zaciaga sobie wode z powietrza? gestosci przyznam szczerze to niesprawdzalem (bo nie mam czym)...
co trzeba zrobic zeby zagescik elktrolit? odciagnac to co jest i dolac elektrolitu nowego ( a co ze starym przeciez nie w kibel) czy sa jakies substancje (sprawdzone!!!) ktore pomaga?
a co doladowania przez 15 minut to chcialem tylko uruchomic auto i sprawdzic czy mroz nie wyrzadzil szkod w innych ukladach... ale silniczek pali odrazu, hamulce OK, wspomaganie tez wiec poki co wszystko dobrze...

henry - 2006-01-25, 00:09
Temat postu: Aku
Jaqub!! Tylko nie dolewaj przypadkiem elektrolitu.Elektrolit mozesz "zagęścić" tylko przez ładowanie akumulatora.Ta rureczką odbywa sie usuwanie nadmiaru gazów (wodoru i tlenu ) podczas ładowania.Aerometr do pomiaru gęstości kosztuje chyba nie wiecej jak 10-15 zł.Ładuj prostownikiem i sprawdzaj aerometrem gęstość.W Twoim przypadku ,jesli kupiles akumulator zalany i naladowany prze cały czas eksploatacji mogła tylko woda odparowac z elektrolitu.W razie czego pisz na PW co wiem to Ci wyjaśnię.......PZDR - henry
jaqub - 2006-01-25, 00:16

DZieki HENRY!!! laduje od 16stej i chyba zostawie na noc (do 7 rano) mysle ze nic mu bedzie jak przez noc postoi... hehe wiem ze aerometr kosztuje grosze ale jakos nigdy nie mialem okazji kupic (moze teraz)... jedyna rzecz co mnie dziwi to to ze nie ubywa wogle w celach (caly czas jest na dobrym poziomie)... POZDRAWIAM!!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group